Z tym że mam w kartotece wpisane "narkoman" więc z proszeniem o opio nie będę szalał;)
Przy okazji może ktoś napisać jaka dawka kodeiny pomaga mu na silny ból?
Wszystko to kwestia tolerancji. Jednak przy całej dużej paczce czyli 240mg już czuć wyraźny i całkiem silny efekt przeciwbólowy. W połączeniu z nlpz czy paracetamolem można to na prawdę skutecznie spotęgować. Jak nie to regulacja dawki kodeiny.
Może jako umiarkowany politoxy mam do tego inne podejście ale tak se sporadycznie jadę tym patentem dzięki czemu dawka 170-200mg (pół dużego albo male thioco + 5 tabsów neo żeby flaków nie dopierdalać… antka nie kupuje bo to kpina żeby wypierdalać w błoto tyle szmalcu na paracetamol) grzeje kurwa cudnie i to nawet pomimo tego, że zdarzyło się parę razów za gramanicą przyjarać smoka z folii. Chociaż też bardzo prawdopodobne, że ketamina mogła mi tą tolerkę trochę wyzerować.
Budżetowo też nie ma tragedii, niewiele ponad pół stówki to nie wiem czy dobry jakościowo alkohol nie jest droższy.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Rozwiązaniem oczywiście okazał się probiotyk i jogurty. Oraz małe, ale regularne ilości jedzenia.
Uważajcie na siebie Kodeiniści.
Stopniowo czułem jak się wczytuje, parę razy zdawało się wjeżdżać za mocno i poczułem lekki strach. Po ponad godzinie ciągle czułem to samo, że wjeżdża i zaraz będzie grubo, tak minęła kolejna godzina i zacząłem się zastanawiać ile to kurwa będzie się ładować. Zacząłem czytać tutaj w wątku relacje ludzi, szukałem info jak długo koda może wchodzić. Minęły 3 godziny i pomyślałem że sprawdzę czy przypadkiem z kodeiną nie jest tak jak z tramadolem, czyli że antydepresanty bardzo osłabiają działanie. No i rzeczywiście i oczywiście, koda jest metabolizowana do morfiny przez enzym CYP2D6 który moje leki blokują, tak samo jak aktywny metabolit tramca. Nie wiem czemu założyłem że tylko tramadol nie będzie na mnie działać a koda to już na pewno.
Strasznie się wkurwiłem na siebie za
głupotę i brak researchu ale też był zajebisty zawód bo liczyłem na gruby odpływ, każdy tutaj zna to uczucie kiedy jakaś substancja okaże się totalnym niewypałem. A najgorsze jest to że na tym wkurwie zacząłem szukać czegoś innego czym mógłbym porządnie się zniszczyć, padło na 3-CMC (które kiedyś uważałem za słabe gówno) i już planowałem ze szczegółami jak zamawiam dziesiątkę i pakuję dożylnie grama.
Ale rano na szczęście ogarnąłem się i szybko odgoniłem tą myśl, przypomniałem sobie jak to kiedyś wyglądało, całe to szmacenie się ketonami, kompulsywne kłucie się i bycie kompletnym zerem, pasożytem, złodziejem który nic sobą nie reprezentuje i jest całkowicie bezużyteczny dla bliskich. Nie kurwa, to nie może się znowu stać, nie zrobię tego sobie i rodzinie, przecież wiem że ja już nawet chlać nie mogę a co dopiero napierdalać po kablach.
Poczułem ulgę że koda nie zadziałała i nie zadziała kiedy biorę swoje leki, mogę być spokojny że z tym tematem też nie popłynę zwłaszcza że miałbym to w zasięgu ręki prawie jak browar w żabce.
Najgorzej jak sie wczytuje wywali histamine i takie pobudzenie kodeinowe. Plus problem z zoladkiem tzn przelewanie .
Dobra faza to przykrywa a tu same te uboki
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Dobrze że kodeina nie jest już opcją ale ciekawi mnie nadal jak byłoby z mocnymi opioidami.
Jak przesadzicie lub zarzucacie 2x dzienie to to drugie zarzucenie jest troche inne? Ja zarzucam po 6-8h badz nawet dluzej i czestwo bylo juz to senne badz tez szybko mnie glowa rozbolewala ale bardziej chcialem sie zapytac was pod kątem schiz. Zdarzaja wam sie ala schizy po thioco? Jakkes wkrety, moze zaburzenia myslenia,paranoje, urojenia delikatne, ogolnie wczuty nieprzyjemne itp mniejsze lub wieksze takie rzeczy. Nie znalazlem duzo takich opisow i ciekawi mnie czy tylko mi sie to zdarza. No i klopotow z pamiecia i brak pewnosci siebie - w sumie mieszam to pregabalina i jak mam hydroksyzy na wiec wsm za ta wkrewty myslowe nie wiem czy moge "winic" kode. Odp podepnijcie prosba. No jestem ciekaw czu tylko ja inny jestem. Xd
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
