Ale skoro już tu jestem...
Próbowałem 3 razy, za pierwszym trułem się lekami. Drugi i trzeci raz to zabawne historie. Wpierw chciałem się powiesić na drzewie, wlazłem na jakieś 2 metry, zainstalowałem sprzęt holowniczy i kurwa nie umiałem skoczyć. Stałem tam z 15 minut, na koniec zwyzywałem się od tchórzy i ciot i zacząłem się zbierać. Wtedy zarwała się gałąź, jebnąłem na plecy, w szoku wstałem i zacząłem biec przed siebie ale za daleko nie dotarłem, ból był nie do wytrzymania, padłem i wyłem, no komedia. Jak mnie dowieźli zaraz dostałem morfinę, pewnie po to żebym nie darł tak mordy. Wiadomo, ból zniknął natychmiast, naćpałem się, wstałem i w euforii chodziłem sobie po sali, żartowałem i podrywałem pielęgniarkę. Tym większy ból mój szok jak powiedzieli że złamałem kręgosłup, 5 żeber i obojczyk. Myślałem co ten facet pierdoli, przecież chodzę i nic mnie nawet nie boli. Nad ranem morfina puściła i już tak wesoło przestało być.
Za trzecim razem miało się udać, jechałem kilka dni na hexenie, kiedy się skończył dotarło do mnie jak wygląda moja sytuacja życiowa, dorobek i perspektywy. Załadowałem do strzykawki resztę jakiegoś benzo, nie wiem ile ale to było obiektywnie w chuj, i jakieś opio które miałem, nie pamiętam jakie, mogło to być U, tego miałem mniej ale zdecydowanie o wiele więcej niż kiedykolwiek wziąłem. Ostatnie co pamiętam to jak w śmietniku, po ciemku z telefonem w ręce szukam żyły na nodze. Potem rozmawiam z jakąś lekarką i wiozą mnie do psychiatryka. Tam okazało się że w badaniu wyszło im benzo, ketony, kanna, coś tam jeszcze, ale żadnego opio. Vendor mnie wychujał i tylko dlatego żyję.
09 marca 2025DobryWujas pisze: Dokładnie jest tak jak pisze @Vetulani44. Jak miałem przerwę roczną od ćpania to też to wszystko zaczęło wyłazić. Jak wróciłem do ćpania to magicznie się ustabilizowało xD. Kurwa medżik.
Problemy nie znikaja ale sa maskowane
A im spokojniejsza glowa tym lepiej .
Wiemy, ze ludzie bawet zdrowi potrafia sobie wkrecac rozne choroby i odczuwac ich objawy.
Psychika jak jest slaba to i ciało placze.
Uwazam ze w holistycznym podejsciu do czlowieka jest sporo racji.
Nie wiem czy cialo to nie jest jak elektryka.
Bez duszy tj elektryki to jest tylko powloka .
A zasila ją energia .
Czy czlowiek jest zdolny do samouzdrawiania ?
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Nie wiem ile już to trwa ale decyzja zapadła. Znalazłem inną metodę i pomysł jest w realizacji. Oczywiście obecnie nie myśle racjonalnie bo od 20 dni wjebalem jakies 400 gram 3cmc, 5 paczek clona wypilem w chuj wodki, browarow i nadal zyje. Jak to jest mozliwe nie wiem.
Niech to będzie przestroga dla innych jakie spustoszenie sieją w głowie narkotyki. Kiedyś byłem normalnym i szczęsliwym chłopakiem z dobrego domu, dziś jestem cieniem siebie. Jebane ćpanie, kolesiostwo, toksyczne związki z narkomankami i dilerka rozjebaly mi życie. Tone w długach, mam wyroki, depresje, zniszczyłem wszystkie wartościowe relację.
09 marca 2025ledzeppelin2 pisze:Wiadomo .09 marca 2025DobryWujas pisze: Dokładnie jest tak jak pisze @Vetulani44. Jak miałem przerwę roczną od ćpania to też to wszystko zaczęło wyłazić. Jak wróciłem do ćpania to magicznie się ustabilizowało xD. Kurwa medżik.
Problemy nie znikaja ale sa maskowane
A im spokojniejsza glowa tym lepiej .
Wiemy, ze ludzie bawet zdrowi potrafia sobie wkrecac rozne choroby i odczuwac ich objawy.
Psychika jak jest slaba to i ciało placze.
Uwazam ze w holistycznym podejsciu do czlowieka jest sporo racji.
Nie wiem czy cialo to nie jest jak elektryka.
Bez duszy tj elektryki to jest tylko powloka .
A zasila ją energia .
Czy czlowiek jest zdolny do samouzdrawiania ?
W ogóle mam podobne odczucia co Wujas, to definitywnie świadczy ze odstawienie to długa droga rehabilitacji:(
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
12 marca 2025pomasujplecki pisze:Teoretycznie jest.09 marca 2025ledzeppelin2 pisze:Wiadomo .09 marca 2025DobryWujas pisze: Dokładnie jest tak jak pisze @Vetulani44. Jak miałem przerwę roczną od ćpania to też to wszystko zaczęło wyłazić. Jak wróciłem do ćpania to magicznie się ustabilizowało xD. Kurwa medżik.
Problemy nie znikaja ale sa maskowane
A im spokojniejsza glowa tym lepiej .
Wiemy, ze ludzie bawet zdrowi potrafia sobie wkrecac rozne choroby i odczuwac ich objawy.
Psychika jak jest slaba to i ciało placze.
Uwazam ze w holistycznym podejsciu do czlowieka jest sporo racji.
Nie wiem czy cialo to nie jest jak elektryka.
Bez duszy tj elektryki to jest tylko powloka .
A zasila ją energia .
Czy czlowiek jest zdolny do samouzdrawiania ?
W ogóle mam podobne odczucia co Wujas, to definitywnie świadczy ze odstawienie to długa droga rehabilitacji:(
It's not going to be fun.
Chciałbym odzyskac skladki na emeryture bo nie chce jej nawet dożywać w aktualnym trendzie kraju.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach
Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
