Dział poświęcony licznej grupie pochodnych katynonu, oraz jemu samemu. Podstawą ich budowy jest 2-amino-1-arylopropan-1-on.
Więcej informacji: Beta-ketony w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7 • Strona 1 z 1
  • 72 / 16 / 0
Czołem. Przeszukiwałem forum pod kątem historii innych o zażywaniu narkotyków w tajemnicy przed wszystkimi. A zwłaszcza mając Żonę, dzieci i poukładane, dobre życie. Nie znalazłem zbyt wiele wypowiedzi, więc postanowiłem założyć nowy temat, gdzie korzystając z tego, że jesteśmy anonimowi możemy porozmawiać o ćpaniu w ukryciu. Jeśli wogóle są takie osoby. W dziale BK ,bo to jedyna substancja, która zażywam poza alkoholem i nikotyną. I chyba są to najbardziej popularne obecnie substancje poza mj.
Więc może zacznę od siebie. Nie ukrywam, że po prostu jestem ciekaw, czy są takie osoby jak ja, które ketony wciągnęły trochę za mocno i posiadając DOM, Żonę, dzieci uatrakcyjniają sobie życie narkotykami. I jak sobie z tym z radzicie, co o tym myślicie.
Z okazjonalnego spożycia kreskę, dwie raz na rok, raz na dwa lata przy imprezie jak ktoś poczęstował a ja się skusiłem, doszedłem do etapu, gdzie np po całonocnej posiadowce z kolegami, dociągam w ciągu dnia, żeby dotrwać do wieczoru. A bywało, że i solo poleciałem kolejną nockę. Bywa też tak, że mając kilka dni wolnego robię sobie ciąg wpieprzajac ketony od popołudnia do 4-5 rano, kilka godzin snu, jedzenie itd i po południu znów. Moja Żona nie ma pojęcia, że cokolwiek biorę. Nawet jej to do głowy nie przychodzi, bo zanim rok temu wjebalem się w to głębiej, kilka razy w życiu próbowałem jakichś narkotyków i nie byłem ich fanem. Kiedy zarywam nockę Żona nie ma podejrzeń, bo bez problemu tłumacze to tym, że mam dużo zleceń i muszę nocami nadgonić. Mam dwójkę dzieci przed 8 rokiem życia. Stabilną sytuację finansową, społecznie jestem ( tu obejde się bez sztucznej skromności) widziany jako ktoś, kto ma dobre życie z sukcesami. A jednak wciągnęły mnie ketony.. Często kiedy lecę nockę dopadają mnie wyrzuty sumienia, obawy, że mogę przez to stracić rodzinę. Zadaje sobie pytanie po co mi to i czy już zawsze będę chował się w garażu przed Żoną i dziećmi żeby coś ,,przyjebać" .
Nie wale codziennie. W pracy nie mogę i nie czuję nawet presji. Kiedy następnego dnia mam coś ważnego do załatwienia, bez problemu mogę zamknąć worek o 2 w nocy i iść spać. Często jak mam służbowe wyjazdy robię przerwy 2-3-4 tygodnie i jest wszystko ok.

I zastanawiam się, czy ktoś z was również prowadzi takie życie. Ćpa mając dzieci, Żonę.. Czy Żony o tym wiedzą itd. Jeśli post z w złym dziale, proszę o przeniesienie.

Może to wyglada jak jakies gorzkie żale. Ale może ktoś chciałby wyrzucić z siebie kilka słów a nie miał ku temu sposobności tak jak ja.
  • 29 / 12 / 0
Żona, trójka dzieci, dobrze po czterdziestce. Zdarzało mi się długo jakieś parę razy w roku polecieć nockę samemu. Z perspektywy czasu nie warto. Dociąganie w pracy, żeby nie paść na twarz, załatwianie codziennych spraw pod wpływem, unikanie ludzi, wyrzuty sumienia. Zmęczenie fizyczne to jedno a rozwalona psychika drugie. Długo tak nie da się żyć, wszystko rozchodzi się w szwach. Życie bez ketonów jest jakościowo bez porównania lepsze.
  • 52 / 16 / 0
Takie walenie w ciągu by dożyć do wieczoru to pewna droga do uzależnienia i tolerancji pod sufitem. Zawsze się tak tłumaczy, że kreska na otrzeźwienie, ale to po prostu tłumaczenie i racjonalizowanie czegoś tak nieracjonalnego jak walenie BK ile wlezie. Jak musisz się kitrać to już jest znak, że tracisz kontrole i zmierza to w złym kierunku. Każdy zaczynał od imprezowego zażywania z długimi przerwami, natomiast część skończyła na ciągach. Przerobiłem ten temat i chowałem się przed każdym i wymyślałem niestworzone metody jak przyjebać. Masz dużo do stracenia.

Moja żona wie od zawsze i zawsze byłem jej tę wiedzę winny. Za to dostawałem nieocenione wsparcie. Podejdź do tego od tej strony. Ważne, że jesteś świadomy. Jak chcesz pogadać możesz uderzyć na priv
"Każdy dzień to od­ro­bina życia: każde prze­budze­nie, to od­ro­bina na­rodzin, każdy po­ranek, to od­ro­bina młodości, każdy sen zaś, to na­mias­tka śmierci."
  • 9496 / 1867 / 2
Buhehe. Żona doskonale wie tylko z jakichś powodów nie robi z tego awantury. Poczekajcie aż zacznie coś iść nie tak to straicice wszystko a przez uzależnienie nie będziecie w stanie nic wywalczyć.
Druga sprawa - piszecie, że macie wszystko ale jednak cpacie - czyli jednak coś jest nie tak i czegoś tam nie macie.
Temat prosty. Prędzej niż później to jebnie będą kłopoty.
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 4411 / 705 / 2117
Ćpanie każdego narkotyku, nawet alkoholu wiąże się z własnymi ułomnościami i brakami. To, że masz sytuacje finansową okej, to znaczy, że gryzie Cię coś innego.

Dlaczego? Bo zmiana percepcji na poziomie zażywania narkotyków (z nimi związanych) właśnie taka jest. Bierzemy, bo aktualny stan wyjściowy nie jest dla nas atrakcyjny. Strzelam, że przygniata Cię ilość zleceń czy pracy, a odprężenie znalazłeś właśnie w ketonach.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 2914 / 626 / 0
Jeżeli dostrzegasz w sytuacji problem, to powinieneś po prostu z tym skończyć. Z każdym kolejnym przyjęciem narkotyku będzie coraz ciężej to zrobić.
KONTAKT PW + PRIVNOTE.COM
  • 11 / 1 / 0
@NotSure generalnie jest to tak że zawsze sobie zastępujemy jakieś braki np. nuda zabijanie wolnego czasu na imprezach i potem z czasem pochłania to nasze życie dlatego ważne jest to żeby mieć w życiu wyznaczone cele i do nich dążyć bo oprócz "robienia pieniędzy" trzeba mieć pasję.
U ciebie to zacznij odkładać fundusze na dobrą terpie zamkniętą popytaj znajomych.
ODPOWIEDZ
Posty: 7 • Strona 1 z 1
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

[img]
Rodacy odstawiają alkohol i papierosy. Sklepy na osiedlach już liczą straty

Jak podaje Polska Izba Handlu i CMR, w listopadzie 2025 r. całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych spadła o 1 proc., natomiast łączna liczba transakcji w tym formacie sklepów obniżyła się o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.

[img]
Medyczna marihuana legalna w Bośni. "Pod ścisłym nadzorem lekarzy"

Rada Ministrów Bośni i Hercegowiny podjęła w poniedziałek decyzję legalizującą używanie konopi indyjskich w celach medycznych - przekazał portal Klix.