Pragnę tylko jednego żeby w ośrodku zadbali o mnie tydzień dwa farmakologicznie podczas odstawieńki, gdyż moje choroby których mam sporo zapalenie szpiku, kości, połamany kręgosłup obie nogi, niedowłady wiotkie, padaczka, depresja, jest nie do zniesienia wiem bo próbuje to rzucić nie od dziś i w moim przypadku potrzebna mi pomóc również w tym zakresie, potem psychicznie będę już walczył jakoś.
Dzięki, sorry za zażalanie się, należy mi się wiem za lata ćpania dostać teraz po ryju, ale ośrodki prywatne jak patrzę mają wszędzie pomóc w okresie odstawiennym (o cenach całych pobytów nie wspominam). Mnie wjebali jak zgłosiłem sie dobrowolnie bez żadnych myśli samobójczych, właśnie do zamkniętego z samobójcami, depresjami, schizosami, upośledzonymi - no to nie jest detoks tylko oddział ogólny dla kogo nie wiem ale zwozili tam głównie agresorów zaćpanych mefedronami i nagle babcie która płakała gdzie ona się zgłosiła taki mam szpital psychiatryczny z detoxem. Podobno jest tam detox ale nigdy mimo iż prosiłem, tam nie trafiłem. Dobra nie marudzę już wam, ale proszę dobrych ludzi o wsparcie nie mam się do kogo zgłosić po prostu, a jak zobaczyłem pomoc online, psycho, psychia, detos AI to łeb mi wyparował do reszty. A leczenie na własną rękę psychodelikami też wyszła mi bokiem bo trwa to już lata...
Pozdrawiam!
LSD found and called me.”
.-=
Wybaczcie sranie żalem i pretensjami...
LSD found and called me.”
.-=
LSD found and called me.”
.-=
Tak, od razu puchę grzejesz
LSD found and called me.”
.-=
Po prostu gdy nie ma miejsva na detoxie a tak zdarza sie czesto to wysylaja na zwykly oddzial ogolny psychiatryczny
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
