Ja na prege nie miałam jakiejś tolerki dużej bo uważałam bardzo zeby się nie zwiększyła, wiec np 5x75mg na raz działały na mnie rekreacyjnie (przeważnie) iii uwaga dziś nie mam po fenie aż tak mocnych tych tików po przebudzeniu. Tzn Są, ale bardzo słabe, widocznie proporcjonalnie do ilości pregi. No niesamowite, ja wiem że było mi to mówione ale ja muszę na sobie sprawdzić
Choć powiem szczerze że fazę wolę z pregą.
30 lipca 2024Vetulani44 pisze: Trzecia w nocy, kolejna noc bez snu. Nogi trochę bolą, czuję nieustanną potrzebę poruszania nimi. Gdyby nie fizyczne objawy, to psychicznie byłoby wcale dobrze, zresztą i tak nie jest źle. Niemal jedyną pozostałością po objawach odstawiennych opioidów jest ta bezsenność, ale jakże upierdliwa ona jest.
Trzeba jednak uświadomić sobie, że objawy odstawienne są ceną, jaką płacimy za tygodnie, miesiące albo lata ucieczki od rzeczywistości, jaką zapewnia zażywanie środków opioidowych; równowaga musi być zachowana zawsze. Leżę zrezygnowany. W końcu nie wytrzymuję tego ciągłego ruszania nogami, wstaję. Idę po jedyny dostępny środek poza opiatami jaki może mi zapewnić spokój, fenibut. Odmierzam 750mg, zalewam wodą, przy okazji przygotowując ciepły napój. Ten drugi spożywam uprzednio, następnie fenibut; ledwie 20 minut później zaczynam czuć ukojenie, jest już lepiej. Nie muszę machać nogami, a sen wychodzi ze strefy rzeczy niemożliwych równie jak ucieczka w odległe krainy innych galaktyk, wreszcie czuję spokój.
Mija jeszcze parę chwil i spokojnie usypiam.
Fenibut niewątpliwie jest moim najlepszym odkryciem nie licząc psychodelików i dysocjantów; zapewnia wszystko, czego okazjonalnie mi potrzeba. Oddala lęki, a sprowadza spokój. Na odstawkę opio działa w moim przypadku nawet efektywniej niż pregabalina, a ma przy tym mniej skutków ubocznych.
Mam nadzieję że będzie git!
31 lipca 2024calonex pisze: Wiem że to nie obchodzi absolutnie nikogo, ale napiszę. właśnie przez ostatnie 3 dni udało mi się wrócić do terapeutycznej dawki pregi (2x 75mg dziennie) i zarzuciłam fena bez zwiększania jej.
Ja na prege nie miałam jakiejś tolerki dużej bo uważałam bardzo zeby się nie zwiększyła, wiec np 5x75mg na raz działały na mnie rekreacyjnie (przeważnie) iii uwaga dziś nie mam po fenie aż tak mocnych tych tików po przebudzeniu. Tzn Są, ale bardzo słabe, widocznie proporcjonalnie do ilości pregi. No niesamowite, ja wiem że było mi to mówione ale ja muszę na sobie sprawdzić
Choć powiem szczerze że fazę wolę z pregą.
Ale żal mi się rozstawać bo faza przednia.
31 lipca 2024calonex pisze: Brzmi dobrze, aż za dobrze bym powiedziała :) trzymam kciuki żeby nie wskoczyć z jednego w drugie. Ktoś tu pisał w postach wyżej że mimo uzależnień może sobie od czasu do czasu wypić czy zarzucić fena. No nie każdy tak potrafi, większość ludzi z nałogami niestety musi odstawić do 0 żeby jakkolwiek móc korzystać z życia i zacząć być dostępnym emocjonalnie.
Mam nadzieję że będzie git!
Benzodiazepiny miałem przepisane już wiele lat temu, cały czas mam opakowanie klona i lorka i nie ciągnie mnie do tego wcale, max raz na miesiąc używam w razie potrzeby.
Baklofen działa na mnie bardzo źle, pregabalina średnio, biorę w niskiej dawce z przepisu lekarza. Ja w fenibucie w tych dniach nie szukam jakiejś fazy, tylko ukojenia od tych niespokojnych nóg. Mam nadzieję, że niebawem przejdzie. W każdym razie dzięki.
@FotherMucker Nie powiedziałbym, że przetyrało. Otóż odstawiłem w tym roku kodę, leciałem następnie jakieś 6 tygodni całkowicie na czysto, ale po odstawce zostało mi opakowanie kody, którego nie wyrzuciłem. Więc po tych 6 tygodniach w pewnym momencie je zjadłem. Z założenia miała to być jednorazowa nagroda, a wyszło parę tygodni ciągu, ledwie kilka dni temu w końcu odstawiłem. W porównaniu do poprzedniej odstawki (leciałem prawie rok) był naprawdę luz, tylko te pieprzone niespokojne nogi i bezsenność mnie szczerze zaskoczyły, bo utrzymują się chyba od tygodnia, a poprzednim razem minęły wraz z resztą objawów odstawiennych. I dziś przychodzi noc, kładę się i nogi znowu napierniczają na wszystkie strony, i znowu muszę brać fenia w niskiej dawce, bo tylko on to łagodzi. No, dziwna sprawa.
@Saguaro99 A jak z działaniem przeciwlękowym?
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
31 lipca 2024Vetulani44 pisze:Akurat jeśli chodzi o GABAergiki, to raczej trzymam pion (odpukać).31 lipca 2024calonex pisze: Brzmi dobrze, aż za dobrze bym powiedziała :) trzymam kciuki żeby nie wskoczyć z jednego w drugie. Ktoś tu pisał w postach wyżej że mimo uzależnień może sobie od czasu do czasu wypić czy zarzucić fena. No nie każdy tak potrafi, większość ludzi z nałogami niestety musi odstawić do 0 żeby jakkolwiek móc korzystać z życia i zacząć być dostępnym emocjonalnie.
Mam nadzieję że będzie git!
Benzodiazepiny miałem przepisane już wiele lat temu, cały czas mam opakowanie klona i lorka i nie ciągnie mnie do tego wcale, max raz na miesiąc używam w razie potrzeby.
Baklofen działa na mnie bardzo źle, pregabalina średnio, biorę w niskiej dawce z przepisu lekarza. Ja w fenibucie w tych dniach nie szukam jakiejś fazy, tylko ukojenia od tych niespokojnych nóg. Mam nadzieję, że niebawem przejdzie. W każdym razie dzięki.
@FotherMucker Nie powiedziałbym, że przetyrało. Otóż odstawiłem w tym roku kodę, leciałem następnie jakieś 6 tygodni całkowicie na czysto, ale po odstawce zostało mi opakowanie kody, którego nie wyrzuciłem. Więc po tych 6 tygodniach w pewnym momencie je zjadłem. Z założenia miała to być jednorazowa nagroda, a wyszło parę tygodni ciągu, ledwie kilka dni temu w końcu odstawiłem. W porównaniu do poprzedniej odstawki (leciałem prawie rok) był naprawdę luz, tylko te pieprzone niespokojne nogi i bezsenność mnie szczerze zaskoczyły, bo utrzymują się chyba od tygodnia, a poprzednim razem minęły wraz z resztą objawów odstawiennych. I dziś przychodzi noc, kładę się i nogi znowu napierniczają na wszystkie strony, i znowu muszę brać fenia w niskiej dawce, bo tylko on to łagodzi. No, dziwna sprawa.
@Saguaro99 A jak z działaniem przeciwlękowym?
Co do spania, to przerobiłem chyba wszystkie leki od melatoniny przez hydroksyzyne, mitrazapinę, benzo, kwetiapinę bo miałem niesamowite problemy ze snem. Co mogę polecić to wypróbuj Ketrel czyli Kwetiapinę, na mnie zadziałała najlepiej ze wszystkich. Biorę jedynie 25 mg codziennie przed snem i śpię jak dziecko, jedynie budzi chęć podjadania w nocy bo zwiększa bardzo apetyt. Ale rano budzę się wyspany, śpię nawet po 9 godzin i cały dzień śmigam na wysokich obrotach. No i co najważniejsze tolerancja stoi w miejscu, 25mg cały czas robi tak samo, najpierw fajna zmułka, ale też bez przesady można jeszcze podziałać coś na kompie. Następnie szama i twardy sen.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Mama dilera przyszła na policję z marihuaną
Policjanci z Krakowa zatrzymali 16-latka, u którego znaleziono ponad 50 gramów marihuany. Chłopak przyznał się także do jej sprzedaży.
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
