Stymulanty, w strukturze których występuje trzeciorzędowy atom azotu (w pierścieniu pirolidynowym).
Więcej informacji: Alfa-pirolidynoalkilofenony w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 3288 • Strona 320 z 329
  • 1718 / 274 / 0
@Retrowirus ta żółta alfa jest spoko i tak to na pewno A-PVP. Pięknie się topi i daje mnóstwo dymu, jest cholernie mocna, niepotrzebnie robiłem też sniff bo tak jest gorzej. No i poza tym ciężko trochę zrobić linię.
  • 3671 / 606 / 1
A powiedz mi miałeś od tego samego vendora alfę z przełomu grudnia stycznia? Możesz jakoś porównać? Widziałeś że ma nowy sort nowa dostawa? :)
Wysyłam ci pmke @zburzony
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 1718 / 274 / 0
@Retrowirus nie, tamtej nie widziałem. Ale wiem że następny rzut będzie znowu biały.
  • 93 / 14 / 3
Dzien dobry,

pierwszy raz w zyciu, po 4 latach dlugich wpierdalania klefedronow czy innych tego typu mam zaszczyt sprobowac stimka alfe teraz. Wzielam okolo 75 mg (2 lajniki male) i stymulacja w ciagu 20 minut sie rozkrecala i mnie wrecz wywalilo z kapci po chwili. Teraz mija juz ponad godzina odkad wzielam A-PVP, lekko czuje ze cooooos tam troszke moze i schodzi po malutku, lecz stymulacja utrzymuje sie pierwsza klasa.

Moje pierwsze wrazenia po alfie sa zadawalajace w chuj, ale co potem? Zobaczymy, nie mniej jednak cos nowego dla odmiany a nie to samo walkowac rozne 3-CMC z ulicy + zamawialam to nie ustawiajac sie a przez internet, wiec mysle ze w porownaniu z kamykiem takiego Sebka z pod bramy - jest roznica w czystosci i "dodatkach".

Calosc przyszla w woreczku bedacym zawinietym w gabce ktora byla w takim fajnym opakowaniu. Konsystencja taka sniegowa, mi przypominala cos miedzy feta a koksem. Zapach dosc taki *chemiczny* (aka nie wiem co do konca czuc bylo ale cos jak chlor or something, taka intensywniejsza won). Calosci nie trzeba kruszyc i przyjemnie sie wciaga. Nawet nie czuc szczypania w nosie/kataru wiec nie trzeba sie martwic ze bedzie nieprzyjemne wciagansko. Calosc donosowo ma come up do pol godziny, stymulacja sie po malu rozkreca az jest peak fajny po czasie.

Wroce tu po konsumpcji zrobic update, jeszcze mam meecik z besties wiec moze tam dokonczymy wcinac to cudo.

PS: psychoz nie odnotowano (jeszcze) %-D
kontakt i reszta: guns.lol/oooizneb

:liść: :wino: :papieros: :kreska: :strzykawka:
  • 3671 / 606 / 1
Pamiętaj że po alfie inne ketony nie działają przez jakiś czas ponieważ alfa jest zbyt silna i reszta się nie przebija.

Spróbuj sobie spalić alfy z żarówki to dopiero zobaczysz... ⚗️⚗️😈
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 97 / 3 / 0
@Retrowirus czytałem o tym że alpha PVP jest bardzo prosta w syntezie, to dlaczego jest raczej mało dostępna? Skoro są niby dostępne prekursory no to powinno być to dostępne jak 4-CMC
  • 3671 / 606 / 1
Co Dokładnie przeczytałes?
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 1718 / 274 / 0
Miałem niedawno trochę A-PVP, NEP i 3-CMC, generalnie wszystko mieszałem, alfę paliłem, NEP sniffowałem a trójka szła iv. Ale odważyłem się raz podać alfę iv i na chwilę zwariowałem, aż wstałem i zacząłem się kręcić w kółko w szoku. Nie da się opisać tego bajzlu który miałem w głowie, teraźniejszość mieszała mi się z przeszłością, ktoś do mnie mówił i ja do kogoś, miałem cudze myśli w głowie. Zaraz sięgnąłem po kilka tabsów alprazolamu bo za mocno mnie wygięło. Potem jeszcze parę razy dodawałem szczyptę alfy do trójki i było już ok.

Jedno co zawaliłem to próbowałem kopcić alfę z folii i żarówki zapalniczką i dziwiłem się co tak słabo idzie, kiedyś zawsze tak robiłem i było git, mnóstwo dymu. Dopiero na koniec zacząłem grzać żarówę nad kuchenką a była w niej nie stopiona alfa i NEP. No i dopiero zaczęło dymić, szkło od razu białe, tam były resztki a ściągnąłem mnóstwo buchów i dobrze porobiło na sam koniec chociaż oczywiście na krótko.
  • 3671 / 606 / 1
Zburzony, widzę że możemy trochę pogadać Jesteś kompan do rozmowy i masz doświadczenie.

Dlaczego ludzie waolą hity znad ostrego gazu? Przecież już żarowa zapalniczka to może być za mocno wykrzyknik to się matopić dymić tylko dymić a nie wybuchnąć obłokiem w ciągu ułamkau sekundy A jak to wciągasz to się okazuje że jest niestety za gęsto (gdybyś miał naczynie w kształcie kolby okrągłodennej w rozmiarze wazona, to może byłoby po prostu więcej miejsca żeby wymieszało się z powietrzem co by tak nie gryzło)

Moje obserwacje z niedawnej przygody ze smażeniem alfy mówią że należy wsypać tyle co główka zapałki mniej więcej może nawet mniej. Bo wyżej dupy nie podskoczysz i co z tego że możesz więcej zwaporyzować skoro i tak pojemność pluc cię ogranicza?


Powiem więcej bo mi się przypomniało ;)
Eksperymenty i doświadczenia mówią że jeśli żarówka plus jakiś wciągacz typu słomka rurka obudowa długopisu coś tam, to nie uszczelniać w miejscu gdzie wsadzasz słomkę rurkę do otworu żarówki kropka musi być otwarte żeby było jak zasysać do środka powietrze bo inaczej zrzygasz się od tego plastiku!

Krople poczuć obracając kolbą, z góry na dół z gorącego do zimnego. Płomień przystawiać tak by był powyżej tak minimalnie żeby zjeżdżała po zimnym a nie po gorącym uprzednio nagrzanym.

Ja pierdolę ale to alfa jest wydajna .

Nie sypać za dużo. Bo większe straty! To ma jak najszybciej wyparować Bo jeśli powiedzmy wsypiesz trochę więcej, zaczniesz przystawiać ciepło, to porcja zamienia się zawsze najpierw w kroplę, na kropla jak osiągnie punkt temperatury wrzenia to idzie w górę.

Teraz fajne spostrzeżenie jak już masz koniec żarówki i jest cała okopcona czy tam powypana w środku:
Czasami na zużytej żarówce wrzucasz porcję i to nawet podwójną i ona topnieje ale nie chce się kulać i parować. Zastanawiam się dlaczego nie ma tego efektu w ładnych żarówkach, świeżych.

Są dwie przyczyny i jeden wniosek: podczas opalania czasami chcesz mieć jak najmniej strat i na końcu jak już widzisz że już nie ma co kulać, grzejesz i grzejesz tego jednego spota punktowo i widzisz że już nic nie leci więc wtedy dopiero przestajesz jak się upewnisz podwójnie (No niby normalna rzecz każdy by tak nie robił żeby mieć jak najmniej strat) ej ale mimo że nic nie leci to tam się jednak zwęgla ten odpad który nie poszedł z dymem i robi się czarne spieczone spalone miejsce.
Takie miejsce jest szorstkie i na pewno kontrastowe dla gładkiej czystej żarówki
Kropla która się toczy świeżo i nowo nasypana będzie hamować na miejsce gdzie doszło do przepalenia tematu i zwęglenia bo jak trafisz już w takie miejsce to zapomnij że to uda ci się podnieść w górę.
To właśnie dlatego że każdą kroplę opalałem do końca a potem jeszcze żeby się upewnić czy aby na pewno.
czasami przez pomyłkę podgrzewasz nie to co trzeba bo myślisz że skoro tam jest jeszcze jasnobrązowe to przecież nie czarne, i powinno coś z tego być.
Także zwęglone miejsca które powstają w wyniku zbyt długiego albo agresywnego podgrzewania PUNKTOWEGO są hamulcem dla toczącej kropli i absorbują ją, nie pozwalają odparować w spokoju No bo przecież mają strukturę spalonej krawędzi pizzy o której zapomniałaś na 50 minut w piekarniku.

Druga rzecz jest taka że zmienia to temperaturę parowania to znaczy przepraszam – wrzenia. No i stanowi fizyczną barierę dla toczenia tego jebanego szatana.

Uważam dlatego że należy używać zwykłej zapalniczki, sypać mało, tak żebyś najwyżej se dosypał i nie sprawdzać 50 razy czy aby może jeszcze coś z tego się uda wyparować.
Krótki obserwacje pozwoliły mi stwierdzić empirycznie i wywnioskować że najlepiej jest uwaga –
Zaczynać od okrężnych ruchów zapalniczki w koło miejsca gdzie leży alfa na dnie. Najlepiej żeby zawsze ją precyzyjnie wkładać do żarówy i nie machać żarówą żeby się rozsypała po całym wnętrzu.
Więc sobie dookoła jeździsz i coraz bliżej bliżej bliżej samego miejsca w którym już masz złotą kroplę jak miód.
dookoła jak jeździsz i tylko czasami zbliżasz pod punkt bezpośrednio,
Masz pewność że ona ci nie zrobi niespodzianki i nie wybuchnie kurwa eksplozją zamieniając się w pół sekundy w węgiel.
Jak podgrzejesz i widzisz że dymi, od razu oddalaj płomień i tak systemem pół na pół- sekunda pod punktem a sekunda punkt miodu wyjeżdża na bok żeby się nie przegrzał
Kolebusia albo system oscylacyjny to klucz do sukcesu i wydajności.

(Ale to że jesteś kurwa dobrym obserwatorem i cwaniakiem wcale nie gwarantuję że nie zaświrujesz po alfie ale to c*** 😅)

Ej no i druga przyczyna brudnej i zajebanej żarówki to uwaga – grzanie punktowe a nie obrotowe dookoła dynamiczne.
Kiedy uwięzisz krople że nie ma krawędzi na której dymi to w końcu ci ta kropla tak jakby wystrzeli wybuchnie i koniec.
Odpryski osiadają na całej żarówie i później stanowią punkt blokady dla nowych spotów dostarczania paliwa i surfowania miodem albo szaleństwem Jak kto woli.

Słuchaj z góry w dół, sprytnie i wcale nie kurcze za gęsto Ani nie za gorąco... Takie moje obserwacje. Kiedyś miałem doświadczenie z alfą ale to było 2015
Nie wiedziałem że można to wapować.
Jak spróbowałem to już wiedziałem że kurwa... 7 razy lepiej i 20 razy bardziej eko


Powiedz jeszcze ile nie spałeś? Bo ludzie mówią że psychozy paranoje ale nie mówią ile nie śpią więc nie sama substancja tylko brak umiaru są problemem
Ostatnio zmieniony 05 maja 2025 przez danychBrak, łącznie zmieniany 1 raz.
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 1718 / 274 / 0
@Retrowirus dawno temu w czasach legalu paliłem alfę non stop i miałem jej tyle że nigdy nie przywiązywałem wagi do zasad sztuki. Sypałem do żarówy na pałę, czasem byłem tak leniwy że nawet nie mieliłem tylko wrzucałem kawałki kryształu. Ale mniejsza z tym, teraz tak nie robię, sypię rozsądne ilości. W każdym razie wtedy spokojnie starczała zapalniczka i materiał szybko się topił na piękną żółć. Używam takiej "profesjonalnej" żarówy ze sklepu. Ta alfa którą mam teraz potrzebuje wyższej temperatury stąd kuchenka, ale to też nie tak że przykładam szkło do płomienia, może 5 cm ponad żeby najpierw zaczęła się topić i dopiero dymiła.

Co do psychoz to mimo dużych ilości zawsze mnie to omijało, nie było podsłuchu w podłodze, policji na klatce ani niewidzialnych gości w mieszkaniu. Ale teraz po latach i przy zrytym mózgu jest większa skłonność do schiz ale to też dopiero kiedy za dużo pójdzie iv, paląc nigdy, sniffem też nie. Ja ogólnie teraz max 3 dni bez snu wytrzymuję, kiedyś do 4. Obojętne z czym jadę dokładam bez opamiętania i doprowadzam się do trudnych stanów, najciężej było nie tak dawno po kilku g fety, nie tylko obłęd w głowie bo w bonusie problemy z oddychaniem i panika.
ODPOWIEDZ
Posty: 3288 • Strona 320 z 329
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Więzienie za 0,11% przekroczenia?

Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.

[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.