Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2827 • Strona 269 z 283
  • 1012 / 312 / 5
Bez opipramolu ciężko by była raczej.
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 612 / 187 / 0
Nie zauważyłem szczególnej zmiany działania po SSRI, przynajmniej stosunkowo łagodnym (escitalopram). Może jest trochę mocniej.
  • 3656 / 602 / 1
08 października 2024hennessy pisze:
25 września 2024Retrowirus pisze:
Zaznaczyłem też w innym temacie że jeżeli zażywa SSRI to nie wolno brać DXM pod groźbą god damn it
Wolno, wolno, tylko testujemy od małych dawek, a nie rzucamy się od razu na głęboką wodę. Powyżej jakiegoś poziomu może być nieprzyjemnie i raczej odradzałbym ciągi dłuższe niż dwa dni, jeśli chodzi o tripping, a nie microdosing, chociaż w kategorii lotów również odradzałbym kilkudniowe DXM solo, jeśli skutkuje totalną deprywacja snu, ale to inny temat.
wiem stary sam też to robiłem i miałem nawet sensacyjne rezultaty ale jestem już na tyle stary że po prostu nie chcę mieć nikogo na sumieniu mówiąc że wolno. A niech ich trafi szlag i co?
Na pewno pamiętasz że waliliśmy DXM często i gęsto, testowaliśmy niejedno. Kiedyś brałem trazodon, brałem też acodin w dawkach 0,9 g i tak ze dwa trzy razy w tygodniu. Tolerancja wysoka, i eksperymentowałem od najmniejszych dawek DXM na SSRI. To znaczy jak zażywałem trittico, testowałem DXM co 150 tak mniej więcej.
Nie było żadnych drastycznych efektów.
– przeciwnie, kiedyś wspominałem tutaj już na podróże żegnałem się z rodziną, twierdząc że istoty z kosmosu po mnie przyjechały (anioły? Świetliste byty złożone z energii, może zmarli, nie wiem)
Ale to były czasy wiesz, %-D
Niedługo minie 10 lat jak już nie biorę
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 1761 / 590 / 0
Dobrze czasem powspominać. Jeszcze bania była w miarę normalna, można było na 3+ plateau chodzić po mieście i przeżywać chore akcje bez przypału. Teraz alko nie, dyso nie, bo odpierdalam chore rzeczy. Musiałbym zostać zamknięty przez kogoś z zewnątrz w pomieszczeniu bez innego wyjścia, żeby sobie jeszcze raz pozwolić.
  • 1015 / 87 / 0
Też lubię czasem powspominać! Tydzień temu akurat miałem sen o zbiorach Maryjki. W ramach przypomnienia 450 mg tego, co w temacie. Dodatkowo 12,5 mg doksylaminy, może coś to zmieni. 2 lata przerwy od takich rzeczy. Nawet BL nie odczułem. Aczkolwiek podobnie jak przy gałce potrzeba sporo czasu, aby dojść do siebie w porównaniu do trwania właściwej jazdy.
  • 163 / 27 / 0
Czuje że jest dobrze tak jak jest.
Po shocie konopnym
+240mg DXM
+po 20minutach 300mg DXM(suma 540mg)
Jest pięknie, czy to jest ta sigma? Sigma?

Dobro wygrywa, z jednej strony jestem w pełni świadomy, z drugiej strony serio, kochajcie, wybaczajcie, dziękujcie, przepraszajcie. Doświadczacie tego z czym rezonujcie, szkoda czasu na negatywne emocje. Szanujcie bliźniego jak siebie samego. Miłej nocy z soboty na niedziele życze wszystkim którzy to przeczytają
  • 13 / 1 / 0
Witam, zapytam bardziej doświadczonych kolegów z forum. Ostatnio ostro rzygam po Acodinie. Wcześniej sam syrop powodował mdłości same, od jakiegoś czasu, również po nim wymiotuje (po tabletkach zawsze). Zawsze zażywałem dexa z alkoholem (min. jedno piwo). Ostatnio przed zażyciem syropu wjebałem jedną tabletkę Aviomarinu i miałem krzywą faze. Czy polecacie zarzucić dexa na trzeźwo bez żadnych wspomagaczy? Co dodatkowo może pomóc na wymioty? Dodam od siebie, że DXM walę od 8 miesięcy sporadycznie i nigdy nie przekroczyłem dawki większej niż 300 mg max (20 tabletek, lub jeden syrop Acodin 300).
  • 1015 / 87 / 0
% do DXM w porządku, ale jak już to drugie wjedzie na banie. Piwo dobre, może wino, ale już wódeczki to bym nie polecał. Oczywiście istnieją wyjątki - sam swego czasu zapijałem Acodin piwskiem;]
U mnie na uczucie dyskomfortu ze strony układu pokarmowego sprawdza się guma do żucia. Dobrze też odczekać od ostatniego posiłku godzinę minimum. trawa także dobrze wypada w niwelowaniu bodyloadu, ale to już podchodzi pod mieszanie substancji. Także, zależy od doświadczenia.
  • 1443 / 374 / 13
Ja po Acodinie rzygam sporadycznie (wiadomka; cola, leżenie na boczku itp.) Natomiast po Tussi jest to wręcz nieuniknione - pamiętam raz schowałem pod łóżkiem miskę ze zjedzonym kapusniakiem. Po chwili perturbacji na tle gastrycznym była z powrotem pełna :rzyg: %-D
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 13 / 1 / 0
07 grudnia 2024g3no pisze:
% do DXM w porządku, ale jak już to drugie wjedzie na banie. Piwo dobre, może wino, ale już wódeczki to bym nie polecał. Oczywiście istnieją wyjątki - sam swego czasu zapijałem Acodin piwskiem;]
U mnie na uczucie dyskomfortu ze strony układu pokarmowego sprawdza się guma do żucia. Dobrze też odczekać od ostatniego posiłku godzinę minimum. trawa także dobrze wypada w niwelowaniu bodyloadu, ale to już podchodzi pod mieszanie substancji. Także, zależy od doświadczenia.
Dzięki za poradę z gumą do żucia. Ja akurat jak wspominałem do dexa walę sam browar. Teraz spróbuje na trzeźwo. A z mj mam 7 letnie doświadczenie, ale słyszałem ze bomba na tym miksie potrafi być ostra, wiec to ostateczność.
ODPOWIEDZ
Posty: 2827 • Strona 269 z 283
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.

[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.

[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?