Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Wolisz kodę z Antka czy z Thioco?
Antek
81
27%
Thioco
220
73%

Liczba głosów: 301

Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 1115 z 1155
  • 139 / 11 / 0
Co do tabeli siły opioidów to dotyczą one działania przeciwbólowego a nie grzewczego. Iatnieją nawet badania na ćpunach dotyczące tego, ne chce mi się szukać ale badali chyba oxy i hydrocośtam i wychidzi,że wcale nie grzeją aż tak jak wynikałoby z ichdziałania przeciwbólowego. IMO 40 oxy to jak może 300 kody albo i mniej. Jak znalazłem je to potem wzmacniałem jeden oxydolor 10 tabletkami neozariny %-D Agonizm receptopra kappa czy receptorów opioidowych poza mózgiem też działa przeciwbólowo. Tak samo jak serotonina, która tłumi wszelkie uczucia, obsesje i popędy. Wiem, że morfina majstruje coś przy receptorze 5ht3 który jest jednym z niewielu dobrych receptorów serotoniny(zwiększa dopamine) , ale działa jako antagonista. Przy różnych dawkach będą różne proporcje aktywnych metabolitów.
  • 1691 / 272 / 0
No cóż to spróbuję kiedyś 240 mg. Tych 630 mg już nie tknę nawet jakby mnie grzało dobrze, miałem taki napad swędzenia że to wręcz bolało dopóki nie podrapałem.

Tamta dawka w pewnym stopniu mnie porobiła, nie byłem trzeźwy na pewno tylko to tak jakby przez 3 godziny się wczytywała ale nie mogła, zaczęło mijać a nagle ciul to swędzenie.
  • 248 / 87 / 0
@TymekDymek porównujesz to do majki zarzuconej p.o, i.m, i.v? Jeśli do podania oralnego to nie możesz tego przeliczać 1:1, bo morfina jedzona ma niską biodostępność (35-40%), a to co powstanie w wyniku metabolizmu z kodeiny już w całości jest aktywne. Plus różnice w farmakokinetyce też mają bardzo dużo do powiedzenia, szybkość z jaką dana substancja osiągnie Tmax może drastycznie zmienić postrzeganie subiektywnego haju.

SSRI samo w sobie raczej nie wpływa na fazę po kodeinie, bo na sertralinie działa elegancko, tylko że ona w niewielkim stopniu hamuje CYP2D6.

Co do reszty to nie ma się za bardzo do czego odnieść, bo piszesz wyłącznie o domysłach i odczuciach a z nimi się nie dyskutuje. Poza tym jestem zgrzany oxy i mi się po prostu nie chce, jaki dokładnie jest mechanizm grzewczy kodeiny to nieistotne, ważne że grzeje hehe ;)
  • 1761 / 587 / 0
No i kit, ważne, że grzeje, hehe. Porównywałem do oralnego, ale dlatego właśnie wspomniałem, że 50 mg majki grzeje mnie o wiele mniej, niż 150-180 mg kody. Ale z tą kodą to większa ciekawostka czemu właśnie tak jest, że te mniejsze dawki siekają lepiej. Działanie przeciwbólowe rzeczywiście u mnie rośnie wraz z dawką i tak samo wyrzut histaminy, bo po 480 mg bez lewocetyryzyny jestem się w stanie pochlastać, choć i czasem ona nawet w większych dawkach nie pomaga. Za to działanie euforyczne, grzewcze nazwijmy to, serio serio, to 150-240 mg robi mnie bardziej niż 480. Wtedy brałem te dawki przeciwbólowo w połączeniu z deksketoprofenem i paracetamolem oraz oczywiście lewocetyryzyna albo difenhydramina. Natomiast kilka dni temu zdarzyło mi się faktycznie zarzucić po raz pierwszy od dawna kodę dla fazy, a było to aż 720 mg. I nadal byłem zgrzany mniej niż po 150-240 mg, przysięgam. Napisał mi o tym mniej niż miesiąc temu jakiś użytkownik i faktycznie u mnie się to sprawdza, mniej = mocniej. Może być tak, że jakiś metabolit jest bardziej kompetytywny, a inaczej/słabiej pobudza kaskadę sygnałową? Mogę trochę pleść bo się schlałem ale przymykam jedno oko i chyba jest git xD no w każdym razie co istotne mimo że rekreacyjnie mniej = lepiej, to przeciwbólowo wcale tak nie jest i przede wszystkim pod tym kątem działają dorzutki. Wydaje mi się, że nie będzie to zbyt proste do ogarnięcia posługując się publikacjami jakie mamy dostępne. Ale może jakiś gieroj forumowy skmini i wytłumaczy to wtedy następne piwko na jego koszt elo

scalono - nv13

Na jego Zdrowie sory
  • 445 / 118 / 0
z tym zuzywaniem enzymow to skrot myslowy byl.
teoria o tym ze metabolity kodeiny poza morfina maja wplyw na profil dzialania jak najbardziej ma sens. z jedna uwaga - wydaje sie ze dzialanie musi(chociaz... ale o tym za chwile) byc synergiczne z powstajaca morfina, bo poor metaboliser po prostu robi kilka podejsc, stwierdza "eee nie klepie" i koniec zabawy. a profil dzialania przy poczatkowym braku tolerancji jest przeciez zauwazalnie inny - i subiektywnie przyjemniejszy w przypadku kodeiny.

Ale znowu - nie da sie wykluczyc ze majka na zerowej tolerancji (i nie chodzi o spadek po przerwie tylko opiatowa inicjacje) rowniez dawalaby znacznie szersze spektrum wrazen niz dominujaca sedacja.

Z tym "nie klepie" tez jest pewien problem - raz ze to nie jest solo szczegolnie mocne dzialanie i jesli podejscie do tematu robi jakis milosnik ciezkiej pizdy, to najzwyczajniej moze dzialanie przeoczyc. Zwlaszcza ze tak naprawde kazdy aspekt dzialania jest naturalny i jestem pewien ze niemalze kazdy doswiadczyl wiekszosci z nich wczesniej - choc oczywiscie raczej nie w takim nasileniu i rownoczesnie.
  • 248 / 87 / 0
@TymekDymek nie wiem czy dobrze zrozumiałem Twój przekaz, ale ogólnie jest raczej tak że działanie euforyczne opioidów najlepiej czuć przy niskich/średnich dawkach. Dla mnie przyjemniejsze jest 20mg oxy niż 40mg, bo czuję wyraźne działanie antydepresyjne/przeciwlękowe/przeciwbólowe/aktywizujące bez nadmiernej sedacji która psuje pożądane efekty. Analogicznie jest w przypadku kodeiny czy każdego innego opio. W przypadku kodeiny też możliwe że istotną rolę grają proporcje między metabolitami a związkiem macierzystym. Wyrzut histaminy który w dużych dawkach potrafi być brutalny pewnie też nie pomaga w pozytywnym odbiorze haju.
  • 2111 / 259 / 0
@halowpierdol zależy w jakim celu bierzesz. Jeśli chcesz lepiej funkcjonować na co dzień (bardzo kontrowersyje, to proszenie się o kłopoty), małe dawki jak najbardziej, nie ma nadmiernej sedacji. Jeśli masz spokojne warunki, noc nie musisz robić, duża dawka da więcej przyjemności, a ta sedacja może być przyjemna.

Jak ja brałem kodeinę, nie siadała mi najlepiej gdy brałem ją od rana. Było przyjemnie na początku, a potem coś mi nie pasowało do końca. Zdecydowanie lepiej działała, gdy brałem ją wieczorem, wyciszałem się bardzo, myślałem optymistycznie. Rano czułem lekkie działanie i ono było funkcjonalne. Najlepiej działała brana raz dziennie, wieczorem, w większej dawce.

W tego typu używkach występuje niedosyt. Przez chwilę jest ok, później jakby czegoś brakowało. Jeśli człowiek zaakceptuje ten niedosyt i nie zwiększa dawek, będzie miał najlepiej, ale to też nie jest wymarzone życie. Coś sie poprawia, a coś nie. No i te huśtawki, pod wpływem dobrze, bez źle. Trudno o stabilność. No i niewola, wiadomo. Lepiej jak nie potrzeba tego zażywać. Przy wyższych dawkach te huśtawki rozpierdalają życie bezlitośnie, na małych można zachowywać pozory. Nie namawiam do brania małych dawek, tak jak pisałem, to nie jest wymarzone życie, ale jak ktoś już się wjebał, lepiej brać małe
  • 248 / 87 / 0
@gazyfikacja plazmy ja już siedzę w opio kilkanaście lat i głównie biorę przeciwbólowo, zarówno chodzi o ból fizyczny jak i ten istnienia. Generalnie wjebany jestem, jak większość użytkowników tej grupy substancji. Staram się minimalizować straty, przede wszystkim trzymać w ryzach tolerancję bo to jednak duży problem przy regularnym użytkowaniu. A od lekarza dostaję w zaleceniach tylko 60mg oxy na dzień i muszę tym w miarę rozsądnie gospodarować, bo nie stać mnie na zaopatrywanie się na czarnym albo na regularne ćpanie kodeiny.

Ale też tak jak napisałem wcześniej, mnie nie rajcuje zapierdolenie się do noddów. Lubię po opio zajmować się czymś, nawet kiedy nie mam nic konkretnego do roboty wolę chociażby coś poczytać niż przysypiać na kanapie. Jak chcę trochę mocniej wychillować to czasami dorzucę trochę pregabaliny albo baklofenu, ale w zdecydowanej większości przypadków wystarcza mi te 20mg oksy. Do tego kawa, fajka i jest elegancko. kodeiny za to nie więcej jak duża paczka Thio na raz, po większej dawce czuję bardziej frustrację i podirytowanie z powodu ospałości niż przyjemne odprężenie.

Jedynym wyjątkiem był tramadol, którego potrafiłem pochłonąć w ciągu dnia nawet do 2g. Ale to dlatego, że ja ile bym tramca nie zjadł to zawsze czuję po nim niedosyt, więc kończyło się na dorzucaniu aż do zajebki.
  • 5266 / 942 / 0
Plus brania wieczorem jest taki,ze jeszcze czuc to afterglow rano
Ale nie tylko to
O ile nie ma problemu ze snem po kodzie , to jak sie jest juz wyrobionym uzytkownikiem wrzucasz na wieczor , idziesz spac i rano jakby startujesz od nowa z dniem
Branie rano , w srodku dnia dotkliwiej sie odczuwa poprzez zejscie fazy i ten wkurw, obnizenie nastroju psuje caly dzien .
Bylem jednak na etapiie ze bralem rano zeby w ogole ruszyc doope do pracy.
A wieczor to wieczor .
Jak nie ma obowiązków to sie idzie spać .
Przez kosztownosc kody , jak sie wynajmuje jakis pokoj to czesto sie pracuje zeby cpac 70 zl dziennie to byla norma przy tokersncji na dwa duze thioco i wrzucaniu 2 x
To jest 2000 zl
The beautiful thing about DMT is that it makes no sense at all, but everything makes sense at the same time!
The methapor of Life

ledzeppelin2@safe-mail.net
  • 604 / 37 / 0
@ledzeppelin2

No kode jest cholernie kosztowna i ludzie wokol mnie w szoku, ostatni dzien trzezwy mialem z 10msc+ temu, jak mnie brzuch po kodzie rozbolal ale wtedy wpierdolilem 130tab w odstepie 4h-5h z czego juz byl potyrany codziennym trybem. No i dzien przerwy wlecial albo skromne 345mg wtedy zajebalem wsm nie wiem ale chyba trzezwy byl.. No to bylo jakos kwiecien 2024 takze no. I tak lece wsm non stop po 600mg+/- rano i po poludniu / wieczorem. Przede wszystkim czas sie traci na lataniu po aptekach zeby ogarnac sobie na wieczor i odrazu na rano bo nienawidze o suchym ryju chodzic w misje. Tak to 5.30 pstrym cola cola i wuala - sniadanie na klatce podane. Do najbliszej apteki mam ze 100m i to jest max gdzie sie wybiore o suchym pysku np. 360mg mam juz z zamotania wieczorem i tylko dokupie sobie, wpierdalam nieopodal i mozna kminic na wieczor. Dziennie no wychodzi 100-120zl takze idzie po portfelu, do tego tytoniu mase jaram, nawet w nocy sie budze na peta, tragedia, gdybym mial opcje na cos mocniejszego a w cenie to bym sie przerzucil bo portfel boli, 3/4 wyplty idzie na same thioco.
Takze znam ten bol mordo.


Ale nie po to dzis tu zerklem.
Macie jakies sposoby na podbicie? Nie wiem czy z czegos zrezygnowac czy co ale w sumie na codzien mieszam to glownie z 300mg pregaby przed tak z 45min, jak mam hydroksyzyne to i 75mg zarzuce no i z alpra probowalem ale mi nie podchodzi, acodin tez probowql3m. Gdyby za duzo znowu roznorodnych tabow dam to w ogole wytlumia calkiem dzialanie. Wydaje sie najbardziej z koda.
Cos juz mi sie poyebalo w organizmie z 3msc temu.
Zszedlem do dawki ktora fajnie kopala i to bylo wsm 100mg pregi i 510mg kody, chcialem ciutke podbic i zaczalem kombinowac a 150mg pregi i 525mg kody no i dzialanie bylo ale chyba slabsze. Finalnie teraz nie wazne czy wezme 100mg-450mg pregi i 510-645mg kody to nie ma tego ujebania co 100-510. Probowqlem chyba na kazdy mozliwy sposob wiecej kody mniej pregi dziala ale nie zajebiscie wiecej pregi i wiecej kody, raz mocniej tak raz slabiej. Sama znowu praktycznie nie chce dzialac.
Tak tak wiem przerwa by najlepsza eobote zrobila, ale zbyt bardzo jej nie chce :3
Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 1115 z 1155
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł

Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.

[img]
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?

Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?

[img]
Leki z Poznania jechały do Ukrainy. Tam produkowano z nich narkotyki

26 stycznia 2026 roku do Sądu Okręgowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej działającej na terenie Polski i Ukrainy. Sprawę opisała Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.