Nie słuchaj się rodziców, oni Twoje lata przeżyli i Ci nie powiedzą jak harcowali.
Nie bądź przygłupem, nie sluchaj ich, tylko swojego wewnętrznego pragnienia.
Żyjesz swoim życiem mordo.
Niczyim innym, mogą ci naskoczyć.
Tak w skrócie.
Najpierw wspominasz, że spożywanie piwa nie stanowi zagrożenia. A czym, w istocie, różni się etanol obecny w wódce od tego zawartego w piwie? Bardzo proszę, wyjaśnij mi to, jestem niezmiernie ciekaw.
Warto zauważyć, że alkohol – niezależnie, czy jest to piwo, wódka czy inne jego formy – stanowi poważny problem społeczny i zdrowotny. Jest to przecież nic innego jak legalna używka, której destrukcyjne działanie bywa często lekceważone.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Oczywiście, że alkohol.
W mniejszym stężeniu spożywam. Nigdy mnie nie satysfakcjonowało urzniecie się alkoholem. Od ponad 20lat pije prawie codziennie, z różna częstotliwością.
Nie zauważyłem ubytków, bo się nie upijam, zasadnicza różnica.
Ten produkt mnie wylacznie relaksuje, zawsze mieszalem z dragami, piwa. Mimo przeciwskazan. Przestań prawic morały, że za moją opinią wkrada się glupota.
Szanuję Twoja opinie, chociaż do niej się nie przywiązuje.
Post scriptum, bardziej mnie zajechaly dragi i probuje nadać sens zyciu, bezskutecznie. Przynajmniej próbuję, to już połowa sukcesu.
Jeśli ktoś ma głowę na karku to nie będzie się upadlał ta nędzna używką alkoholem. A, jeśli używa trochę komórek nerwowych, to zauwazy, że nadmiar alkoholu prowadzi do zeszmacenia.
Moje trzy lub cztery lub pięc piw rozbitych na cały dzień, niczym nie zagraża. Jestem uzależniony od miarodajnego używania procentów, nie jestem zaślepiony alkoholem.
Stan upicia się = żenada.
Na tym poprzestańmy.
W sensie piątek wieczór, kilka drinków i nara do domu? A następnego dnia nic?
Nie wyobrażam sobie abstynencji, a ostatnio wpadam w kilku (4-7) dniowe ciągi tankowania dwóch butelek wina dziennie czy butli rumu dnia kolejnego. No nie wyobrażam sobie wyjść ze znajomymi na miasto i nie wypić tych kilku kieliszków. Nie umiem się tak bawić.
Tylko jak zwalczyć ten głód alkoholowy następnego dnia aby nie biec do sklepu i zacząć tankować od rana.
Pozdrawiam właśnie z takiego ciągu. 3 dzień dochodzę do siebie. Teraz leżę w łóżku i staram się jak najbardziej wypocić (chociaż nie wiem, czy to pomaga). Cały trzeci dzień po był do dupy - już nie było trzesawki i paniki i nawet był sen, ale czułam się jak absolutne gowno, że musiałam dołować spotkanie tego dnia.
Chce wrócić do tego, że piłam tylko jeden wieczór, następnego dnia kac i wstręt do alkoholu. Żadnego klinowania, przesypianie dnia i powrót do normalności kolejnego.
Ps. Widziałam pod mocnym aniołem, szczerze to nie zrobił na mnie wrażenia…
Możesz spróbować legalny fenibut na pusty żołądek popity kawą, dawki 700-1200mg
baklofen na recepte 25mg rano (ewentualnie dodatkowe 25 mg wieczór)
Pregabalina w dawkach max 150mg rano i wieczór
Benzodiazepiny diazepam 5-10mg raz dziennie, Bromazepam 3-9mg raz dziennie
Wszystkie te substancje, stosować maksymalnie 5-6dni po odstawieniu alkoholu, nie powinno być jakichś mrocznych objawów abstynencji po takich dawkach zażywanych przez mniej niż tydzień
I uważać na miksy z innymi substancjami
16 stycznia 2025Patrykpatyk pisze: @Gumijagoda (substancje które wymienie też uzależniają, ale są bezpieczniejsze od alkoholu)
Możesz spróbować legalny fenibut na pusty żołądek popity kawą, dawki 700-1200mg
baklofen na recepte 25mg rano (ewentualnie dodatkowe 25 mg wieczór)
Pregabalina w dawkach max 150mg rano i wieczór
Benzodiazepiny diazepam 5-10mg raz dziennie, Bromazepam 3-9mg raz dziennie
Wszystkie te substancje, stosować maksymalnie 5-6dni po odstawieniu alkoholu, nie powinno być jakichś mrocznych objawów abstynencji po takich dawkach zażywanych przez mniej niż tydzień
I uważać na miksy z innymi substancjami
Nawet jak wylądowałam w psychiatryku to nie chcieli mi dać żadnych benzo na trzesawki bo 'uzależnia'
Z tego co widzę masz coś na wzór nerwicy, wiesz że głównie pijesz przez nią? bo nie radzisz sobie z emocjami, te ataki paniki które masz to nie są tak z dupy, tylko to efekt zapijanych emocji, które starasz się w sobie zakopać.
Tak szczerze to nie wiem czy polecanie kolejnych gaba jebaczy to będzie dobry pomysł
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Chcą zakazać reklam alkoholu w Polsce. Może to być też koniec dla promocji 12+12
Trwają zaawansowane prace nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wspólny projekt przygotowany przez Lewicę i Polskę 2050 zakłada całkowity zakaz reklamy alkoholu, a także zakaz jego promowania w sklepach. Co to oznacza?
Feralny lot Air India. Dwóch kolejnych pilotów oblało... narkotesty
Ciąg dalszy rozliczania feralnego lotu samolotu Air India z Phuket w Tajlandii do Delhi w Indiach. Po tym, jak kapitan nie przeszedł testu na obecność narkotyków, przewoźnik przebadał ponad trzystu pilotów i w dwóch przypadkach testy dały wynik pozytywny.
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG
Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.
