Nie chcę cię demotywowac ale czytając twój post to tak jakbym czytał siebie tak samo zacząłem w ciągach walić Po 5g na weekend potem nos się rozjebał to zacząłem brać bombki wchodziła sztuka naraz, i jedyna faza to przyjebanie mułem i odklejenie, euforii już nie ma, odwyk też zaliczyłem po miesiącu uciekłem żeby ćpać, i nie ćpam po to żeby czuć euforię - nawet nie wiesz jak chciałbym ją poczuć znowu bez kitu.
Ale wracając ćpam po to żeby czuć się w miarę dobrze bo na trzeźwo to jest wieczne odklejenie które nie znika, jadę na miasto wracam a wydaję mi się jakby to się śniło, ale jakoś żyje.
Powiem ci że nie znam osoby z mojego towarzystwa która by definitywnie skończyła z bieda ketonami, każdy wraca jeden szybciej drugi później ale wjebany jest jeden i drugi a sztuka to wiedzieć czy się jest wiebanym czy nie,
Mówią żeby poszukać jakieś pasji czy hobby, to jest dobry plan tylko że w głowie zawsze jest ta myśl - ale chce mi się ćpać!.
Raz wygrasz drugi raz też a za trzecim polecisz.
I pamiętaj na odwykach piorą ci głowę, zmieniając twoje wartości i zasady ale lecząc uzależnienie, ja się nie dałem
A co do przedawkowania a raczej zatrucia doszło gdy właśnie jadłem bombki 5 dni z rzędu bez snu 4 dnia miałem halucynacje i omamy a jak wieczora zjadłem naraz 2.5g, bo tak mi kazał głos obok ale nie ważne to jak zjadłem to mnie odcięło i śniło mi się coś a jak już się obudziłem to patrze cały zdemolowany pokój i taka myśl kto to zrobił? Nie wiedziałem gdzie jestem i tutaj miałem dwa skutki zatrucia:
- nie czułem bólu rozdrapalem sobie łydkę od przodu bardzo głęboko nic nie czułem dopiero jak spojrzałem w lustro to zauważyłem
Druga sprawa bardzo mnie ciekawi dlaczego tak było ktoś wyjaśni?
-chodzilem jak pijany nie potrafiłem złapać równowagi odbijałem się od szafek do szafek.
Teraz przerzuciłem się znowu na nos zobaczymy co to będzie
Chodziles jak pijany z powodu oslabienia organizmu i braku snu + duza ilosc mefa tez powoduje problemy z chodzeniem.
Ja ostatnio przedawkowalem biorac 3cmc
Na poczatek kolo godziny 18-19 coz kolo 0,4 sniffem w trzech lajnach weszla o dziwo dojebana faza slowotok itd itp kolo 21-22 wzielismy z kolezanka poltoraka od dilera zszedl w okolo 5 godzin i wtedy poczulem juz strzal zjazdu no i przedzwonilismy po dowoz wzielismy 3g no i wtedy sie zaczelo ja okolo 1,2-1,3 g sniffem 4:00 polowa lewa polowa prawa ona jakies 0,7 odrazu po wzieciu sie polozylem no i pamietam juz tylko tyle ze we lbie czulem sie zajebiscie ale podobno serce moje bylo slychac z drugiego konca pokoju a trzaslem sie tak ze cale lozko latalo ogolnie chxialo mi sie spac mysle ze bym wyladowal w szpitalu gdybym w tamtym momencie zasnal zostal gram lecialem podobno dorzutki co 10 min kolo 8 wykonczylismy ta ostatnia sztuke i nie sposob bylo zasnac lezelismy tak no i jakos 11:30 juz wytrzezwielismy przestalo nas wykrecac ja poszedlem zjesc jakies platki zapalilismy szluga oczywiscie po szlugu malo co nie zemdlelismy zjadlem w trakcie dnia jeszcze jakiegos kebsa i o 18 zasnalem przebudzilem sie o drugiej i wstalem o 8:00 mysle ze po tej akcji przerzuce sie na mini sniffy bo takiej zwaly nie chce odczuc drugi raz
trochę wziąłemo mef do pobudki.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
do tego silna paranoja i histeryczna obawa o spedzenie noc w pojedynke
trzęsące się ręce
zawroty głowy ( nie nie to słynne klatkowanie obrazu )
osłabienie
bardzo gęsta ślina, połączona z pienieniem się
... przedawkowałeś - nie czekaj - dzwoń na pogotowie!
nie stosuj żadnych szamańskich metod, życie masz jedno!
W miarę możliwości - aby uchronić się przed w/w objawami, woda mineralna, duuużo wody mineralnej - bo większość tych objawów występuje właśnie z odwodnienia organizmu.
Żadne piwko a już napewno nie żadne alko wysokoprocentowe, bo walicie taką hepatotoksyczność , że prócz tego że wysiądzie wam wątroba ( i nerki przy okazji ) to to co jeszcze macie w głowie zwane neuronami najzwyczajniej w świecie zabijacie.
ćpać z głową... mefedronowe ( zdrowe jeszcze w miarę ) dawki do sniFFowania to max 250mg...
3G w noc - nie powinno nikogo powalić na amen ( chyba, że ćpa dziennie i ma problemy już z sercem i resztą narządów ) zdrowego konia taki system raczej nie powali - ale to też nie jest zachęta do ćpania!
A już na pewno nie latać po gramie na dziure od nosa... bo to już jest najzwyczajnej w świecie świadome trucie się...
Czasami po postach co niektórych osób nie dziwię się, że te substancje są nielegalne
( i głównie właśnie przez takie przypadki są właśnie - nielegalne )
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
