Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 841 • Strona 82 z 85
  • 2302 / 399 / 0
Sukces w pracy i serotogeniki to nie widze tego.
Uwaga! Użytkownik mietowy3 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2098 / 515 / 0
27 listopada 2024Epsiakos pisze:
Ogolnie zazywanie czego kolwiek w pracy moim zdaniem mija sie z celem, efektywnosc w gruncie rzeczy spada tak ogolnie z uwagi na fakt nerwowego rozgladania sie z reguly czy ktos czasem nie zauwazyl roznicy w naszym zachowaniu.
Zależy od substancji i od dawki i od rodzaju pracy. Jak jadłem metylofenidat do pracy to nigdy takich obaw nie miałem. Tym bardziej, że miałem podkładkę w postaci recepty od lekarza.
  • 93 / 14 / 3
Nie wiem czy sie zaliczy to do narkotykow, ale mam ADD, biore metylofenidat w postaci Concerty (leczniczo ofc) dzieki czemu jestem w stanie funkcjonowac codziennie. Czasem sie zdarza ze jestem na czyms focused i dzieki temu moge zrobic dosc fajne projekty, niestety jednak pracki dalej nie mam, a szkoda.

Pamietam czasy brania mefki i jej analogow, wtedy to produktywnosc wogole mi wypieprzyla ostro i wrecz robilam na tym cuda. Obecnie juz nie robie tego przy okazji fazki, ale dalej stimy mi pomagaja w moich projektach.
kontakt i reszta: guns.lol/oooizneb

:liść: :wino: :papieros: :kreska: :strzykawka:
  • 510 / 198 / 1
Ja jak brałem narkotyki to byłem daleko od jakiegokolwiek sukcesu zawodowego.

Teraz jestem trzeźwy od długiego czasu, mind set ogarnięty i wiecie co osiągnąłem? Gówno.
Wszyscy umrzemy to pocieszające
  • 16 / 9 / 0
Nie narkotyki a sukces zawodowy, a narkotyki albo sukces zawodowy.
  • 0 / 1 / 0
17 grudnia 2024SerioSergio pisze:
Ja jak brałem narkotyki to byłem daleko od jakiegokolwiek sukcesu zawodowego.

Teraz jestem trzeźwy od długiego czasu, mind set ogarnięty i wiecie co osiągnąłem? Gówno.
Bo to nie tylko o mindset chodzi, jak się nam próbuje wmówić, tylko szczególnie o predyspozycje, umiejętności, skille, jak zwał tak zwał. Jak słyszę że ktoś ogarnął swój mindset (przepraszam, bo nie uderzam tu w Ciebie, a chodzi mi o ogół pewnej grupy w social mediach), to kojarzy mi się od razu ta je*ana afirmacja, co to niby ma coś dać jak będziesz siedział i pierdział w stołek, ale jednocześnie wystarczy, że będziesz sobie imaginował siebie w innych okolicznościach :facepalm:
  • 33 / 2 / 0
30 grudnia 2024okoliczny_element pisze:
Nie narkotyki a sukces zawodowy, a narkotyki albo sukces zawodowy.
Wydaje mi się, że w tym zakresie dużo zależy od rodzaju wykonywanej pracy. Są zawody, w których jakaś forma ćpania może pobudzić Twoja kreatywność, a wraz z nią Twoje wyniki. Jednak uważam, że ogólnie rzecz biorąc (pomijając ww. specyficzne zawody) zgodzę się ze stwierdzenie, że albo narkotyki, albo sukces zawodowy/rodzinny. Sam wykonuję różne prace i wiem, że gdybym mial pracować naćpany (niezależnie "na czym"), to moja finalna efektywność nie bylaby wcale taka świetnia, szczegolnie tam, gdzie mam kontakt z ludźmi. Co nie znaczy, że nie próbowalem będąc mlodszym! Jednak tam, gdzie moja praca nie byla zwiazana z kontaktem bezpośrednim (nazwijmy ją "twórczą"), to kiedy siadalem do moich tworów już na trzeźwo (czasami pracowalem na fazie grzybowej, czasami na stimach, albo wręcz przeciwnie na ziole), to bylem bardzo niezadowolony.
  • 21 / 4 / 0
Moim zdaniem nie ma prostego związku między narkotykami, a sukcesem w pracy. Substancje mogą coś zmienić krótkoterminowo, ale długofalowo liczą się umiejętności i stabilność.
  • 147 / 19 / 0
Narkotyki mogą pomóc w pracy, ale właśnie na krótką metę, np osiągając dobre wyniki w sprzedaży jadąc na stronach, ale w taki sposób można łatwo się wykończyć. Ja jak brałam opio to w żadnej robocie długo nie popracowałam bo byłam przytępiona, a brać musiałam żeby nie mieć skręta.
  • 109 / 25 / 0
Z doświadczenia swojego wiem, że narkotyki nie łączą się z żadnyn sukcesen zawodowym, no chyba, że sukcesem zawodowym jest nie zostanie wyjebanym z owej pracy przez swoj nałóg. Najwiekszy progres zawodowy zaliczyłem gdy byłem czysty od jakichkolwiek narkotyków i alkoholu, kariera szła do przodu jak burza a ja z radością uczyłem się nowych rzeczy. Udalo mi się bawet obronić magistra. Niestety, mój wewnętrzny pęd do autodestrukcji i pragnienie odcięcia się od emocji za wszelką cenę mający swe korzenie w popierdolonym dzieciństwie, sprawił, że znów wróciłem do codziennego palenia ziela szatana, tak więc znów raczej stoje w miejscu. Życie.
ODPOWIEDZ
Posty: 841 • Strona 82 z 85
Newsy
[img]
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę

Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.

[img]
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji

Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).