Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
Mam pytanie:
- u kogo mam większe szanse na wyrwanie bupry, u neurologa czy lek poz?
- miałem już wystawioną z poziomu telemedycyny 2 opakowania bupry 0,2
- czy wziąść tą recke z ikp do neurologa?
- w przychodni zostawiłem w rejestracji ksero dokumentów potwierdzających ból i kartkę na 2 opakowania bupry,
Jakie są wg Was szanse, że konował rodzinny przepisze 2 opakowania?
Co byście mi radzili aby mieć nieograniczone dostęp i możliwości na recepty na bunondol?
Tym bardziej, że lek, podobnie jak tramal jest tylko na recke rp....
O co oni robią tyle zachodu.... ?
E. Hemingway
Tylko ja mam solidną podkładkę. Pewną część ciała miałem rozjebaną , następnie poskładaną operacyjnie i teoretycznie mogę mieć nawroty bólu.
29 stycznia 2024Angelus14 pisze: Co byście mi radzili aby mieć nieograniczone dostęp i możliwości na recepty na bunondol?
29 stycznia 2024Angelus14 pisze: Tym bardziej, że lek, podobnie jak tramal jest tylko na recke rp....
O co oni robią tyle zachodu.... ?
Jedyny problem może stanowić klasyfikacja, bupernorfina jest w grupie III-P, a klonazepam i inne benzodiazepiny w grupie IV-P.
Jak ktoś ma informacje, czy wypisanie recepty na leki z tych dwóch grup się różni i niesie ze sobą dodatkową papierologię (i ew. kontrolę lekarza) niech da znać w temacie.
Ważniejsze niż "Zanim weźmiesz jakikolwiek opioid zastanów się 150 razy".
Faceci byli dla mnie zawsze bardziej ugodowi, nie wiem od czego to zależy.
Pozdro mordy
E. Hemingway
Bunondol, jeśli chodzi o kwestie czysto techniczne, to jak najbardziej może zostać wystawiony, ale podejrzewam, że większość publicznych placówek pierwszego kontaktu ma odgórnie zakodowane restrykcyjne podchodzenie do psychotropów/narkotyków. wizyta z prośbą o w/w może skończyć się e-recką na Doretę 37,5/500 i hydroksyzyną (idioci, czyt. lekarze, naprawdę często uważają, że to odpowiednia alternatywa).
także najlepiej jest sobie parę razy pojechać prywatnie, zostawić te 200-300 PLN (oczywiście u lekarza "piszącego", który już jest sprawdzony po odp. researchu.) i później poprosić o "zaświadczenie dla lekarza kierującego/POZ", w którym prowadzący specjalista określa personalia, do których przypisana jest diagnoza, opisuję przebieg zrealizowanego świadczenia i cel wydania ów dokumentu, a także wskazówki dla lek. otrzymującego takie zaświadczenie. no i co najważniejsze farmakoterapię - wraz z dawkowaniem, ilościom opakowań oraz odpłatnością. wtedy, mając tam Bunondol (lub nawet Bunorfin - buprenorfinę o kat. dost. "Rpw.), przychodnia musi ten dokument przyjąć i dołączyć do karty choroby, co tobie umożliwia pobieranie leku cyklicznie (najlepiej uprosić zniżkę, wówczas Bunondol to koszt ok. 11-12 zł, co jest lepsze niż 41, czy teraz 45 PLN, jak stanowi limit urzędowy - ja, za tak mizerny preparat bym takiej kwoty nie wydawał)
a w ogóle, to zamiast buprenorfiny w formach w/w, to polecam DHC Continus 60/90 mg (którego dostępność jest już akceptowalna) i mieć na takich zasadach wypisywany prawdziwy opioid - pełnego agonistę o optymalnej sile działania, jak na środek dost. na "druku białym", tj. Rp. uniwersalny lek - nim też można się odtruwać, czy ciąć dawki, albo substytuować z powodzeniem bez możliwości wpadki (chodzi o inj. doż.), bo ddihydrokodeiny w ten sposób podawać nie wolno.
ja właśnie tak teraz mam ustawione leki na dokumentacji i otrzymuję w/w z POZ - parę takich słoiczków (jeszcze przy 30% odpł.), to duży luksus.
pozdrawiam, przodo.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
