komendę do technika kryminalistyki ale nie wiem po co?? Nie rozmawiałem też z prokuratorem. Jak to będzie dalej wyglądać? Aha zapomniałem jeszcze dodać że te psy co mnie zwinęły byli całkiem spoko i wpisali mi że temat oddałem dobrowolnie.
A ci na komendzie by się nie bawili w szperanie w telefonie a TYM BARDZIEJ przeszukiwanie mieszanka.
Co ty zrobiłeś? Przedstawiłes się a na pytanie o zawód odpowiedziałeś "diler"?
Pierwszy raz z policją?
"Rutyna to rzecz zgubna "
Prokurator w sytuacji takiego postępowania pełni funkcję nadzorczą, później otrzymując materiały od policji wraz z projektem aktu oskarżenia, no chyba, że wystąpi do Sądu z tzw. 335 kpk. Ostatecznie i tak materiał trafia do Sądu. Jeżeli podejrzany nie byłby wcześniej karany można składać wniosek o warunkowe umorzenie postępowania 66 kodeksu karnego.
Co do kwestii wojska to oni jedynie co mogą chcieć to zaświadczenie o niekaralności czego się nie uzyska póki się wyrok nie zatrze.
§ 1. K.k.
Sąd pewnie nałoży jakieś obowiązki na oskarżonego, jakoś okres próby, kuratora czy coś co będzie uważać na adekwatne do zaistniałego czynu. Trzeba trzymać kciuki, że są będzie łaskawy bo ilość była bardzo mała.
16 kwietnia 2025Bania2003 pisze: Złożyłem wniosek o umorzenie ok 3 tyg temu. Póki co czekam.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
