Tamta dawka w pewnym stopniu mnie porobiła, nie byłem trzeźwy na pewno tylko to tak jakby przez 3 godziny się wczytywała ale nie mogła, zaczęło mijać a nagle ciul to swędzenie.
SSRI samo w sobie raczej nie wpływa na fazę po kodeinie, bo na sertralinie działa elegancko, tylko że ona w niewielkim stopniu hamuje CYP2D6.
Co do reszty to nie ma się za bardzo do czego odnieść, bo piszesz wyłącznie o domysłach i odczuciach a z nimi się nie dyskutuje. Poza tym jestem zgrzany oxy i mi się po prostu nie chce, jaki dokładnie jest mechanizm grzewczy kodeiny to nieistotne, ważne że grzeje hehe ;)
scalono - nv13
Na jego Zdrowie sory
teoria o tym ze metabolity kodeiny poza morfina maja wplyw na profil dzialania jak najbardziej ma sens. z jedna uwaga - wydaje sie ze dzialanie musi(chociaz... ale o tym za chwile) byc synergiczne z powstajaca morfina, bo poor metaboliser po prostu robi kilka podejsc, stwierdza "eee nie klepie" i koniec zabawy. a profil dzialania przy poczatkowym braku tolerancji jest przeciez zauwazalnie inny - i subiektywnie przyjemniejszy w przypadku kodeiny.
Ale znowu - nie da sie wykluczyc ze majka na zerowej tolerancji (i nie chodzi o spadek po przerwie tylko opiatowa inicjacje) rowniez dawalaby znacznie szersze spektrum wrazen niz dominujaca sedacja.
Z tym "nie klepie" tez jest pewien problem - raz ze to nie jest solo szczegolnie mocne dzialanie i jesli podejscie do tematu robi jakis milosnik ciezkiej pizdy, to najzwyczajniej moze dzialanie przeoczyc. Zwlaszcza ze tak naprawde kazdy aspekt dzialania jest naturalny i jestem pewien ze niemalze kazdy doswiadczyl wiekszosci z nich wczesniej - choc oczywiscie raczej nie w takim nasileniu i rownoczesnie.
Jak ja brałem kodeinę, nie siadała mi najlepiej gdy brałem ją od rana. Było przyjemnie na początku, a potem coś mi nie pasowało do końca. Zdecydowanie lepiej działała, gdy brałem ją wieczorem, wyciszałem się bardzo, myślałem optymistycznie. Rano czułem lekkie działanie i ono było funkcjonalne. Najlepiej działała brana raz dziennie, wieczorem, w większej dawce.
W tego typu używkach występuje niedosyt. Przez chwilę jest ok, później jakby czegoś brakowało. Jeśli człowiek zaakceptuje ten niedosyt i nie zwiększa dawek, będzie miał najlepiej, ale to też nie jest wymarzone życie. Coś sie poprawia, a coś nie. No i te huśtawki, pod wpływem dobrze, bez źle. Trudno o stabilność. No i niewola, wiadomo. Lepiej jak nie potrzeba tego zażywać. Przy wyższych dawkach te huśtawki rozpierdalają życie bezlitośnie, na małych można zachowywać pozory. Nie namawiam do brania małych dawek, tak jak pisałem, to nie jest wymarzone życie, ale jak ktoś już się wjebał, lepiej brać małe
Ale też tak jak napisałem wcześniej, mnie nie rajcuje zapierdolenie się do noddów. Lubię po opio zajmować się czymś, nawet kiedy nie mam nic konkretnego do roboty wolę chociażby coś poczytać niż przysypiać na kanapie. Jak chcę trochę mocniej wychillować to czasami dorzucę trochę pregabaliny albo baklofenu, ale w zdecydowanej większości przypadków wystarcza mi te 20mg oksy. Do tego kawa, fajka i jest elegancko. kodeiny za to nie więcej jak duża paczka Thio na raz, po większej dawce czuję bardziej frustrację i podirytowanie z powodu ospałości niż przyjemne odprężenie.
Jedynym wyjątkiem był tramadol, którego potrafiłem pochłonąć w ciągu dnia nawet do 2g. Ale to dlatego, że ja ile bym tramca nie zjadł to zawsze czuję po nim niedosyt, więc kończyło się na dorzucaniu aż do zajebki.
Ale nie tylko to
O ile nie ma problemu ze snem po kodzie , to jak sie jest juz wyrobionym uzytkownikiem wrzucasz na wieczor , idziesz spac i rano jakby startujesz od nowa z dniem
Branie rano , w srodku dnia dotkliwiej sie odczuwa poprzez zejscie fazy i ten wkurw, obnizenie nastroju psuje caly dzien .
Bylem jednak na etapiie ze bralem rano zeby w ogole ruszyc doope do pracy.
A wieczor to wieczor .
Jak nie ma obowiązków to sie idzie spać .
Przez kosztownosc kody , jak sie wynajmuje jakis pokoj to czesto sie pracuje zeby cpac 70 zl dziennie to byla norma przy tokersncji na dwa duze thioco i wrzucaniu 2 x
To jest 2000 zl
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
No kode jest cholernie kosztowna i ludzie wokol mnie w szoku, ostatni dzien trzezwy mialem z 10msc+ temu, jak mnie brzuch po kodzie rozbolal ale wtedy wpierdolilem 130tab w odstepie 4h-5h z czego juz byl potyrany codziennym trybem. No i dzien przerwy wlecial albo skromne 345mg wtedy zajebalem wsm nie wiem ale chyba trzezwy byl.. No to bylo jakos kwiecien 2024 takze no. I tak lece wsm non stop po 600mg+/- rano i po poludniu / wieczorem. Przede wszystkim czas sie traci na lataniu po aptekach zeby ogarnac sobie na wieczor i odrazu na rano bo nienawidze o suchym ryju chodzic w misje. Tak to 5.30 pstrym cola cola i wuala - sniadanie na klatce podane. Do najbliszej apteki mam ze 100m i to jest max gdzie sie wybiore o suchym pysku np. 360mg mam juz z zamotania wieczorem i tylko dokupie sobie, wpierdalam nieopodal i mozna kminic na wieczor. Dziennie no wychodzi 100-120zl takze idzie po portfelu, do tego tytoniu mase jaram, nawet w nocy sie budze na peta, tragedia, gdybym mial opcje na cos mocniejszego a w cenie to bym sie przerzucil bo portfel boli, 3/4 wyplty idzie na same thioco.
Takze znam ten bol mordo.
Ale nie po to dzis tu zerklem.
Macie jakies sposoby na podbicie? Nie wiem czy z czegos zrezygnowac czy co ale w sumie na codzien mieszam to glownie z 300mg pregaby przed tak z 45min, jak mam hydroksyzyne to i 75mg zarzuce no i z alpra probowalem ale mi nie podchodzi, acodin tez probowql3m. Gdyby za duzo znowu roznorodnych tabow dam to w ogole wytlumia calkiem dzialanie. Wydaje sie najbardziej z koda.
Cos juz mi sie poyebalo w organizmie z 3msc temu.
Zszedlem do dawki ktora fajnie kopala i to bylo wsm 100mg pregi i 510mg kody, chcialem ciutke podbic i zaczalem kombinowac a 150mg pregi i 525mg kody no i dzialanie bylo ale chyba slabsze. Finalnie teraz nie wazne czy wezme 100mg-450mg pregi i 510-645mg kody to nie ma tego ujebania co 100-510. Probowqlem chyba na kazdy mozliwy sposob wiecej kody mniej pregi dziala ale nie zajebiscie wiecej pregi i wiecej kody, raz mocniej tak raz slabiej. Sama znowu praktycznie nie chce dzialac.
Tak tak wiem przerwa by najlepsza eobote zrobila, ale zbyt bardzo jej nie chce :3
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
