21 września 2024Leonardo88 pisze: Jestem w trakcie wyjścia, na wczesnym etapie, bardzo mi pomaga bunondol podjezykowo, baklofen, pregabalina oraz klony w niewielkich dawkach
Co do doświadczenia związanego z zejściem z opio, to ostatnimi czasy wypracowałem sobie sposób: odstawiam nagle, dzień cierpię, następnego dnia wrzucam słabsze opio tak dwa-trzy dni i koniec. Później fizyki puszczają do dwóch kolejnych dni, jedynie deprecha i brak chęci na cokolwiek, chęć przespania każdej sekundy połączony z bezsennością.
Doświadczenie:
2003-2008 - duuuuużo eksperymentyów i wielki taniec ze spidami, kilka miesięcy tramal
2019-2023 - duży taniec z opio. w tym okresie dużo ciągów, najdłuższy to praktycznie 2lata. Najcięższe opio to tramadol w moim przypadku, ale w dawce 2,5g dobowo w maksie.
Dużo zalezy od indywidualnych predyspozycji. Jako, że mam doświadczenie zejść za młodzika, i jako ponad 30stolatek i powiem Wam, że wiek robi mega różnice. Za małolata po tańcu z Tramalem, dzień pod kołderką i się dalej ogarniało zajebiste pomysły :D A teraz? W grudniu 2023 miałem "wpadkę" - po 3 dniach tramalowania zdychałęm przez tydzień i to wspomagając się kodą.
Obecnie na deprehe odstawienną wrzucam Kratom, bo nadal mam brak chęci, brak dopaminy. Kratom spisuje się świetnie. Przed nim wrzucałem kode co 3-4dni
Każdemu walczącemu duuuuużo energii przesyłam! Trzymajcie się siostry i bracia <3
I odradzam generalnie neuroleptyki to chyba najgorsza tabletką jaka można sobie na własne życzenie zaaplikować. Człowiek sie czuje pp tym jak zombiee, bez sił. Chęci do życia. Do czegokolwiek. Jest takim pustym w środku. Jakby mózg przestal działać.... poza tym chce się spać. I tak przez kolejne 2 dni .
Ahatfu ,aż mnie wzdryga na sama myśl
"Rutyna to rzecz zgubna "
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
"Rutyna to rzecz zgubna "
Przeglądałem wiele wątków i tematów, aczkolwiek nie wiem jak znaleźć to co mnie konkretnie interesuje. Napiszę mocno skrótowo czy jeśli brałem 2x dziennie oxy w dawkach 80-120mg, 2 dni byłem czysty, ale skręt był zbyt mocny i ogarnąłem sobie DHC 90- 19 tab. wczoraj wziąłem ogółem 6 (teraz już wiem, że o 1 lub 2 za dużo) dzisiaj chciałbym 2x2 tab. i taką metodą schodzenia jak to się ma do skręta ? Czy on sobie w tle trwa czy w momencie wyzerowania zacznie mi się na nowo i czy taka metoda redukcji dawek jest w stanie w znaczącym stopniu złagodzić nieprzyjemności związane ze skrętem ? Dodam, że poza pregabalina czy dosłownie paroma tab. Iporelu i opakowaniu DXM nic więcej nie mam na odstawkę. Mam nadzieję, że to starczy i redukcja znacząco pomoże w złagodzeniu skręta, bo we wtorek mam wizytę u psychiatry i zapewne będzie trzeba udać się do terapeuty, ale mam dość takiego życia i strasznie mocno w tym roku dostałem w kość. Przez kilka ostatnich lat myślałem, że tamte lata były moimi najgorszymi lecz życie zweryfikowało i to ten rok jest najgorszy, a mamy październik. Z góry dzięki za wszelkie wskazówki i na pewno poleci karma.
Przeczytaj pierwszy post najlepiej. Tam jest wszystko świetnie napisane
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

