Nienawidzę miksu benzo z mocnymi % bo parę razy przez to połączenie mogłem być w zaświatach...
Oczywiście straciłem dziesiątki prac, byłem bezdomny w trzech krajach i choć na liczniku mam ponad 60 substancji jakoś więc ćpunem jestem doświadczonym, to ta kurwa alkohol była narzędziem, za pomocą którego rozjebałem sobie w życiu najwięcej.
Koniec końców trafiłem do takiej roboty i agencji w NL, że mógłbym się tu kurwić za 300 euro po 50h tygodniowo i by mi bylo dobrze. Nigdy w życiu takiej dobrej pracy nie miałem i pewnie już mieć nie będę. Pokój jednoosobowy w centrum dużego miasta to też plus, o który dziś w agencjach ciężko, szczególnie na start. I choć wiem, że jakbym tę pracę stracił to agencja mi znajdzie nową albo znajdę nową agencję, to nie wyobrażam sobie tej roboty stracić. Nie wyobrażam sobie przyjść nawet na kacu czy po dwóch piwach. Straciłem wszystkie bliskie mi osoby i prawie już dwa miesiące nie piję nie licząc jednej wpadki, co jest rekordem mego życia. Oby jak najdłużej. Z fartem, ryje.
2. Ostatnio mniej hardkorowa, to najebanie się spirytusem z kolegami, zabrania partyboxa do pełnego autobusu, bo jechalismy w plener. W pewnym momencie się podłączyłem zaczełęm puszczać "Everlasting Love" Sandry Cretu. Oczywiscie taniec w tym autobusie i próby wokalne hahaha
I oprócz tego zdemolowanie pudełka plastikowego u kolegi, wymioty, rozjebanie tv koledze (nie wiedział, że to ja), próba podpalenia zapalniczką baru, wyjście z pubu oknem, zarywanie do lasek, szczanie gdzie popadnie.
Mam jeszcze inne akcje dłuższe ale to napisze pózniej, bo się zawijam z chaty.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"
Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Amerykanie zamieniają alkohol na konopie. Media straszą uzależnieniem, a statystyki pokazują sukces
Nagłówki amerykańskich i światowych mediów znowu uderzyły w alarmistyczne tony. Wszystko za sprawą najnowszych badań opublikowanych na łamach prestiżowego czasopisma JAMA Psychiatry, z których wynika, że w USA rośnie odsetek osób zmagających się z problematycznym używaniem marihuany (CUD) – szczególnie wśród mężczyzn powyżej 35. roku życia.