30 lipca 2024WujekMorda pisze: @ Elkov21 Sulfogwajakol w końcu porobi Ci wrzody w żołądku a jak takowy pęknie umierasz. Ja po 4/5 ciu latach jedzenie tjoko kiedy doszedłem do brania 50/60 tabletek na faze sam się wrzodów dorobiłem. I gdybym wtedy tego nie zaleczył i nie przerzucił się na jedzenie majki i oksykodonu p.o dziś wąchał bym kwiatki od spodu.
Zainteresuj się historią użytkowniczki @ w3ird która wlasnie zmarła z tego powodu.... Nie mówię żebyś rzucał opiaty ale stary szerokim łukiem omijaj sulfosyf jeśli chcesz żyć.
A więc tak powiem wam że zażyłem dzisiaj trzy malutkie opakowania razem łącznie 30 tabletek thiocodinu małego i jestem pod wrażeniem fajnie się gada jestem pobudzony jest energia a później pewnie przyjdzie nood.
Fajne ciepełko i dobrze się czuję lubię ten stan po prostu tak go lubię że nie wiem co nie oddam za nic lepszy od bycia pod wpływem alkoholu kocham ten stan kiedy jestem pod wpływem kodeiny kodeina jest moim lekarstwem na wszystkie choroby ani nie męczy jak heroina ani nie jest zbyt mocna jak ona ani nie jest zbyt słaba.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
03 sierpnia 2024Pederasta pisze: Jak to w knajpie bywa lubią opisywać swoje doznania będąc pod wpływem kodeiny.
A więc tak powiem wam że zażyłem dzisiaj trzy malutkie opakowania razem łącznie 30 tabletek thiocodinu małego i jestem pod wrażeniem fajnie się gada jestem pobudzony jest energia a później pewnie przyjdzie nood.
Fajne ciepełko i dobrze się czuję lubię ten stan po prostu tak go lubię że nie wiem co nie oddam za nic lepszy od bycia pod wpływem alkoholu kocham ten stan kiedy jestem pod wpływem kodeiny kodeina jest moim lekarstwem na wszystkie choroby ani nie męczy jak heroina ani nie jest zbyt mocna jak ona ani nie jest zbyt słaba.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
03 sierpnia 2024Pederasta pisze: Fajne ciepełko i dobrze się czuję lubię ten stan po prostu tak go lubię że nie wiem co nie oddam za nic lepszy od bycia pod wpływem alkoholu kocham ten stan kiedy jestem pod wpływem kodeiny kodeina jest moim lekarstwem na wszystkie choroby ani nie męczy jak heroina ani nie jest zbyt mocna jak ona ani nie jest zbyt słaba.
Tylko zakupiona w aptece kodeina!
Wspieramy przemysł farmaceutyczny
Naćpać się dziś kodą to pomysł praktyczny!..
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
Fuck it.
^up: farmaceutyczna czystość używki to jest naprawdę spory plus. Nawet po kablach można Antidol napierdalać i nic złego się nie dzieje. Szkoda tylko, że krótko to działa, ale jako substytut wjazdu morfiny (choć bardziej DHC..) jakoś to daje radę jak ktoś ma takie fetysze.
Poza tym, dzisiaj jest siódmy dzień przerwy, bez ŻADNYCH przygotowań, zmniejszania dawek, mj (chociaż by ułatwiła sprawę), leków na receptę, jedynie witaminki, magnez, elektrolity, ibuprofen 2x400, laremid po dwie tabletki ale sporadycznie bo ponoć spowalnia to detox i melatoninę po kilka tabletek. Generalnie pomijając rowerek w okolicach 2/3 albo 3/4 doby to naprawdę idzie wytrzymać, pomijając to że nic ci się nie chce ale da się przeboleć, wypełnić jakoś czas. Rowerek wkurwia, jednej nocy poszedłem spać po piątej mimo że próbowałem długo, ale zawsze przy detoksie tak mam że trafi się jedna jedyna taka noc, że nie idzie zasnąć. Trudno. Na drugi dzień kupiłem melatonine 5mg i walnąłem cztery tabletki, jak się przebudziłem w środku nocy to dorzuciłem dwie i na spokojnie noc przetrwałem. Nawet sraki nie było za bardzo, zawsze już na początku drugiej doby był problem w ch*j, tymczasem teraz naprawdę nie było źle, pewnie to kwestia nastawienia/stresu, bo jak nie tego to sam nie wiem. Jedynie o dziwo dopiero 6 dnia, ale też nie było to uciążliwe XD Także no, jak śmigacie na kodeinie to detoksu się nie bójcie, bo sporo siedzi tylko w głowie. Jeżeli podejdziecie do tego na spokojnie, to nawet nie będzie tak źle. Starajcie się nie myśleć za dużo o kodzie, chociaż u mnie kiedy minie pierwsza doba to chęć rzucenia wszystkiego i pójścia do apteki mija, odzwyczajam się już wtedy. Wtedy zamiast walczyć z apteką odlicza się czas do końca (teoretycznie 7 dnia), aż zdasz sobie sprawę piątego, że wcale nie jest tak źle i w sumie nawet ci się cokolwiek chce, złapiesz się na tym że nagle wraca ci gadanina, że potraficie się czymś zająć itp hah.
Generalnie detoks planowałem pod zmniejszenie tolerki, a jakoś w październiku załatwię sobie zwolnienie i podejdę do tego jeszcze raz, akurat po tym detoksie raz że będę odstawiał dawki pewnie 240-300mg zamiast 480 (albo więcej, zależało od dnia), dwa że teraz już i tak przeszedłem fizyczne objawy odstawienia z około roku, więc z miesiąca powinno być dużo łatwiej, a teraz tam jeszcze trochę pogrzeję, póki studia jeszcze się nie rozkręcą i jeszcze mogę :D Wiem, trzeba faktycznie pilnować tego października, bo całe to męczenie i rozpisanie się pójdzie w pizdu, ale tak czy siak, detox nie taki straszny mordki (a jak naprawdę nie możecie się ogarnąć to zapalcie ziółka, od razu możecie się cieszyć spowrotem i zdajecie sobie sprawę że była to po prostu chwila słabości) tylko uwaga żeby nie przegiąć pałki w drugą stronę. Chociaż i tak zdrowiej jarać, ale to też zależy pod jakim kątem.
Pozdro
02 sierpnia 2024Amunicja pisze: Kurwa, w dzisiejszych czasach to praktycznie nikogo ze starej gwardii nie ma, nawet Jamedris się nie udziela. Klepsydra, Ivival (ciekawe co u niej @Ivilal), Duce i cała reszta..
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina

