Dodam jeszcze, że choć oczywiście bieda-ketonów nikomu nie polecam, to już o wiele lepiej jest, żeby ktoś spróbował tego jebanego mefedronu niż brać jakiś "kryształ mat szkło euforyczno-speedujący" z telegrama za 50-70 zł bo chuj wie co dostanie i nie wiadomo jak sobie zaszkodzi. Kryształy z komponentą serotoninową szybko przestają działać i się nudzą z reguły. Jak ktoś będzie wąchać jakieś chuj-wie-co typowo dopaminowo-noradrenalinowe, to prędzej zacznie łapać psychozy, zwiększać dawki i gonić smoka. Oczywiście 100x lepiej jest zainwestować w zdrowie i bawić się w entaktogeny raz na 30-90 dni, jedna taka bania da więcej radości niż miesiąc wąchania gówna codziennie...
Prosze o scalenie . Byc może mam coś z serotoniną spaprane .
Faza była taka , że zamiast miłosci był wkurw a pozniej i strucie .
Fajnie stynuluje , podnosi libido ale działanie określił bym jako dysforyczne .
Pierwsze razy z klefem, bo od niego zaczynałem byly lepsze biz ten mef po pol roku absty od substancji działajacych na serotonine . To wiadoma sprawa . Jednak naczytalem sie roznych opowieści . Że mefedron rozpierdala , ze kazda kreska kopie ., Ze działa MDMA z koksem
Dobrze że sprawdziłem ten mit .
To działa bardziej jak trutka . Trutka na mszyce .
Jeszcze 3 mmc musze sprobowac.
Lepiej juz MDMA z amfą walnac.
scalono /Mx
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
It's not going to be fun.
Działanie mnie nie porwało. I choć było to z 2 lata temu to nie czuję potrzeby powtarzać.
11:39 Ricsson[257]: w ogóle
11:39 Ricsson[257]: uwierzyłem w boga, w cuda
11:39 Ricsson[257]: miałem 6 piw
11:39 Ricsson[257]: wypiłem 6 piw
11:39 Ricsson[257]: otwieram rano plecak
11:40 Ricsson[257]: mam 3 piwa
neurogroove.info - zarzuć trip raportem
mefedron nie masakruje tak nosa jak klefedrony i nie ma tego odrzucającego smaku/zapachu chemicznego po zaaplikowaniu. Także sama forma kryształów jest inna, najlepiej popatrzeć na necie, chociaż przez zanieczyszczenia jak wyżej było wspomniane może nie być łatwo. No i jeszcze cmc ma o wiele twardsze kryształy do kruszenia, a mmc się rozwala od razu, tylko może jedynie trójki, nie pamiętam jak z innymi.
W zależności od dawki, albo po tym zaśniesz, albo się upier...lisz jak świnia, albo będziesz bzykał panne ( albo rękę ) do końca wora... każdy ( wjebany w nałóg ) ma właśnie problem z tym wszystkim.
Jak jeszcze dorwiesz towar po dobrej syntezie, to uboków będzie tyle co nic ( przynajmniej tych subiektywnych ), zero poparzeń nosa czy gardłą ( w przeciwieństwie do rodziny CMC ), są jeszcze plusy i minusy ale to już zależy ile tarabanisz tego na posiedzeniu i skąd to ogarnąłeś.
Działanie mefa jest specyficzne, go się za to kocha i nienawidzi zarazem. Raczej o imitację ( analog ) ciężko, nawet mixy CMC raczej nie oddadzą tego spektrum działania, zwł biorąc pod uwagę uboki.
pozdr.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
