...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 67 • Strona 7 z 7
  • 1543 / 197 / 0
4 i pół miesiąca całkowitej trzeźwości za mną , głody mnie dopadają to na narkotyki to na alkohol .. ale nie złamałem się , widzę ile plusów jest z trzeźwego życia . Napiszę kolejnego posta na rocznice ; )

jestem z siebie bardzo zadowolony , bo po tylu porażkach w końcu odbudowywuje siebie. Skutki są odczuwalne w końcu 10 lat w ciężkim melanżu , nie cofnę tych lat. Teraz staram się żyć ' zdrowo ' to już nie puste słowa jak latami sobie wmawiałem a pełnoprawna trzeźwość i jestem mega dumny. Życie się układa , byleby dalej tak. Myślenie w końcu się unormowało i priorytety zmieniły , lęki odeszły które miałem przez okres uzywania sub.psychoaktywnych , koncentracja wraca jednak pamięć krótkotrwała jeszcze kuleje.
  • 190 / 72 / 0
Ja też się cieszę, tak trzymaj. Ten mini wątek, który założyłeś jest świentym świadectwem, że nie warto się poddawać.
Rób wszystko, żeby nie było nawrotu, a jak smaki i męczące myśli staną się nieznośne, nie wahaj sie poszukać pomocy u specjalistów.
  • 25 / 2 / 0
Re: Moj detox
Nieprzeczytany post autor: Wlood »
Świetnie , przeczytałem wątek i jestem pod wrażeniem że udało Ci się bo jakoś wątpiłem , ale się myliłem te kilka miesięcy to już jest nadzieja że będzie dobrze , przechodziłem to za małolata ale musiało się oprzeć o Monar , po latach wjebalem się w tramadol niechcący jak dziecko, od 3 tyg czysto trzymam kciuki za Cb , sport , wysiłek fizyczny daje dużo endorfin i dopaminy na tym ja się teraz skupiam daje dużo energii i 😃 Pozdrawiam i życzę dużo siły wszystkim walczącym i planującym walkę .
  • 66 / 11 / 0
Re: Moj detox
Nieprzeczytany post autor: Nefilim »
@no1special Walcz! To nigdy nie będzie uczciwa walka, ale warta podjęcia. 10lat to mega duży staż. Ja jak zacząłem balować to leciałem 5lat ale żarłem wszystko, byleby sponiewieralo - najwięcej amfetaminy i opio, chociaż tej pierwszej kolosalnie więcej wtedy. Później miałem 10lat przerwy od wszystkiego. Trafiłem do zakładu karnego, najpierw myślałem, że na chwile tylko, adwokat obiecał, że dostane 2 lata i po roku wyjde xD Wyszedłem po 8latach (ale dostałem najpierw 11lat i 8 miesięcy a później zmniejszyli mi przy łączeniu wyroków na 10lat i 4miesiące. Odsiedziałem 8.
Jak już byłem w abstynencji to postanowiłem to po prostu wykorzystać. Miałem możliwości tam brać ale nie chciałem.
Wyszedłem, zmiana miasta, żona, po 3 latach dziecko.

W pewnym monecie życia zaczęła mnie bardzo boleć ręka (w zk ćwiczyłem 6lat regularnie, ostatnie pół roku na sterydach). Przeciążenie gdzieś kiedyś się zadziało, jakiś mikrouraz i dorobiłem się martwicy kości nadgarstka. Lekarz z dupy dał mi skierowanie na operacje i dwie paczki leku doreta. Ja nieświadomy składu zarzuciłem sobie wieczorem medycznie dorete, i te marne 75mg zrobiło robote. Od tej sytuacj minęło 7lat a ja się właśnie zbieram (od roku bez Tramalu, ale nadal deprecha, przybicie, brak dopaminy). Jak posmakowałem Tramalu to najpierw było dość niewinnie, dawki medyczne, ale z czasem coraz więcej i więcej. Doszedłem do 2,5g tramadolu na dobe. Z 10ataków padaczki. Że nic się nie stało mi albo dziecku, które często mam pod opieką to jakiś cud.

No ale walcze. Jak widzicie 10lat abstynencji bardzo łatwo można przekreślić i to nie zawsze świadomie.
Dodam, że mój przyjaciel, świadek na ślubie, miał w chuj opio zawsze i nigdy się nie skusiłęm. Po operacjach obu bioder miał morfine, miał oxy, tramalik i nigdy nie wziąłem nic a mogłem.
Niestety to właśnie oxy Go zabiło, nie obudził się - porażenie oddechu.

Trzymaj się bracie! Walka nie jest równa ale mimo to warto walczyć! Zdrówka!
-- 𝖀𝖟𝖆𝖑𝖊𝖟̇𝖓𝖎𝖊𝖓𝖎𝖊 𝖙𝖔 𝖏𝖆𝖐 𝖗𝖔𝖘𝖞𝖏𝖘𝖐𝖆 𝖗𝖚𝖑𝖊𝖙𝖐𝖆 𝖓𝖆ł𝖆𝖉𝖔𝖜𝖆𝖓𝖞𝖒 𝖌𝖑𝖔𝖐𝖎𝖊𝖒 --
  • 19 / 8 / 0
Od dzisiaj zaczynam detox od subtancji wszelakich. Głównie zażywam alkohol i mj, od święta psychodeliki i czasem na imprezach coś wciągnę.

Mam nadzieje że autor się nie obrazi za podłączenie się pod posta.

Autorowi serdecznie gratuluje wygranej, czytałem jego wątki i szczerze nie dawałem mu zbyt dużych szans powodzenia.
  • 19 / 8 / 0
Odpaliłem się we wtorek, płynąłem do czwartku. Trzeźwy od dzisiaj.

Coś się wydarzyło i liczę na to że tym razem się uda, jak zresztą zawsze, jednak tym razem mam prawdziwą wiarę.
  • 19 / 8 / 0
Znów jak ryba popłynąłem.
alkohol, ganda, kokaina, mefedron + rozpierdalanie swojego życia.

Nawet wróciły rozważania o podjęciu terapii w ośrodku, ale jeszcze to przemyślę.

Tymczasem trzeźwy od wczoraj, dziś już wróciłem do sportu na ostro i samopoczucie gitara.
ODPOWIEDZ
Posty: 67 • Strona 7 z 7
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów

Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.

[img]
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?

Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.