Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 788 • Strona 78 z 79
  • 509 / 196 / 1
Więkoszość ludzi jest ambiwertykami tj. ma cechy tego i tego.Niektórzy i 50/50 inni 70/30 inny jest ćpunem z dwubiegunową afektywną i ciężej określić a jeszcze inny inaczej bo życie to niepierdolona matma i jest bardziej złożone.
Jebać ten schemat.
Wiem,że to tylko uproszczenie,aby nie każdy człowiek musiał czytać książkę o psychologii lecz musiałem zostawić swoje zdanie...
W każdym bądź razie jakie było pytanie?A introwertyk czy ten cały ekstrawertyk.Ambiwertyk..chyba...większość czasu lubię spędzać sam.Chociaż przez internet nawet w samotności nie jestem sam.
Czasem chce wyjść do ludzi,a dzieje się tak chyba z tego ze z ewolucji wynika to iz czlowiek to zwierz stadny.
Jak już jestem w jakieś grupie to się tam nieodnajduję,przynajmniej na trzeźwo.
Miałem tak od dzieciaka-typowy samotnik w swoim świecie,następnie średnia szkoła to i pierwsze piwka,stymulanty to i z ludźmi fajniej.Miłe rozmówki.Po latach wiem trochę więcej i te gadki wcale nie były wartośćiowe.Wolę być w odcięciu.
Wszyscy umrzemy to pocieszające
  • 2392 / 663 / 0
@ SerioSergio
Miałem tak od dzieciaka-typowy samotnik w swoim świecie,następnie średnia szkoła to i pierwsze piwka,stymulanty to i z ludźmi fajniej.Miłe rozmówki.Po latach wiem trochę więcej i te gadki wcale nie były wartośćiowe.Wolę być w odcięciu.

ALe zauważ mój drogi że gdyby tych nie-wartościowych wg CIebie gadek nie było. TO byś nie posiadał tej wiedzy jaką masz teraz. Mimo ich zbędności były Ci one jednak potrzebne żebyś mógł wyklarować se to co aktualnie masz w głowie ; ) - paradoksalnie.
  • 509 / 196 / 1
Wiem wiem i żadnego żenującego chujowego i owego wspomnienia bym nie wymazywał z pamięci właśnie z powodu refleksji i uczenia się na własnych błedach.Choć niektóre błędy będę powtarzał bez przerwy,ale już świadomie.
Wszyscy umrzemy to pocieszające
  • 2392 / 663 / 0
Grunt to samoświadomość c,nie ? Samoświadomość zbudowana na sumie chujowych, pasywnych czy też zajebistych doświadczeń. Jeśli będzie ona wystarczająco silna to przeżywasz swoje życie na swoich własnych zasadach niezależnie od tego czy hasasz naćpany na parkiecie w X-Demonie czy też oglądasz już 5ty odcinek jakiegoś serialu sam w domu po 3 wiadrach. Dzięki niej po prostu nie żałujesz swoich czynów , nie wiem jak to do końca ubrać w słowa ale widzę Sergio że kumasz bazę xD :P
  • 3455 / 563 / 2
Fora takie jak te dają złudne uczucie bycia zrozumianym i nieosamotnionym ktoś Ci coś odpisze jest matma.

W życiu prywatnym choć mam ogromną rodzinę raczej z nimi nie trzymam, raz w miesiącu videocalling z siostrą która mieszka daleko raz na poł roku telefon do best friend ktory juz ma swoje zajęcia swoją rodzinę.

Cóż teraz nie mam na nic czasu pochłania mnie praca, renta przyznana, rodzice zdrowi też pracujący.

Żyć nie umierać, do tego grupy z psychologami telefonów masa w razie w.

W razie w.. osobiście jestem samotny, tak bym to teraz określił.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4476 / 711 / 2198
To wyjdź z inicjatywą rozmów, o ile nie jesteś antyspołeczny. W dzisiejszych czasach albo my coś robimy, albo liczymy na cud. Czasem trzeba postawić pierwszy krok. Rozmowa w autobusie wcale nie musi być jakoś ciężko zainicjowana. Po prostu, zapytaj starszej osoby gdzie jedzie i podziwiasz ją np: w tym wieku, że jeszcze funkcjonuje i się porusza.

Finalnie zyskujesz rozmówcę i sympatię. A gwarantuje Ci, że jak odezwiesz się do starszej osoby, to zawsze z tobą porozmawia. Oni często tego potrzebują, bo rzadką mają okazję wchodzić z kimś w interakcję - zauważ te gadające starsze kobietki w kolejkach przy kasach, lub na straganach. Brak oksytocyny w organiźmie starszych ludzi to dzisiejsza plaga.

Konkludując - wejdź ze starszymi w interakcję. Rozmowa z nimi to złoto, a dzięki temu Ty zyskasz, oni również. Przy okazji "samotność" odejdzie troszkę w dal, a być może dzięki takim interakcjom potencjalnie ułatwisz sobie drogę, lub rozwiniesz jakieś cechy osobowościowe, o jakich nawet nie miałeś nigdy pojęcia.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 311 / 44 / 0
Rozmowa z ludźmi w autobusie czy kolejce nie pomoże w żaden sposób na samotność, brakuje tej głębi.
To tak jak gadasz z znajomymi na spotkaniu niby się uśmiechasz niby rozmawiasz czujesz się dobrze ale w środku nadal jesteś samotny.
Kluczem żeby przestać się tak czuć jest znalezienie osoby przy której będziesz czuł się wartościowy i taka z którą dogadujecie się w 100% takiej osoby która się o ciebie martwi pytaniami typu "wszystko w porządku?" , "jedź ostrożnie" , "uważaj na siebie"

Chodzi mi o relację która jest głęboka nacechowana emocjami a nie tylko "dzień dobry dokąd pani jedzie" WTF?!

Gdy dwie osoby rozmawiają przez telefon, nagrywają wiadomości głosowe czy chociażby "tylko" piszą z sobą, ale jesli są w tym emocje to rodzi jakiś rodzaj bliskości między nimi.

Mając taką osobę jestem absolutnie i święcie przekonany że samotność odejdzie w dal
  • 4476 / 711 / 2198
Może nie pomoże, ale zadziała jak plaster.
Chodzi mi o relację która jest głęboka nacechowana emocjami a nie tylko "dzień dobry dokąd pani jedzie" WTF?!
— od tego zaczynasz, ale nie wiesz, na jakich zdaniach kończysz.

Rozmowa może być nacechowana różnymi rzeczami i emocjami. Ja przykład starszych osób wziąłem od tak. Równie dobrze może to być dziewczyna, która jest ładna. Tylko podejrzewam, że 90% facetów będzie miało awersję do zagadania z płcią przeciwną (jeszcze jak jej się podoba), więc lepszym/łatwiejszym celem zdecydowanie będą te osoby starsze, gdzie prawdopodobieństwo zawarcia interakcji na dłuższy okres może być łatwiejsze.

Gorąco zachęcam do realizowania tego. Może to nie wypełnia luki na maksa, ale daje tobie jak i drugiej osobie oksytocynę, o której już wielokrotnie pisałem. A to ona w większości jest kluczem do interakcji międzyspołecznych. To jest bardzo ważny hormon, bez którego finalnie funkcjonować się nie da, a łatwo go doświadczyć będąc np "wykluczonym" ze społeczeństwa. Tego najczęściej doświadczają też ludzie ze schorzeniami i problemami, np: inwalidzi.

A zaklejanie dziur samotności na maksa to raczej z partnerką, a nie randomowymi osobami w autobusie. Ale wiesz, może jednak odważysz się zagadać do ładnej kobiety? W dzisiejszych czasach to rzadkość, to nic dziwnego, że każdy jest "w swoim świecie", a do tego samotny.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 161 / 12 / 0
Re: Samotność
Nieprzeczytany post autor: GTB488 »
Osobiście nie odczuwam, ba nawet lubię pobyć sam. Niekiedy się nudzę. Niekiedy zażywam narkotyki, albo leżę i się uspokajam.
  • 131 / 19 / 0
Wolałbym mieć do kogo otworzyć jape i nawet się powkurwiac niż spędzać całe dnie tylko ze swoimi myślami albo szukać na forum tematów, gdzie mogę się odnieść tylko żeby zająć myśli. Ciężko mi nawiązać jakiekolwiek kontakty z ludźmi na dłuższą metę, zawsze mam wrażenie że jestem nudny i nie mam nic do powiedzenia przez co filtruje wszystko dokładnie zanim coś powiem. Koniec końców zawsze wychodzi na to, że nie mówię czego chce bo się boję czyjejś reakcji i że ich to zniechęci. I chyba dlatego nie mam znajomych. Niewiele osób potrafi słuchać i rozumieć, niewiele osób chce słuchać i rozumieć. Samotność jest fajna, do czasu.
ODPOWIEDZ
Posty: 788 • Strona 78 z 79
Artykuły
Newsy
[img]
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików

Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.

[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.