Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
15 maja 2024neurotoXXXsick pisze: Jednakże stwierdzam, że organizm przyzwyczaja się do działania dexa - kiedyś po takiej dawce nazajutrz byłbym całą dobę niedysponowany. Obecnie czuje się świetnie i w dobrym humorze.
Potem jakby coraz mniej tych efektów afterglow/zjazdu.
Biorąc kilka razy pod rząd prawie zawsze dostawałem w nagrodę kilku dniową manię i to jeden z piękniejszych stanów w jakich się znajdowałem.
Przedostatni raz jak brałem, trochę mi wykręciło pizde na lewą stronę a potem blackout. Budząc się następnego dnia byłem zdziwiony, jaki to trzeźwy jestem xd
Ostatni raz jak brałem kaszlaka nie działo się ni chuja więc przepalałem go co chwilę wiadrami/wodospadami i to ni jak nie pomagało w lataniu a tylko nakręcało mi w głowie seanse głupich filmów które tyczyły się bieżących problemów życiowych.
Następnego dnia też byłem z lekka zdziwiony, że jestem trzeźwy ale jak zrozumiałem kilka dni później - nie byłem.
Tym razem w nagrodę dostałem ostrej schizy z urojeniami prześladowczymi. Dzicz jak chuj narobiłem ale się rozeszło po kościach.
Teraz mam wstręt do dexa i wydarzenia te felerne kilku sierpniowych dni sprzed lat, zwiastowały też początek popsucia mojej relacji z trawą.
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
Przecież taka derealizacja, w miłym tego słowa znaczeniu, mogłaby również pomagać ludziom z problemami, gdyż te na lekkiej zwale zanikają.
Ludzie mniej baliby się czegoś, co już leży w aptece latami, niż "innowacyjnymi" wynalazkami, jak jakieś grzyby z pola.
Takie mini dawkowanie (czyli w sumie makro) mogłyby znacząco podnieść na duchu ludzi, którzy później zaczynaliby dzień jak nigdy nic, a teraz w sumie tak sobie myślę, że pełnoprawne tripy też, bo potem bardziej zamiast przystawać przy swoich schorzeniach mentalnych, byliby skupieni na tym, który wymiar odwiedzali. No genialne. Wyślijmy pismo do Ministerstwa Zdrowia, załączając im wydrukowane posty z tego tematu jako dowody i niech działają...
To idealny środek.
Nie przepadam za dyso.
posting.php?mode=quote&p=3782908#postingbox
Tu kolega może pytać. Będzie pierwszy raz dexił.
14 czerwca 2024Recklessness pisze: W dobie badań nad leczeniem ludzi z traumami MDMA, a tych zdepresjonowanych mikrodawkowaniem kwasa, zastanawiam się dlaczego oprócz "kaszlu" nikt nie prowadzi badań nad dyso-afterglowem po dekso-tripie i go nie używa również do innych celów leczniczych.
Przecież taka derealizacja, w miłym tego słowa znaczeniu, mogłaby również pomagać ludziom z problemami, gdyż te na lekkiej zwale zanikają.
Ludzie mniej baliby się czegoś, co już leży w aptece latami, niż "innowacyjnymi" wynalazkami, jak jakieś grzyby z pola.
Takie mini dawkowanie (czyli w sumie makro) mogłyby znacząco podnieść na duchu ludzi, którzy później zaczynaliby dzień jak nigdy nic, a teraz w sumie tak sobie myślę, że pełnoprawne tripy też, bo potem bardziej zamiast przystawać przy swoich schorzeniach mentalnych, byliby skupieni na tym, który wymiar odwiedzali. No genialne. Wyślijmy pismo do Ministerstwa Zdrowia, załączając im wydrukowane posty z tego tematu jako dowody i niech działają...
23 czerwca 2024Solu pisze:
Enyłej, jak mawiają za Wielką Wodą, jak masz jakąś tolerancję na alkohol, to prawie na pewno DXM w dużej części ją zniesie. W sumie wszystko zależy od dawki, ale jeśli mówimy o ilościach rzeczywiście tripowych, a nie tylko smyrajacych po neuronach jak pocałunek Posejdona po jajach, to tak jak pisałem - powinno sieknąć mocniej niż zwykle, ale jeśli mówimy wciąż tylko o kilku piwach, a nie jakichś mocniejszych alkoholach, to wciąż powinno być do ogarnięcia.
Inna sprawa, że jak się dobrze wystrzelisz samym deksem, to trochę głupio niszczyć sobie godny serotoninowy zjazd taką plebejską używką jak alko...
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
