06 stycznia 2020klawiatura pisze:W tym pięknym mieście nie spotkałam się nigdy z metą :P19 marca 2019shinobiik pisze: Poznań 150zl
Jakość nawet dobra
Powiem tak.... jak pierdolnie i nie będziesz długo spał to znaczy że dobre
A w pzn takie właśnie jest![]()
Zaskoczyłeś mnie.
No mieszkam blisko pzn, od dzieciaka też obracam się w tym mieście, i generalnie zawsze było tak że helupy i prawdziwego piko nie dało rady dostać. Jedynie coś co próbowało pikulca udawać..głównie na Dolnym jadłem te oryginalne
Pozdro dla tych co piszą że po 70 haha byście ostry wystrzał mieli po jednej belce z prawdziwego piko
Jakby ktoś był ciekawy dlaczego tu siedze jak abstynencji mam 10 miesięcy to szukam wsparcia , inspiracji do bycia trzeźwym.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
