uprawa na dworze lub w szklarni poprzez użycie specjalnych technik
ODPOWIEDZ
Posty: 121 • Strona 12 z 13
  • 1028 / 90 / 0
Ładnie!
Mało czasu mam w roku na eksperymenty w tej materii.
Jak zaczynałem to byłem dość surowy i nie miałem plonów przez kilka sezonów. W końcu coś wyrosło, później znów. Potem też nie szło i teraz coś udało się zebrać.
Makumba mocna wyszła z tego.
Nie poddaję się, zacząłem się też zastanawiać nad indoor…
  • 12732 / 2466 / 0
Nie bardzo rozumiem, czemu nie miałeś plonów? Ja w sumie 2 pierwsze sezony też nie miałem, ale to przez złodziei. To serio jest mega prosta i przyjemna sprawa, tylko wymaga przyswojenia sobie podstawowej wiedzy. Jaka ziemia, jak karmić i podlewać, jaki spot wybrać i jak trenować krzaki dla jak najlepszych plonów.
Dobra ziemia, dużo słońca, tabletki nawozowe organiczne i nie może się nie udać - zakładając, że przetrwają pierwsze 2-3 tygodnie i miejsce jest bezpieczne.
  • 1028 / 90 / 0
Mi długo zajmuje przyswajanie sobie podstawowej wiedzy;P
Najpierw to wrzucałem nasiona prosto do ziemi na miejscu. Dasz wiarę?;)
Innym razem przy kiełkowaniu przesadzałem ze słoneczkiem.
W sezonie biorę się za kilka, maksymalnie za kilkanaście pestek.
Po popełnieniu jakiegoś rażącego błędu daję sobie spokój do kolejnej wiosny. Akurat na brak zajęć nie narzekam.
  • 12732 / 2466 / 0
Ja za pierwszym razem też tak zrobiłem - bardziej z ciekawości, niż z jakiegokolwiek planu. No i wyrosły mi na kupie 3 dość duże i 1 mini krzaczek. A że miejsce wybrane losowo, to proste, że zajebali.
Jak już się znajdzie dobry spot, to sprawa jest prostsza, choć nie bez przeszkód. Najgorsze są ślimaki, bo do ok trzeciego tygodnia mogą w 1 dobę zjeść wszystko do patyka. Osłonki plastikowe, sól wokół, a i tak mi wjebały w tym sezonie i musiałem dosadzać w późniejszych terminach.
Może się też zdarzyć, że coś się zjebie już na etapie wyklucia więc trzeba mieć ze 3 razy więcej pestek, niż chce się krzaków.
Mimo to uwielbiam to zajęcie, choć kosztuje mnóstwo pracy z uwagi na charakter spota (muszę w doniczkach). Do tego stres, ale potem nie trzeba już za to płacić.
  • 3247 / 921 / 5
Ja od początku miałem co zbierać. O ile pamiętam to za pierwszym razem pół krzaka mi się ułamało (czy brat mi połamał?) jednak miałem i tak wystarczająco jarania na cały rok.

Rosły w donicach w ogrodzie. Mszyce zwalczałem larwami biedronki hheheheh
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 12732 / 2466 / 0
Pod domem odpada sporo problemów. Pierwsze 3 tygodnie można małe trzymać w bezpiecznym miejscu i przeżywalność jest zdecydowanie większa. Złodzieje też raczej po prywatnych posesjach nie szukają krzaków.
  • 3247 / 921 / 5
Raz (wrzucałem tu nawet zdjęcia) sama gandzia mi spomiędzy kostki w ogródku wyrosła %-D

post3643630.html#p3643630
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 12732 / 2466 / 0
W końcu nie bez powodu mówi się, że to chwast. Pod tymi płytkami było dużo ziemi, czy tylko cienka warstwa? Generalnie konopiom wystarczy trochę byle jakiej ziemi, ale najlepsze rezultaty (z ziemią) można uzyskać w żyznej, luźnej i co najważniejsze o dobrym pH. Do tego jak dobre geny, to główny szczyt potrafi mieć grubość łydki.
  • 3247 / 921 / 5
Nie wiem nawet. Jak się wprowadzałem ro w umowie było że ma zostać taki ogródek jaki był, więc ich nie ruszałem.
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 1028 / 90 / 0
Między nami Polakami, co polecacie na sianie na zewnątrz? Konkretne odmiany - pełny sezon może być.
ODPOWIEDZ
Posty: 121 • Strona 12 z 13
Newsy
[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.

[img]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem

Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.

[img]
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył

Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.