Może jak chcesz odwrażliwić serotoninę, to jebnij emke. Na zasadzie odlewania nadmiaru płynu z naczynia.
14 sierpnia 2024Vetulani44 pisze: @tosieniedzieje Miałem ten problem co Ty i pomógł mi kwas.
Ja nadzieję wiąże z psylocybiną, bo zawsze było mi bliżej do niej. Właśnie hoduje swoje grzybki.
Up
Wenlafaksyne brałem rok. Po wrzuceniu MDMA nie odczuwam żadnych rekreacyjnych efektów. Jedynie podwyższone ciśnienie i potliwość.
SNRI zablokowały całkowicie działanie narkotyków. Na chwilę obecną działa tylko ketamina i pochodne. Po benzo też jest jakaś faza, ale to nie jest to wyjebanie co przed kuracją. amfetamina, koks w ogóle na mnie nie dzialaja
Brałeś SSRI/SNRI? Jeżeli tak to jak długo. Psyloxybina też działa na rec d1 jak coś
Badanie o tym, że psylocybina znaczaco podnosi poziom dopaminy. Ale o tym d1 nie mogę znaleźć.
Btw. gratulacje uzdrowienia, fajnie słyszeć że ktoś wyszedł z tego gówna
14 sierpnia 2024Vetulani44 pisze: @tosieniedzieje Miałem ten problem co Ty i pomógł mi kwas.
czy ciężko stwierdzić (tak też może być, ale to wtedy znaczy, że na długo)
Być może trochę pomaga mi Moklomebid i dużą dawka pregabaliny którą biorę, mam jakąś ochotę dzięki tym lekom, ale na wieczór przestają działać i wjeżdżają mi myśli samobójcze.
Obecnie mam zamiar zastosować serie heroic dose psylocybiny, dawki w przedziale 5-7gr. Czekam tylko na pierwszy rzut z growkita.
Dużą nadzieję pokładam też w DMT, na razie mam dużo pracy ale jeżeli znajdę chwilę wolnego to zrobię sobie sesje. Do ibogainy nie mam dostępu.
ketamina i pochodne w ogóle nie pomagają, może ciut podnoszą nastrój na drugi dzień ale kompletnie nie odblokowują moich zamrożonych emocji, więc nie pokładam już w tym nadziei jak kiedyś.
W zasadzie straciłem już jakąkolwiek nadzieję, że coś się zmieni.
Jeżeli grzyby i sesje DMT mnie nie odblokują emocjonalnie sprobuje LSD, tak jak mówisz.
Biorę też zen szeń, łyżkę kurkumy z pieprzem dziennie, Wit. B, omega 3, Inozytol, Cholinę i dużą dawkę witaminy d3
myśli samobójcze raczej od pregabaliny, przestaje działać kilogram z rana
19 sierpnia 2024tosieniedzieje pisze: Obecnie mam zamiar zastosować serie heroic dose psylocybiny, dawki w przedziale 5-7gr. Czekam tylko na pierwszy rzut z growkita.
(ale tak czy siak, raczej długo trwa czytając opowieści)
więc git
ale coż tudzież aczkolwiek można spróbować skurwysyny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
