Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 818 • Strona 80 z 82
  • 2302 / 399 / 0
Oglądanie seriali to bierna rozrywka , gry aktywna dlatego bardziej Ci się podoba. Ale takie granie w gry nie ma nic wspólnego z tematem wątku.

scalono_xxx

Ja raczej widzę to tak, żeby narkotyki nie przeszkadzamy w sukcesie / ich zażywanie nie utrudniało go, a nie były narzędziem do niego.
Uwaga! Użytkownik mietowy3 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1522 / 73 / 0
No gdzie kurwa na bombie w pracy.

Do roboty jedyne używki to kofeina i nikotyna, chociaż tą drugą odradzam, głupi nałóg.


Przypierdolić to sobie można coś raz na jakiś czas, lepiej klepie, tolerka mniejsza, później dzień wolny na regenerację i można dalej działać jak człowiek cywilizowany, a nie jak pierdolony ćpun którego widać z kilometra.

Jest czas na pracę i obowiązki, jest czas na zabawę. Tak jest nawet zdrowiej.
tekst powyżej =/= prawda
  • 54 / 9 / 0
Narkotyki w szkole jeszcze w miare ok sam tak robiłem by sobie umilić czas jednak teraz jak pracuje to dragi w pracy to nic innego jak robienie sobie przypsa sam w robocie używałem tylko małych ilości pana klona kody i metylfenidatu reszta jesli niema się tolerancji to szansa na przypał.
  • 70 / 7 / 0
Ciekawy wątek. Mi to trochę przypomina moją sytuację , kiedy byłem 2 lata na ssri i choć narkotykiem tego nazwać nie moge, to przez ten czas czułem się jak Bradley Cooper z limitless, to znaczy poczyniłem duży postęp w swojej karierze zawodowej, zapierdalem sporo i skutecznie, byłem odporny na stres i spałem jak dziecko. Niestety z powodu uboków musiałem odstawić leki i bańka prysła , jak sobie teraz przypominam jak trudne projekty i zadanie wykonywałem , to nie mogę do końca w to uwierzyć , tak jakbym leciał na kodach w grze. Mimo to wolę grać teraz w życie wolniej i bez kodów.
  • 2302 / 399 / 0
Ładna fazę sobie wkręciłeś
Uwaga! Użytkownik mietowy3 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1062 / 277 / 0
@Tryq

Moze manii albo hipomanii dostałeś? Tak nie działają SSRI na chorego człowieka.
  • 1321 / 268 / 0
@Tryq
co to za uboki po ssri, że postanowiłeś NIE BYĆ jak "Bradley Cooper z limitless" 🤔🤔

wierzę Ci i się cieszę, ale ja bym nie zrezygnował z tego czaisz

musiało Ci dopaminę pośrednio odpalać jakoś,
każdy inaczej jest ulepiony
  • 70 / 7 / 0
To żeby doprecyzować - głównie chodzi mi o to, że będąc na ssri mój mózg pracował nadzwyczaj wydajnie i lepiej , przez bite 10h codziennie w pracy bez przerwy ogarnialem masę różnych i trudnych tematów , miałem dobre rozkminy jak i wenę jeśli tak to można nazwać , co zarówno przed braniem jak i po odstawieniu jest niemożliwe dla mnie już do uzyskania. Czyli teraz te projekty i zadania które kiedyś z łatwością ogarnialem byłyby dla mnie bardzo trudne do przejścia.
Ale z drugiej strony tak jak pisałem uboki w postaci zerowego libido i totalnego emocjonalnego zobojętnienia na najbliższych były nie do przejścia dla mnie.
Czułem się jak taki wydajny robot, będący idealnym pracownikiem dla korporacji.
A tendencje do manii mieć mogę z uwagi na chad w rodzinie.
  • 14 / 7 / 0
Idk na ile się liczy jako zawodowy sukces ale w klasie maturalnej zamiast chodzić do szkółki siedziałem w domku biorąc 60-80mg MPH każdego dnia i ucząc się godzinę-max dwie dziennie. Finalnie napisałem maturę najlepiej z całego roku wsm
  • 133 / 21 / 0
Praca na dragach to jak gra w kasynie. Idziesz tam by stracić trochę pieniędzy na blichtr i zastrzyk dopaminy z ryzyka, nie by zarobić.
ODPOWIEDZ
Posty: 818 • Strona 80 z 82
Newsy
[img]
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?

Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.