A TERAZ NAJWAŻNIEJSZE, BO NIKT SIĘ ABSOLUTNIE TEGO NIE SPODZIEWAŁ
UWAGA TRZYMAJCIE SIĘ
ELVANSE OFFICIAL UPDATE OD X WIE JAKIEGO CZASU: I to jest dowód, a nie ściana tekstu i słyszałem coś od znajomego. Wybaczcie, że tak późno, musiałem otrzymać pozwolenie na udostępnienie informacji jako iż mam podpisane nadal NDA. Stay safe i z fartem.
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Chciałbym wziąć kiedyś medikinet ale nie wiem czy mogę bo mam schize
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
@Merx ale wiesz że to co chcesz będzie doraźne w twoim przypadku i juz ma pewnie potencjał rekreeacyjny, jak ciebie kopie wgl MPH to rób co chcesz ale się obudzisz kiedyś z większym problemem niż miałeś, te leki to nie zabawka mimo twojej choroby. Złotej pigułki zawsze można szukać, ale to się zawsze w jeden sposób kończy.
07 czerwca 2024mietowy3 pisze: A nie możesz po prostu rozpuścić w buzi? Po chuj to palić?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
