Pierwszy raz miałem styczność z piko 14 lat temu , a od 10 lat jest ze mną na codzień . Najdłuższa przerwa trwała kilka dni , w których dużo spałem, byłem lekko nerwowy i ogólnie bez życia, ale znośnie . Stać mnie na zakup tego wiec nigdy nie potrzebowałem chodzić i kombinować, kraść, wynosić z domu żeby mieć piko . Dziennie potrzebuję od 0.3g/0.5g do 0.7g przy czym pierwsza kreska to 3/4 podanych wyżej wartości. 90% ludzi nigdy nie pomyślało, że mogę zażywać narkotyki. W wieku 34lat mam wszystkie zęby, a jedyny zepsuty ząb to ósemka. Wciągam tylko w nosa .
przeniesiono do wątku głównego - WRB
1 jak dodać post
2 Czemu po metamfetamine uwidaczniają się niebieskie żyły wewnątrz dłoni?
metamfetamina wciągana nosem żadnych iniekcji nigdy nie było
Czemu niebieskie? Sam nie mam pojęcia - być może Ci się wydaje, że mają one taki odcień. Zrób zdjęcie i pokaż.
Co do wyskakiwania żył, to na pewno jestem pewien, że spowodowane są dużym ciśnieniem, a przy okazji jak masz niską wagę, to widać je jeszcze bardziej.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Sprawa biznesu „Króla dopalaczy”. Na ławie oskarżonych 13 osób
Biznes „Króla dopalaczy” znów na łódzkiej wokandzie. Tym razem chodzi o sprzedaż w internecie.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
