Więcej informacji: Fentanyl w Narkopedii [H]yperreala
Stary, jak już masz je przykleić to lepiej oddaj mamie XD. Plastry zaczynają w pełni działać dopiero po 5h jakoś, jak przyklejone. Może coś tam poczujesz jakbyś 2 na raz przykleił ale tak jak mówię dopiero po 5h i to jest STRASZNE marnowanie pozatym.
Przede wszystkim na twoim miejscu nie skakałbym z paru dawek trampka i kody na prawie najsilniejsze opio, rozjebiesz sobie tolerke bardzo szybko. Poleć na kodzie lub trampku i kiedy bedą już za słabe to wejdź na oxy a potem dopiero fent mordo lub ewentualnie morfina ale to byś musiał pukać. Pożałujesz potem że tylko fentem będziesz mogł się naćpać (z opiodów) niedługo.
Ale jak już musisz to weź odkrój małe kawałeczki i weź pod język i NIE POŁYKAJ ŚLINY i to żuj przez 45-60min albo i dłużej jak chcesz wszystko wykorzystać.
Zobacz jakie masz plastry i ile mają fenta w sobie następnie oblicz w ilu cm2 jest 50uq i odklej to i wrzuć to pod język stroną klejącą w stronę języka. Możliwe, że 50 uq będzie za mało (lepiej dołożyć niż zdechnąć) i będziesz musiał dołożyć 10-25uq. Możliwe też, że będziesz potrzebował więcej ale zacznij od takich małych dawek jeśli nie chcesz się zabić.
Noi te kawałeczki będą małe bardzo bo masz praktycznie dziewiczą tolerkę i tak jak mówiłem BEZ SENSU jest wchodzenie na fenta już (nawet jeśli to ma być jeden lub pare razy i koniec), a oprócz nieopłacalności to bardzo łatwo ci będzie przedawkować jeśli nie będziesz ostrożnie dawkował.
A najlepiej mordo to serio wyrzuć to i nie zaczynaj nawet. Wiem że pokusa jest mocna i życie ssie, ale to po czasie sprawi że będzie tylko gorzej. Serio. Mówię z doświadczenia. EWENTUALNIE jak już nie możesz się powstrzymać to po prostu bierz sobie raz na jakiś czas thiocodin, ale nie częściej niż co 4 dni (a najlepiej to conajmniej co 7 jak dasz rade) bo się uzależnisz fizycznie i psychicznie i będzie ci o wiele ciężej z tego wyjść, nie będziesz już czuł takich efektów jak wcześniej, a po dłuższym czasie to może nawet nie będziesz NIC czuł, tylko będziesz codziennie wydawał dużo kasy po to żeby uniknąć skręta bo ŻADNE dawki cię nie odurzają.
Wiem, że może to śmiesznie zabrzmieć w twojej głowie bo może ty narazie myślisz że masz "silną wolę i się nie uzależnisz" albo "tylko te dwa plastry przerobie i elo" lub coś podobnego. Też myślałem na początku, że mam silną wolę i przez bardzo długi czas miałem, ale teraz mija prawie 1.5 roku wjebania w opio on and off i marzę żeby wyjść z tego, ale nie wyobrażam sobie całej reszty mojego chujowego życia bez opio. Jak już to że np. bym brał se co tydzień/dwa ale wiemy że to już droga do ponownego wjebania się. Moje codzienne fazy w porównaniu z tymi na początku to totalne gówno. Gdybym wiedział jak szybko tolerka rośnie i jak szybko moje ciało nabierze zależność opioidową, tobym napewno był w innej pozycji niż teraz.
Pozdro, życzę zdrówka i zostawienia tego gówna i dzięki jeśli przeczytałeś to całe.
11 czerwca 2022DexPL pisze: W ciągu 2 dni napiszę większa wypowiedz. Generalnie da się, ale jest to potencjalnie bardzo niebezpieczne, bo za nic bez labu nie ustalisz stężenia ostatecznego roztworu.
Podkreślę, że wiem że podejść do tego bardzo bezpiecznie i założyć że np. jest na jedno psiknięcię 0.5 mg a np raczej jest 0.35 ze względu na wydajność ekstrakcji.
"Rutyna to rzecz zgubna "
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
