Nic nie mam do tego leku. Wyciągnął mnie gdy byłem na rocznej terapii w katastrofalnym stanie gdzie bałem się każdego. Ale nie wiem czy było to warte skutków ubocznych przez które przechodziłem. Myślę, że jeśli nie trafiłbym w tedy do psychiatry mógłbym jednak poradzić sobie bez farmakologii. SNRI/SSRI nie są dla wszystkich. Nie każdy lubi ten stan wyjebki gdzie nawet największa katastrofa nie jest w stanie wyprowadzić cię ze stanu wewnętrznego spokoju. Niby nie odczuwasz smutku, ale nie odczuwa się też w pełni radości. To jest stan takiego zawieszenia po środku. Gdy wytrzeźwiałem po terapii zdałem sobie dopiero sprawę, że nie chcę się już dłużej tak czuć i chcę odczuwać pełne spektrum życia. Dlatego odstawiłem. Poza tym kwestią loterii jest brak popędu seksualnego co może prowadzić do pogorszenia sprawy w chorobie. Z mojej obserwacji ten problem występuje u wielu ludzi, a objawy tak jak w moim przypadku mogą występować po ustaniu kuracji co nazywa się na anglojęzycznych forach symptomem PSSD@ledzeppelin2 Poza tym lubisz dragi, no nie oszukujmy się. Więc z góry ostrzegam, że wenlafaksyna osłabia działanie wszystkich substancji psychoaktywnych. Opioidów, stymulantów, dysocjanty działają ale bez tego efektu psychodelicznego, grzyby są spłycone bez euforii, kwas to samo. Benzo tez nie działa tak jak powinno, alkohol nie ma euforii.
Co do tego co napisał @tosieniedzieje odnośnie wenlafaksyny i efektów używek to nie musi być aż tak źle. Biorę 450 mg wenli, niedawno pierwszy raz zjadłem grzyby i było pięknie, silna euforia i fajne efekty wizualne, następnego dnia byłem szczęśliwym człowiekiem. Stimy wcześniej też dobrze działały na wenli, benzo anksjolitycznie również, nie wiem jak z rekreacją bo już od dawna mi jej nie dają niezależnie od innych leków. kodeiny 630 mg niedawno mnie nie zrobiło jak należy faktycznie, chociaż ludzie piszą że mniejsze dawki robią lepiej. Co do alkoholu nie umiem ocenić, bo tak jak benzo nie daje mi już rekreacji od dawna, za dużo wypiłem w życiu, robię się tylko wkurwiony i mam wszystko w dupie a w końcu zrywa się film. Między innymi dlatego też nie piję od miesięcy, tylko parę tygodni temu popiłem przez weekend ale stwierdziłem że to definitywnie pierdolę.
Druga sprawa, to nie ćpajcie na tych lekach. Tylko se pogarszacie sprawę, bo nałóg będzie wykorzystywał potem Wasze objawy depresyjne, żeby Was przekonać na powrót do ćpania.
A co do wenlafaksyny jeszcze to dawka 450 mg powodowała u mnie złość i za silne przeżywanie jebanych emocji, wtedy dołożyłem sulpiryd i szybko się uspokoiłem.
09 marca 2025zburzony pisze: @Luk890 dzięki za poradę. Aktualnie na 450 mg jest całkiem spoko, trochę byłem zbyt nerwowy i spięty dlatego dołożyłem sulpiryd i szybko się to uspokoiło, zadziałał dokładnie tak jak oczekiwałem także tym razem dobrze trafiłem.
Skoro jest dobrze nie będę manipulował dawkami żeby nic nie zepsuć, ale w końcu na pewno to zrobię kiedy zajdzie potrzeba. Na pewno lepsze to niż znowu próbować zmienić na coś co już nie działa, jak duloksetyna.
Ty bierzesz aktualnie wenlę?
12 marca 2025GermanskiOprawca pisze: Ej, czy ktoś to odstawił?
Mi lekarz kazał zjeżdżać z dawki 300mg/d co cztery dni co 75mg, ale to chyba za szybko po 5latach brania.
Ogólnie utknąłem na 37,5mg, bo całkowicie nie jestem w stanie z tego leku zrezygnować z powodu przykrych doświadczeń fizycznych, jak rozmaite bóle.
Psychicznie jest spoczko, ale z drugiej strony wjechałem na bupropion i sertralinę.
Takoż oto lekarz prowadzący zadecydował o moim losie.
A jak odstawiałes ta wenle to inne leki też czy sama wenlaflaksyne a coś innego brałeś i zostawiłeś??
Generalnie nic się takiego przez te 4 dni nie działo, czułem się normalnie, wróciłem do leków chyba dlatego że za bardzo już jestem przyzwyczajony do brania czegoś i wmawiałem sobie że na pewno zaraz wróci jebany lęk.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."