ODPOWIEDZ
Posty: 3482 • Strona 325 z 349
  • 768 / 106 / 0
Ja już o tym mówiłem ale powtórzę, jak jeden lekarz psychiatra z Poradni Uzależnień kazał mi odrazu rzucić benzo i dał Depakine 1500 plus paroksetyne 40. Modliłem się w nocy na bezsenności żeby nie wyliczyć z parteru przez balkon albo sobie czegoś nie zrobić.

A tak wogole to widziałem kilka śmierci samobójczych. Pierwszy raz właśnie o tej porze roku mając kilkanaście lat, wracając z parku z psem zaświeciły się lampy policji w parku. Podeszłem zobaczyć co się dzieje. Gość wiisal na linie na drzewie gdy latarki go oswiecily. Mojego kolegi tata ( wjebany w amfe, teraz 40 letni ale nadal ) wyskoczył przez okno z 9 piętra. Alkoholik z mojej klatki wyskoczył z 6 pięta ( już tam nie mieszkam ). Kolega pseudo-diler po przypale z policją też się gdzieś powiesił. Znajomy z gimbazy (ale chyba chory ) też popełnił samobójstwo w wieku 20 lat. Miesiąc temu byłem w psychiatryku na wytrzezeialce to była dziewczyna jakby ktoś jej wpierdol spuścił. Powiedziała mi że wyskoczyła z 1 piętra i ją tam zamknęli.

Samobójstwo jest chujowe. Trzeba sobie znaleźć jakikolwiek sposób aby żyć jak najdłużej. Każdy zdechnie więc po co to przyspieszać samemu !

Ludzie na raka chorują i chcą żyć !!!
Uwaga! Użytkownik Palkrolik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 701 / 318 / 0
@nanawacin
Kolego.. gdyby ktoś z Twojej bliskiej rodziny to przeżył i by ci o tym wszystkim opowiedział.. to co przeżył, co widział... to byś nie był taki niedowiarek i byś w ten sposób nie komentował... tylko byś uwierzył :) Jeżeli w to nie wierzysz.. to musisz poczekać.. życzę Ci długiego życia :D
Bóg rozdaje karty.. diabeł je miesza...
  • 0 / / 0
Przeniesiono - czoug

Jakiś czas temu próbowałem odebrac sobie życie nie chce abyście oceniali to czemu to chciałem zrobić itd .
Nie wiedziałem jak to zrobić nie mailem odwagi na powieszenie się i inne rzeczy bałem się tez bo nie chciałem zostać roslinka która trzeba sie zajmować . A do rzeczy
Pokruszylem 10 xanaxow 2mg
I 10 oxycodin 80mg wszystko na raz wziąłem i popiłem vodko
Po 4 minutach straciłem świadomość co mnie po części tez zdziwiło jedyne co pamietam to ze usiadłem na ławce poczułem lekkie ciepło i zmęczeniem postanowiłem się położyć aby może usnąć i nie być świadomym
Śmierci trwało to dosłownie chwile a ja wybudzilem ze ze śpiączki po kilku dniach w szpitalu od toksyn czy coś takiego pisze ze przestałem oddychać i mnie reanimowali jestem
Ciekawy czy mogłem
Coś jeszcze robić gdzies iść z kimś
Rozmawiać czy raczej odeszłam
Na tej ławce zastanawiam się czy milem drgawki miałem podarte spodnie które odebrałem w szpitalu trochę bóli jestem ciekawy jak to wyglądało .
Co więcej chyba to jest najlepszy sposób na odebranie życia myśle ze jakby nikt mnie nie znalazł
I byłbym w jakimś
Miejscu gdzie nikogo by nie mogło być
Umarł bym i możliwe ze nie był tego
Świadomy .
Pamiętajcie ze uważajcie na te leki bo nawet małe
Dawki mogą zrobić duże problemy osobiście nic nie biorę i ta sytuacja była jedynie samobójcza nie brałem niczego innego wcześniej umarł tak mój kolega a ja w sumie jedynie co to kilka lat wcześniej popalałem zioło z którego wyszedłem . Dziękuje ze mogłem się z wami tym podzielić mam nadzieje ze ktoś coś ciekawego dopowie to mój pierwszy post
  • 377 / 113 / 0
Ja parę miesięcy temu jeszcze byłem w tragicznym stanie emocjonalnym, teraz mam plany na przyszłość i chęć do życia.W pełni rozumiem jak życie może przygnieść człowieka i zdaję sobie sprawę z takich myśli , sam je miałem. Nie oceniam Twojego zachowania, jedynie cieszę się że Ci się nie udało i mam nadzieję że odnajdziesz w życiu jakieś szczęście/przyjemność/cel/ciekawość/nadzieje, co tam Ci najbardziej odpowiada
"Life pain always sexy"
  • 377 / 113 / 0
Nie koniecznie, możesz mieć chęć umrzeć ale nie być w stanie zadać sobie cierpienia potrzebnego do tego celu. Czasem jest to też wołanie o pomoc i osoba uciekająca się do samobójstwa też nie chce tak naprawdę umrzeć , a żeby ktoś jej pomógł wyjść z gówna w którym jest ( często nie do końca świadomie).

Możliwe że faktycznie trochę dziecinnie to napisałem , mam autyzm xd
"Life pain always sexy"
  • 5985 / 1237 / 43
Takie rzeczy robi się z dala od ludzi, środek lasu, etc.
Też ten post autora wygląda mi na jakąś kiepską, dziecinną prowokację.
Taka dawka zabiłaby każdego, co w tym dziwnego.

Spójrzcie, że autor założył dzisiaj konto, jak dla mnie temat do kosza.
Uwaga! Użytkownik london5 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 107 / 13 / 0
Moim zdaniem nie mamy prawa oceniać samobójców ponieważ nie mamy połączenia z układem nerwowym innej osoby, i nie wiemy w jakim stopniu przeżywa ból.
  • 938 / 506 / 0
Pamietam dzień w którym stwierdziłem, ze popełniam samobójstwo i skrupulatnie zaplanowałem swoją śmieć. Nie będę wdawał sie w szczegóły logistyczne, bo wydaje mi się to zbędne. Chciałbym skupić się na aspekcie ogromnej euforii i ulgi która towarzyszyła mi tego dnia. Wszystkie było zapięte na ostatni guzik, a ja czułem ogromna ulgę. Poczucie ze ten cały bezsens który mnie otacza zaraz ma minąć i jest to absolutny koniec. Do dzisiaj czasem wspominam to uczucie. Kto to przeżył ten wie o czym mówię.
Uwaga! Użytkownik tosieniedzieje jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 604 / 115 / 0
25 listopada 2023london5 pisze:
Takie rzeczy robi się z dala od ludzi, środek lasu, etc.
Też ten post autora wygląda mi na jakąś kiepską, dziecinną prowokację.
Taka dawka zabiłaby każdego, co w tym dziwnego.

Spójrzcie, że autor założył dzisiaj konto, jak dla mnie temat do kosza.
800mg oxy zabiłoby każdego?
ja niedawno jadłem 2-2,5 grama oxy dziennie, z jakimś tam zawsze ale niedużym benzo.
Teraz potrafię zjeść 10-20mg klonów i 1g majki, wraz z dużym podkładem antyhistaminki [np. 500mg avio] i godzinę po tym puknąć 600mg majki w kanał.
Czy to dużo? Sam nie wiem, wiem że tolerka szybuje BARDZO szybko i podejrzewam, że są zawodnicy tacy jak ja, albo i lepsi. Także nie chwalę się, raczej żalę ile hajsu w to idzie : (
  • 701 / 318 / 0
Zazwyczaj człowiek który ma myśli samobójcze, czy planuje już samobójstwo to Przede wszystkim prosi o pomoc... woła o pomoc.. daję znaki.. jeżeli najbliższa rodzina czy też koledzy odmawiają tej pomocy, ignorują tą osobę, lekceważą, olewają.. to może dojść do tragedii. Uważam że samobójstwo to długi proces. Z dnia na dzień nikt sobie życia nie odbiera. To są tylko moje wnioski, doświadczenia z ludźmi którzy mieli myśli samobójcze oraz rozmowy z ludźmi zanim zakończyli swój żywot w ten sposób. Jeżeli człowiek zostaje sam ze swoimi problemami i nikt go nie chce nawet wysłuchać a on sam nie ma sił aby iść do specjalisty aby o tym porozmawiać to niestety często się to kończy w najgorszy możliwy scenariusz.
Bóg rozdaje karty.. diabeł je miesza...
ODPOWIEDZ
Posty: 3482 • Strona 325 z 349
Newsy
[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.