oral>sniff, lepsza biodostepnosc dluzsza faza ale kosztem wejscia jak zawsze, sniff piecze niemilosiernie i zapycha nos ale zapach fajny, oral wali zoladek
"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
06 sierpnia 2024mecenasgce pisze: Macie jakieś sprawdzone sposoby na afty/zmasakrową jamę ustną po bombkach? W sumie najbardziej sprowadza sie do jebanego szczękościsku i przygryzania. Stosuję glimbax do płukania, gumy do żucia, płyny do płukania a i tak zawsze jest masakra.
09 sierpnia 2024serotoninowy pisze: @DyzioM Tak. Z doświadczenia powiem że żaden empatogen się nie przebije przez wenlafaksyne. Nie ma szans na fazę. Jedynie może Ci grozić właśnie ZS. Nawet stymulanty jak amfetamina działały bardzo słabo jak byłem na wenli. Nawet po odstawieniu wenlafaksyny jeszcze kilka miesięcy nic nie działało jak trzeba. Także musisz wybrać albo dalsze branie wenli albo ćpanie.
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.
Palacze wiedzą, że tytoń wywołuje raka, gorzej znają zagrożenia dla serca
Nowe badanie obejmujące ponad 240 tys. palaczy w 46 krajach wskazuje, że wciąż słabo rozumiemy szkody sercowo-naczyniowe wywołane przez tytoń, co rodzi pytania, czy dziesięciolecia ostrzeżeń zdrowotnych przynoszą skutek.