Po niedługim okresie bez leków zaczęła powracać nerwica oraz co jakiś czas bezsseność.
Czy ktoś z was leczył nerwicę w szpitalu oraz czy Aleksandrowska jest taka zła jak mówią ,iż nie warto się tam położyć?
Przyjmuję trazodon oraz uczęszczam na psychoterapię lecz obecnie bez wielkich efektów.
Ewentualnie na godzinę wyciszy jak dostaniesz strzał w tyłek z diazepamu.
Najlepiej zadbać o spokój w domu i umówić się na wizytę po zalecenia niż kłaść w szpitalsch.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Dlaczego tak uważasz?
Jest aż tak źle?
Bo w większości jest bieda na salach, obsrane kible, sprzątaczki są tylko rano i wieczorem. Pielęgniarki mają głównie wyjebane. Ludzie sąsiadujący budzą niepokój choć ci fajnie bardziej CI pomoga nie pielęgniarki. Lekarze są dostępni w gabinecie ale w zasadzie widzisz ich tylko 2 razy na krótkim obchodzie który tylko sprawdza czy nie umierasz i czy jest poprawa, czyli żadna tam pomoc w końcu dużo pacjentów do obejścia. W kiblach panuje smród i i plyny ustrojowe, na korytarzach w dzień pacjenci wydają różne niepokojące dźwięki.
Łazienki klucza nie mają więc ciężko spokojnie się umyć zanim pielęgniarka sprawdzi czy pitol dobrze pompuje krew czy wisi bez przepływu (xd).
U mnie była taka bieda że papier toaletowy musiał Ci ktoś przynieść bliski albo zamowic jakimiś sklepem internetowym na miejscu. Tak samo woda bo inaczej kranowa.
Odstawialem benzo więc lęki i niepokój plus wszechogarniające obrzydzenie zmusiły mnie się wypisać po 2 dniach (sam się zapisałem ale szybko tez wytrzezwialem)
Pieniędza brak. Nowoczesne placówki powinny mieć więcej i bardziej opiekuńczych pielęgniarek. Większy higienizm. Opracowany system żeby człowiek mógł się spokojnie wysrac.
Jak największa liczba toalet zeby było mniej pacjentów na jedna z cogodzinnym dyżurem sprzątania.
Każde lozko z kroplówką i przy redukcji leków stopniowo redukowanie ich dożylnie (w szpitalnej aptece takie kroplówki sterynnie uzupełniają i podpisują pod pacjenta. W zwykłych szpitalach tak podają leki dożylne np.antybiotyki
Najlepiej 2-3 pacjentów na salę żeby pielęgniarki łatwiej doglądaly.
Tyle że starczy.
Choć pewnie są lepsze niż opisałem (wątpię że wiele bardziej) zwykle szpitale w tej kwestii są zdecydowanie bardziej dopracowane ale też bieda.
Podobno w Świeciu maja dobry szpital ale z tego co patrzyłem przez internet szału nie ma, na pewno bym tam silnych leków nie odstawial.
Pzdr
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Za "przekąski" z Kalifornii grozi mu 20 lat więzienia
W paczce z Kalifornii do Polski miały być przekąski. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej w Warszawie otworzyli puszki i znaleźli susz roślinny. Okazało się, że to była marihuana. Zarzut związany z przemytem usłyszał 22-latek.
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze
33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.
