Zawsze mnie ciekawiło jak by wyglądało „psychodeliczne opio”, dlatego tak bardzo intryguje mnie ta substancja, choć przeczucia po przeczytaniu wątku mam mieszane. No nic zobaczymy w poniedziałek lub we wtorek jak przyjdzie paczka bajlando
Niewykrywalność przetestowana szpitalnie - znalazłam się w szpitalu z powodu odkleszczowego zapalenia mózgu. Wygadywałam takie banialuki, że byli przekonani że jestem naćpana i ufundowali mi pakiet badań 22 substancji psychoaktywnych. Oczywiście naćpana byłam - tapentadolem (aspadolem). Nic nie zostało wykryte nawet tramal, choć substancje poniekąd zbieżne.
Wada jest taka, że jak wejdziesz w Aspadol/Tamol to do Tramalu już nie ma powrotu tzn. działa, ale bez "wow", ot tyle żeby zabić głód opioidowy.
Poprawiono nazwę substancji czynnej — CAF
W tym wątku dużo jest wpisów o efektach ubocznych tapentadolu, przeczytałeś cały wątek?
Chciałbym Cię tylko przestrzec przed pomysłem zarzucenia tramca celem sprawdzenia, czy dokuczliwe uczucie zniknie - obie substancje są SNRI, obie obniżają próg drgawkowy. Ryzyko padaczki i syndromu serotoninowego. Według forumowego przelicznika 400mg tramadolu odpowiada 150mg tapentadolu, więc przyjmowana dawka raczej nie ma tu nic do rzeczy.
Testowałeś dorzucenie innego opio? Oczywiście nie polecam, bo to raczej nie jest najmądrzejszy pomysł.
Co do dorzucenia tramca - oczywiście przeszło mi to przez głowę, ale odmówiłem sobie pokusy, bo już wytrzymałem parę dni i szkoda tego marnować.
Co do przelicznika - nie wiem na ile on jest prawdziwy. Magik powiedział mi wprost, że maksymalna bezpieczna dawka tapentadolu to 500mg. I mówił to tak, że raczej wyglądał na pewnego swoich słów. Więc przy tym przeliczniku, mogłoby to przecież co drugiego poskładać. Oczywiście nie namawiam do prób ;)
Co do samego tapentadolu - zmniejszyłem dawkę wczoraj. Czuję się lepiej. Więc obawiam się, że mam to samo co reszta - ten lek ma po prostu z dupy uboki... :/
Czas działania mógłby być dłuższy :C
Ale czemu tylko to cholerstwo jest takie drogie (250x60 za prawie 500 żetonów z orzełkiem!)?
PS: Porównania do tramadolu? Uff, udało mi się nie tańczyć niespodziewanych breakdance’ów jak po T. To w takim razie to skreśla
natomiast, ostatnio, całkiem przypadkowo - rzucił mi się w oczy pewien lek i jego charakterystycznie brzmiąca nazwa, która przynosi tylko jedną kategorię leków na myśl - tę wiadomą. głębszy rekonesans pozwolił ustalić, iż jest on raczej dostępny i to, uwaga, w dawce "subterapeutycznej" - 25 mg po 60 tabletek o przedłużonym uwalnianiu - cena śmiesznie niska, bo to dosyć spory zapas testowy - nie wiem, czy jest ustawowy limit dot. ceny, ale oscyluje ona w granicach 40-45 zł. wersja 50 i jeszcze te 100 mg również znośnie, później robi się drogawo, ale to dużo bardziej przystępnie skonstruowany tapentadol, niż jak w przyp. Palexii, moim zdaniem.
tapentadol już kiedyś b. pobieżnie opisywałem w tym lub podobnym wątku, ale teraz testowałem go w różnoraki sposób przez dwa tygodnie, weryfikując jego uniwersalność, potencjał grzewczy oraz właściwości substytucyjne (które do pewnego stopnia mają rację bytu). jedno jest pewne - to środek dziwny, a raczej specyficzny, mało przewidywalny + faktycznie obniża próg drgawkowy oraz wykazuje nieco interakcji z innymi farmaceutykami. wychwyt. zw. NA łatwy do odnotowania, ale kontruje go (w przeciwieństwie do tramadolu) agonizm rec. opioidowych (mi), czyli tych, które pobudza także morfina. wpływu na serotoninę nie zauważyłem, ale zaznaczę, że nigdy nie wziąłem więcej niż dwieście, bo większość razy Tadomon, tj. tapentadol, stanowił swego rodzaju podkład pod inne opiaty, przeważnie morfinę zażywaną iniekcyjnie. ciężko mi go porównać na ten moment do tramadolu, bo przy tak chronicznym nałogu jak obecny, branie tego ostatniego jest bezcelowe - przy tolerancji na 180-240 mg morfiny /inj. (co i tak jest sporym spadkiem, bowiem mając dwusetki, rozhulałem się tak, że 400 mg prawie zacząłem za normę uznawać). na pewno wykazuje wiele cech, znanych dla tramadolu - nawet podpowiada to sam szkielet chemiczny narkotyku i jego bliźniacze właściwości, ale tapentadol, jest dużo silniejszy (1/3-1/2 siły dział. morfiny - inf. zależna od źródła). w temacie ekwiwalencji także różnie - jedne źródła sugerują, że 25 mg tapentadolu, to ok. 10-tki morfiny siarczanu, a inne, że 75 mg, to ok. 30 mg MS. opioid trudny do przyrównania - ja ze swojej strony powiem tyle, że mając już ostatni listek, czyli jakoś przedwczoraj, zjadłem 7 szt. pociętych na 1/4 krajakiem do tabletek i zapiłem sokiem - taki akt zrobił mnie nieźle, źrenice miałem jak szpilki - do tego pełne spektrum zgrzania. tak jak po, powiedzmy, 180 mg morfiny, a to tylko 175 mg omawianego środka (ale jednak z gabapentyną, prometazyną i bromazepamem), do dawki dobowej nie doszedłem przy tym opakowaniu.
na pewno ma to zastosowanie w: leczeniu gila, czy tam dotrwaniu do następnej recepty, pobijania swoich właściwych opiatów stosując Tadomon w odp. dawce, jako właśnie a'la podkład, a także wspomagania redukcji dawek przy użyciu w/w.
szkoda, że to na Rpw., szczególnie w tych małych dawkach, gdzie taki Bunondol sobie zostaje "na biało". ale cóż... nic się nie zrobi. na pewno nie jest to mój ulubiony opioid, ale nie zawiodłem się i na nast. wizycie biorę także kolejną e-reckę. poniżej - jak wspominałem, foto zdobyczy. producent chyba nam znany.
pozdrawiam, przodo. także wesołych świąt (oklepany slogan, ale wypada w ten dzień użyć, bo ja akurat źle nie życzę chyba tylko użytkownikom z forum dla narkomanów w internecie)
EDIT: dodaję znak wodny do zdjątka.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn
Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.
Rodacy odstawiają alkohol i papierosy. Sklepy na osiedlach już liczą straty
Jak podaje Polska Izba Handlu i CMR, w listopadzie 2025 r. całkowita wartość sprzedaży w sklepach małoformatowych spadła o 1 proc., natomiast łączna liczba transakcji w tym formacie sklepów obniżyła się o 4,6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
