Czyli idąc tym tropem myślenia, uważasz że podanie dożylne dużej dawki może spowodować zgon, który będzie następstwem uduszenia ?
Po raz pierwszy myślałem o tym w 2021 roku.
Najlepiej by było, gdyby ktoś zrobił pomiar ciśnienia i tętna podczas wjazdu.
Dla nauki.
Chociaż to "sapanie" to specyfika działania tej substancji.
W porównaniu do 3mmc czy mefa znowu obraz się rozmywał. Po tym wiedziałem czy zażyłem dużo.
Ale czy ja dobrze czytam, że jeden taki pierdowaty kryształek może wysłać mnie na tamten świat? Coś tam niby ważę, ale właśnie ze względu na nie tylko przeze mnie zauważony efekt podduszania w stężonych roztworach to nie wiem czy się pokusiłem kiedykolwiek o 200mg na strzała. 150mg pamiętam, że było.
@angelsentinel rozumiem, że to całkowity strzał nie poparty żadną wiedzą ani głębszymi przemyśleniami?
Potraktuje 3-CMC jako substancję będąca relatywnie równomiernym SNDRI. Więc na skutek nagłego wzrostu serotoniny mogło dojść do halucynacji. CeVów i OeVów. Jestem na telefonie i mam od cholery zakładek - nie pamiętam ki do DAT dla 3-CMC. Ale jeżeli zastrzyki były wykonywane w rozsądnym przedziale czasowym (chociaż 30minut? Ale no najlepiej to 60-120min) to być może do psychozy nie doszło chociaż patrząc na dawkowanie to raczej na pewno wystąpiła. Zapewne potraktowane jako harde ćpanie i będą przez to problemy albo jako próba S i pobyt w zakładzie psychiatrycznym. A jak wpompował tyle towaru? Pewnie dobrze rozcieńczył. Pewnie jakieś przejściowe problemy z układem krążenia wymaga i Żydami mogą być.
W ogóle to kolega w depresji, pierdolnięty czy po prostu niespełna rozumu i dokonywanych czynów?
Nie zapominaj też o swojej tolerancji.
Sama stała (?) Ki nie jest żadnym wyznacznikiem tylko aktywnosć nanomolarowa EC50.
Ja uważam że bezsensem jest branie 4-CMC czy 3-CMC bo jest to substancja o której wiemy tyle co nic, jeśli założmy że bierzemy regularnie np. benzodiazepiny, czy metylofenidat to jesteśmy kretynami i prosimy się o problemy.
@FAMAS1980 taka dawka nie jednego mogła by wysłać do szpitala oby nie na jakieś stałe uszkodzenia narządów wewnętrznych
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
