muszę naprawdę teraz pomyśleć, jak to ogarnąć, aby w końcu się z tym zatrzymać. co prawda już nieco się odtrułem, bo nawet nieduże dawki buprenorfiny spowodowały natychmiastową ulgę, to i tak jeszcze zmagam się z objawami odstawiennymi przy próbie całkowitej odstawki. trudno mi jest przerwać sam cug, a co dopiero rozpocząć chociażby nawet chwilową abstynencję - głody, które występują nigdy nie bywały tak silne.
metadon planuję zostawić na naprawdę kryzysowe momenty i póki co go nie otwierać, mam nadzieję, że wytrzymam na ucinaniu samego Bunondolu. dzisiaj zażyłem 1.8 mg z rana i jest znośnie, choć fazy oczywiście brak, ale w przypadku bupry to wiadome, przynajmniej u mnie.
pozdrawiam wszystkich opiatowców i życzę znośnych dni w dobie obecnego kryzysu!
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Co do mnie to lecę na 450mg z pregą.
Tramalu.
Najwięcej po dwa gramy tramca brałem.
jednak od jutra redukuję tolerancję, albo schodzę w domu na Bunondolu, albo jadę na odtrucie. papiery na wszystko mam, także niczym to nie namiesza, a sobie mogę tylko i wyłącznie pomóc takim działaniem, bowiem tolerancja jest, powiedziałbym, że wręcz na astralnym poziomie, co trzeba rychło zmienić.
do tego teraz doszło 50 mg Ketrelu (kwetiapina), co jeszcze nasiliło mi sedację i błogie wyciszenie. zaraz się kładę. zejdzie jutro ze mnie DHC Continus, to przerzucam się gładko na buprę i nią też się nasączam, tj. 2-3 mg winny być w porządku, aby się zaspokoić, a nawet może i lekko podgrzać.
pozdrawiam opiowraków powyższych, przodo!
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
26 listopada 2024krzychv pisze: @Ha1un Ciężko powiedzieć czy po takich dawkach oxa koda cie jeszcze satysfakcjonująco zrobi(zalezy jak długo walisz takie dawki ox), ale możesz spróbować podobnie jak wyżej proponowane
26 listopada 2024london5 pisze: Jakieś 600mg może.
Co do mnie to lecę na 450mg z pregą.
Tramalu.
Najwięcej po dwa gramy tramca brałem.
scalono /Mx
dobrze to pozwala przetrwać - warto rozważyć taką opcję, jeśli jest się w kryzysie, a ma się mało asów w rękawie. cały dzień bez skręta to dobry deal, nawet jeśli "faza" jest spłycona, a zwisów brak.
pozdrawiam, przodo
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Dobrze kombinujesz z systemami SR (przedłużone modyfikowane uwalnianie)
A pregabalinę masz? Stosujesz? Pomaga?
Jak zwykle – ciebie cię pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. Jutro zaczynamy nowy miesiąc więc to może być fajny pomysł na nowy, czysty początek :)
Przesyłam pozytywny wajb!
"Rutyna to rzecz zgubna "
wiem, że to co robię, to nawet nie jest bliskie jakiejkolwiek redukcji, dziś przykładowo przyjąłem 960 mg dihydrokodeiny, oczywiście łamiąc mechanizm zmodyf. uwalniania. czuć opioidowe ciepło, sedację, lekki wyrzut histaminy, ale brak już temu tego "czegoś", co dawniej kusiło. tolerancja robi swoje, ciąg to nic dobrego...
od jutra zaczynam odstawkę (wiem jak to brzmi), będę się ratował pregabaliną, baklofenem oraz kwetiapiną, for the most part. opioidy przyjmę, gdy będzie już nie do wytrzymania i to w takiej dawce jedynie, która z lekka zaleczy, z niej będę dalej próbował coś pokombinować w roz. zejścia.
w radiu Jan Hammer - Crockett's Theme, dobry, nostalgiczny utwór. dzień jednakże paskudny i ponury.
raz jeszcze - miłego, kumplu!
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Czasami przedzierają się do mnie przez leki wątpliwości, czy czasem nie jesteśmy skazani odgórnie na swój los a sami możemy jedynie kierować ściekiem którym płyniemy - ale tylko w jedną stronę, jak w Mario.
Niech mi ktoś powie, że to nieprawda...
W pewnym momencie życia mnie złapało coś takiego że nie ma sensu walczyć, wydatek sił jest nieopłacalny z punktu widzenia szansy na powodzenie.
Ciekawe czy to się jakoś fachowo nazywa...
"Rutyna to rzecz zgubna "
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
