09 stycznia 2024depresant8877 pisze:Chlorprotiksen jest przepisywany praktycznie tylko na sen, bo do niczego innego się nie nadaje, ale fakt uspokaja i niweluje po części lęki przed snem. Nie wiem kto cię prowadzi, ale jeśli dostajesz go w dzień to współczuję. Co do fobii spróbuj przekonać prowadzącego, żeby ci choćby tak podstawowy lek jak pregabalinę przepisał. Tylko stosuj się do zaleceń, bo łatwo odpłynąć z dawkami, a powrót jest ciężki.03 grudnia 2023EscapeFromDeadIsland pisze: Do benzo niema wgl podjazdu brałem lorazepam i diazepam więc jakieś porównanie mam. Dostałem chlora na lęki po detoxie i jedyne na co działa to sen i odbieranie chęci picia oraz wszystkiego innego przy okazji nawet na spacer się nie chce. Nie daje przyjemności nie odgania lęków i natrętnych myśli. Lekarz chyba dlatego że wróciłem z detoxu nie chce przepisać nic lepszego. Spotkał się ktoś z takim problemem? W sensie iż po odwyku nie chcą przepisać benzo oczywiście otwarcie ich nie rządam po prostu opisuje objawy lęku, fobi i natręctw.
Po 2 miesiącach pchania w mnie chora i hydroksyzyny zlitował się teraz mam paroteksyne 30mg na dzień trazodon 50mg na noc i doraźnie lorazepam jest git
Wie ktoś czy przy tym czymś można pić alko? (Na drugi dzień po przyjęciu leku) podobno ma długi okres półtrwania
Po zażyciu małej dawki (15 mg) na następny dzień się napiłem ( 11 piw) i wszystko ze mną w porządku.
Nie zachęcam do mieszania leków z alkoholem, na każdego mogą zadziałać inaczej!!!
18 grudnia 2023mendzinshan pisze: ja tam tez dorzuce pozytywne zdanie na temat chlora, bo na mnie dziala zajebiscie
se tak balansuje miedzy dawkaw 50mg-100mg, 100 wiadomo w ciezszych przypadkach;P
ale i tak zawsze tez biore z 100mg trazodonu ;d wiec tak naprawde to chuj wie, ktory lepiej na mnie dziala, bo dawno nie bralem ich osobno xD ale tak czy inaczej takie polaczenie jest spoko;p
ja tam zadnych ubokow nie zaznalem w sumie z wstaniem tez nie mam problemu, ale mysle, ze to tez czesto kwestia samej psychiki :>
Chociaż wydaje mi się, że w tym świecie pełnym kłamstwa
Często najgłupszym wyborem okazuje się prawda
To prawda, nie lubię tej nagiej suki
Miała nas wyzwolić, a teraz każdy może ją kupić
50mg i nie dałem rady, musiałem iść spać.
A styczność z tym miałem w psychiatryku.
Pierwszą tabletkę znalazłem na podłodze, a potem kumpel dawał mi swoje.
Ale przeciwlękowo też mocno działa.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.