jestem z siebie bardzo zadowolony , bo po tylu porażkach w końcu odbudowywuje siebie. Skutki są odczuwalne w końcu 10 lat w ciężkim melanżu , nie cofnę tych lat. Teraz staram się żyć ' zdrowo ' to już nie puste słowa jak latami sobie wmawiałem a pełnoprawna trzeźwość i jestem mega dumny. Życie się układa , byleby dalej tak. Myślenie w końcu się unormowało i priorytety zmieniły , lęki odeszły które miałem przez okres uzywania sub.psychoaktywnych , koncentracja wraca jednak pamięć krótkotrwała jeszcze kuleje.
Rób wszystko, żeby nie było nawrotu, a jak smaki i męczące myśli staną się nieznośne, nie wahaj sie poszukać pomocy u specjalistów.
Jak już byłem w abstynencji to postanowiłem to po prostu wykorzystać. Miałem możliwości tam brać ale nie chciałem.
Wyszedłem, zmiana miasta, żona, po 3 latach dziecko.
W pewnym monecie życia zaczęła mnie bardzo boleć ręka (w zk ćwiczyłem 6lat regularnie, ostatnie pół roku na sterydach). Przeciążenie gdzieś kiedyś się zadziało, jakiś mikrouraz i dorobiłem się martwicy kości nadgarstka. Lekarz z dupy dał mi skierowanie na operacje i dwie paczki leku doreta. Ja nieświadomy składu zarzuciłem sobie wieczorem medycznie dorete, i te marne 75mg zrobiło robote. Od tej sytuacj minęło 7lat a ja się właśnie zbieram (od roku bez Tramalu, ale nadal deprecha, przybicie, brak dopaminy). Jak posmakowałem Tramalu to najpierw było dość niewinnie, dawki medyczne, ale z czasem coraz więcej i więcej. Doszedłem do 2,5g tramadolu na dobe. Z 10ataków padaczki. Że nic się nie stało mi albo dziecku, które często mam pod opieką to jakiś cud.
No ale walcze. Jak widzicie 10lat abstynencji bardzo łatwo można przekreślić i to nie zawsze świadomie.
Dodam, że mój przyjaciel, świadek na ślubie, miał w chuj opio zawsze i nigdy się nie skusiłęm. Po operacjach obu bioder miał morfine, miał oxy, tramalik i nigdy nie wziąłem nic a mogłem.
Niestety to właśnie oxy Go zabiło, nie obudził się - porażenie oddechu.
Trzymaj się bracie! Walka nie jest równa ale mimo to warto walczyć! Zdrówka!
Mam nadzieje że autor się nie obrazi za podłączenie się pod posta.
Autorowi serdecznie gratuluje wygranej, czytałem jego wątki i szczerze nie dawałem mu zbyt dużych szans powodzenia.
Coś się wydarzyło i liczę na to że tym razem się uda, jak zresztą zawsze, jednak tym razem mam prawdziwą wiarę.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.