Pierwszy raz miałem styczność z piko 14 lat temu , a od 10 lat jest ze mną na codzień . Najdłuższa przerwa trwała kilka dni , w których dużo spałem, byłem lekko nerwowy i ogólnie bez życia, ale znośnie . Stać mnie na zakup tego wiec nigdy nie potrzebowałem chodzić i kombinować, kraść, wynosić z domu żeby mieć piko . Dziennie potrzebuję od 0.3g/0.5g do 0.7g przy czym pierwsza kreska to 3/4 podanych wyżej wartości. 90% ludzi nigdy nie pomyślało, że mogę zażywać narkotyki. W wieku 34lat mam wszystkie zęby, a jedyny zepsuty ząb to ósemka. Wciągam tylko w nosa .
przeniesiono do wątku głównego - WRB
1 jak dodać post
2 Czemu po metamfetamine uwidaczniają się niebieskie żyły wewnątrz dłoni?
metamfetamina wciągana nosem żadnych iniekcji nigdy nie było
Czemu niebieskie? Sam nie mam pojęcia - być może Ci się wydaje, że mają one taki odcień. Zrób zdjęcie i pokaż.
Co do wyskakiwania żył, to na pewno jestem pewien, że spowodowane są dużym ciśnieniem, a przy okazji jak masz niską wagę, to widać je jeszcze bardziej.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
