Jeśli chodzi o MDMA to ostatni raz brałem je 8 miesięcy temu. Za to lubię sobie potripować na sajko i okazjonalnie na dyso. Zdarzyło mi się już parę razy mieć ciężkie tripy jednak bez większych problemów byłem w stanie zintegrować przeżycia tak by z badtripa wyciągnąć to co dobre i uczynić go w swojej ocenie po prostu ciężkim tripem który jednak przyniósł również coś dobrego. Tym razem pomimo że po półtorej godziny od tripa udało mi się też do takich wniosków dość i poczuć ulgę i radość to jednak negatywne odczucia wróciły. Na samą myśl o tym co przeżyłem na drugi dzień czułem stres, Teraz drugi dzień po tripie obudził mnie jakby flashback w którym nie wiem gdzie się kończył sen, a zaczynała jawa. Jeśli przez kilka dni te negatywne objawy nie ustąpią rozważam wzięcie MDMA w domowym spokojnym S&S w celach terapeutycznych. Co do tripa to tripraport spisywałem na bieżąco, ale dopiero jak uznam sprawę za zamkniętą to się nim podzielę. Ogólnie to przez 3 dni testowałem DMT, trzeciego dnia wreszcie udało mi się przebić i było bardzo fajnie, po powrocie byłem w lekkiej euforii. Jednak po 3 godzinach zdecydowałem się na powtórkę i to był błąd. Tym razem w świecie do którego się przebiłem istotą którą tam spotkałem byłem ja sam i musiałem zmierzyć się z własną śmiercią. Dziś pobudka nie była aż tak intensywnym przeżyciem jak ten trip ale znów czułem się jak na tripie i że umieram. Tak więc drugi dzień po tripie też się zapowiada ciężko.
Wczoraj w pewnym momencie współlokatorka zapytała się mnie czy wszystko w porządku jak siedziałem w kuchni więc momentami widać po mnie że coś jest nie tak. Myślę żeby poczekać do piątku lub soboty i jeśli wciąż będzie źle i nie uda się na trzeźwo tego przeżycia zintegrować to żeby wtedy spróbować sobie zrobić taką terapię.
Rozpisuj go sobie szczegółowo na kartce kilkanaście dni pod rząd na kilkaset słów, zobaczysz że z dnia na dzień będzie to dla ciebie coraz prostsze, a wnioski z poszczególnych rzeczy będą wysuwały się same.
Biorąc DMT w dawkach przebijających musisz być gotowy na tego typu rzeczy, to chyba jedyny drag który jest tak mocny i ma taki potencjał na zmienianie światopoglądu.
Anyway, dobrze ze jest lepiej.
Ja chwilę temu robiłem podejście do MDMA właśnie w kontekście jakichś traumatycznych wydarzeń, zadbałem o większość wytycznych ale nie dało to w sumie nic.
Wniosek taki (kto by się spodziewał xd), że to tylko jeden z wielu elementów długotrwałych terapii, a nie terapia sama w sobie.
Czy wygląd ma znaczenie czy po prostu zarzucić 200 mg i zobaczyć co się stanie? Po działaniu mogę rozpoznać na 100% co to będzie, ale to nastąpi dopiero jutro a jestem ciekawy dlatego piszę
Link do obrazka https://imagesupload.net/image/M1bQ
Miałem kiedyś epizod z zapaścią po przedawkowaniu Hexenu. Po tym zdarzeniu włączyło mi się PTSD. Doznawałem ataków paniki, cały czas kontrolowałem bicie swojego serca, a takze miałem wiele objawów nerwicy wegetatywnej.
Zupełnie przypadkowo pewnego dnia kumpela wyciągnęła mnie do klubu i dałem się namówić na MDMA. To był strzał w dziesiątkę. Przestrzeń w którą zaprowadziło mnie wtedy MDMA dało mi zupełnie inną perspektywę tego co się ze mną działo. Poczułem zrozumienie i ogromną miłość do siebie, a także potrzebę uzewnętrznienia mojego problemu...Po tym zdarzeniu moje objawy wyraźnie się pomniejszyły, a z czasem całkowicie ustąpiły. Jest to jak najbardziej dobry trop.
moje przypuszczenia to to że diler nas ojebal i sprzedał jakieś chlorowe gowno
z tego co czytałem to moj trip reaport pasuje do zludzenia do 4cmc ktore działa tylko w ciągu bądz do 3cec /4cec 3cmc napewno to nie było bo brałem wczesniej i faza byla inna
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Podziemie narkotykowe w więzieniu, skorumpowani strażnicy. Prokuratura oskarża
Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom w związku ze zorganizowaniem w Zakładzie Karnym w Nowym Wiśniczu (Małopolska) narkotykowego podziemia. W odrębnym postępowaniu zarzuty ma kilkoro strażników więziennych. Śledztwo przeciwko funkcjonariuszom jest w toku.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes
Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.
