Heviran pomaga ale na następny dzień i tak znowu wyskakuje.Alp 2 dni przed i nie mam problemu ,lecz umysł nie jest w pełni sprawny. Aktualnie stosuje l-tryptofan i l-tyrozyne jako suplement(3tyg) dzięki czemu nie muszę już brać Alpy a haviran stosuje jak wyjeżdżam w dłuższą podróż lub 2dni przed imprezą by znikły mi pryszcze(hev 400mg). Alpy to gówno którym łatwo jest się uzależnić stosuj OSTROZNIE. Przypomniało mi się kolejnie zastosowanie Alp gdy nie możesz zasnąć po stymulantach 2mg i po 30 min śpisz.
(w skondensowanej formie "pakietu XXL").
Dawniej brałem pregabalinę, aktualnie 3x0,5mg alprazolamu na dobę...
Chciałbym to zmniejszyć, napiszcie jakie macie doświadczenie w łączeniu pregabaliny z alprazolamem...
Czy odczuliście jakąś synergię w działaniu ? -> Co ma szansę wpłynąć na stosowanie niższych dawek i może dać szansę na cięcie dawek. Redukcja jest konieczna u mnie, benzo jest depresantem i zdaję sobie sprawę z nędznej sytuacji w jakiej jestem, biorąc już 3 rok.
Z góry dzięki za merytoryczne odpowiedzi "lękowców/nadwrażliwców", którzy leczyli się tymi dwiema substancjami.
19 grudnia 2023Ukurwiony420 pisze: Jeżeli jest xanax sr to jak rozpuszczę pod językiem szybciej zadziała?
Także zacznę brać przed robotą 0,5 mg, teraz alpra mnie mocno seduje więc tyle powinno starczyć.
01 czerwca 2025tmpunknownusr pisze:
Chciałbym to zmniejszyć, napiszcie jakie macie doświadczenie w łączeniu pregabaliny z alprazolamem...
Czy odczuliście jakąś synergię w działaniu ? -> Co ma szansę wpłynąć na stosowanie niższych dawek i może dać szansę na cięcie dawek. Redukcja jest konieczna u mnie, benzo jest depresantem i zdaję sobie sprawę z nędznej sytuacji w jakiej jestem, biorąc już 3 rok.
Z góry dzięki za merytoryczne odpowiedzi "lękowców/nadwrażliwców", którzy leczyli się tymi dwiema substancjami.
Pregabaline poznałem przy odstawianiu właśnie alprazolamu. Zalecone miałem całkowicie odstawić w wersji SR i dawce 0,5 mg na połowę dawki z 75mg tabletki pregabaliny. Faktycznie odczułem ulgę i odstawiłem alprazolam,.
Jak już tutaj jestem to się zapytam mianowicie jestem na thiocodin ie już z 5 rok i to od 2 lat biorę rano i wieczorem do 720mg plus jakieś pregi, hydroksyzyny. Pytanie brzmi, czy ludzie w tym temacie biorący thiocodin codziennie, też macie tak że jak bomba zejdzie lub na drugi dzień macie takie poty jak świnia? U mnie jest tak codziennie, ani ten pot nie śmierdzi ani nic, jedyne co to po pol/całym dniu jak to wyschnie to jest normalnie np. Na plecach plama biała od soli wypocinych. Ale to są takie poty nawet w zimę przy -15°C potrafie tak się przepocic że taka sól się pojawi na podkoszulku, bluzie i kurtce. No na kurtce to tam po 2-3dniach. No i jest z tym pierdolenia bo wyjście do żabki potrafi być podobne w skutkach no i komfort... Zaczęło się niby po wenlafaksynie bo wcześniej było mi się ciężko spocić, a odkad mi przepisał wenlafaksyne z 4 lata temu może 5lat to się zaczęło to w takim stopniu. Odrazu mówię że wenle brałem może 4miesiace z tego co pamiętam i nie biorę jej już 4lata a dalej się pocę, i zastanawiam się czy teraz to nie przez kodeine ale np. Jak wezmę alprazolam i jestem bardziej wyluzowany to tez jakoś mniej się pocę lub wcale. Dodam ze jak zajebie thioco i zacznie wchodzić to też mniej mi to przeszkadza i jakoś wolniej się pocę i trochę mniej, dopiero jak zejdzie albo na drugi dzień się tak zaczyna. W pracy w cieplejsze dni to mam 3-4 podkoszulki na dzień i jeden się przepoci, gdzieś go tma wywieszę i zmieniam i tak parę razy... Bo wyglądam jakbym normalnie z basenu wyszedł chwilę co. Dodam że lekarze chuja wiedzą co z tym robić, mówiło mi tylko 1 czy 2 lekarzy że tylko zastrzyki mogą pomóc, ale znowu toksyny będą w organizmie się "odkładać" także no. Może ktoś podobnie ma
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.