I 10 lat absty poszło się kochać.
Także może i każdy polubi opio, ale po sobie wiem, że musi być ku temu odpowiedni czas.
Zresztą sami wszystkich faszerują tym na onkologii.
Znam też kilku kumpli co kompletnie im nie siadło, wymioty, złe samopoczucie albo zła faza nie wiem czy to kwestia dawki czy co ale tak jest.
Dużo zdrówka
Myślę, że nawet benzo nie ma podjazdu do opioidów te substancje spodobają się każdemu kto nie zna fazy np z fety czy psychodelików. Dla całkiem zielonej osoby są jak latający dywan dla księcia Presji.
It's not going to be fun.
It's not going to be fun.
Występuje korelacja między ogólnie rzecz ujmując rozwojem mózgu a potencjalem rekreacyjnym opiatów, więc analogicznie mozna domniemywac, ze stereotypowym prymitywom - pytanie czy tacy jak kazdy stereotyp w ogole występują w naturze - spod znaku ostatnich 2ch szarych komórek, ktore muszą dostać solidny wytrzep, bo inaczej "chuj nie faza", opio raczej nie powinno podchodzić.
Przy okazji - określenie faza w kontekście opiatów jest imo wyjątkowo nietrafione. Faza rozumiana jako stan bycia pod wpływem, bezspornie zauwazalnym w swojej nachalnosci, nienaturalnym wręcz, jest dokładnym zaprzeczeniem działania opio.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.