Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
(Wszystko co teraz pisze dzialo sie we snie)
Obudzilem sie w nocy bedac w swoim pokoju i czułem bardzo silny bol w prawej gornej czesci brzucha, ktory momentami stawał sie takim jakby ruchem wewnatrz mnie (normalnie we snie czulem ból, momentami nie dowytrzymania, z czasem byl on coraz silniejszy) probowalem wstac ale jedyne co to wypadłem z łóżka bo miałem za mało siły. Pamietam ze obejmowała mnje okropna panika i nie wiedziałem co zrobic, starałem sie krzyczec ale to mi szło rownierz bardo słabo. Zaczalem panikowac i bac sie jeszcze bardziej bo bol i ruchy w brzuchu byly coraz gorsze. Co dziwne jak na sen przemowilem do siebie samego glosem rozsadku i powiedzialem sobie ze jesli chce to przezyc to musze sie uspokoic i myslec racjonalnie. Udalo mi sie troche uspokoic, zebrac w sobie cale sily i zaczac wydzierac sie o pomoc do narzeczonej ktora wiedzialem ze gdzies tam powinna byc, jednak ta od razu nie przychodzila. Pamietam ze krzyk wymagal odemnie nadludzkiej energii ale wydzieralem sie coraz glosniej. Czulem wysiłek fizyczny i psyczhicznh conajmniej jakbym przenosił tir-a... W jakis dziwny sposob jednak mmotywowalo mnie do dalszego dzialania to ze nadal zyje i nie wybuchlem z bolu i przerazenia wiec wstalem, i zaczalem chodzic po pomieszczeniu ktore w miedzy czasie zamieniło się w jakąs nieznaną mi kuchnie. Pamietam ze z trudem chodzilem i w ogole trzymalem sie na nogach, nadal krzyczac o pomoc. W koncu zjawila sie mona narzeczona. Jednak ta zdawala sie byc znudzona, jakby w ogole nie interesowala sie moim stanem tylko byla wkurwiona ze budze ja w srodku nocy, w takim stanie jeszcze troche trwałem, probujac rozkminic co do kurwy ze mnie probuje własciwie wyjsc i wyzera mi dziure w zoladku.... i potem sie obudzilem
Chce isc spacdalwj bo jest 4:30, zastanawiam sie cyylko czy wziac wiecej, czy ten sen byl spowodowany fazą czy raczej zejsciem, stawiam jednak ze zejsciem bo to by miało wiecej sensu i zgrywaloby sie z historiami ludzi. ale boje sie ze znowu bede miec ten lub podobny sen, a naorawde zaufajcie mi on był tak przerażający jak mało co na tym swiecie, a duzo naprawde widzialem.... zostalem bez slow
Scalono ~ Atro
Dam wam znac co dalej, zapalam swiatlo, odpalam muzyke, biore wiecej i sie kłade
Prosze o scalenie z moim ostatnim postem
12 listopada 2022przodownik pisze: ja, będąc jedynie na metadonie, który otrzymuję na receptę, co umożliwia mi prowadzenie samodzielnej, stałej substytucji, w domu - opiszę kwestię snu oraz jego jakości.
obecnie jestem na dawce 25 ml (0,1 %) w.w. opioidu w formie syropu, który przyjmuję codziennie z rana. mimo tego, optymalnie silne działanie i efekty leku, są odczuwalne cały dzień, również kiedy idę spać.
w takim wypadku, codziennie zasypiam łatwo i szybko, w czym pomaga silny, charakterystyczny dla metadonu, efekt sedatywny. żeby sen trwał do rana, bez pobudek w nocy, wystarczy stała, brana przeze mnie, dawka Ketrelu, czyli 25 mg kwetiapiny i rano jestem po prostu wypoczęty.
podsumowując - piszę tutaj nie o przysypkach i zwisach, po wysokich dawkach innych opioidów i ich narkotyzujących efektach, które po położeniu się powodują błogi, pełen spokoju pół-sen.
opisuję z kolei kwestię snu, podczas domowej substytucji niezbyt dużymi dawkami metadonu, który zażywam, aby właśnie nie czuć głodu i nie wracać do innych środków (morfina, oksykodon)
pozdrawiam, przodownik
Nigdy nie potrafiłem zrozumieć zażywania metadonu rano, jestem w tej samej sytuacji co Ty, identyczna dawka i muszę brać wieczorem, bo po godzinie dostaję takich noodów, że głowa mała, po oycodonie takich nie miałem. Jakbym brał mietka rano, to bym miał kilkanaście godzin z dnia wyjętych z życia xD a Twoje dobre zasypianie to imo wyłącznie zasługa działania kwety na H1, jakby metadon miał w tym u Ciebie pomagać to zasypiałbyś przez cały dzień. z fartem
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek
Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.

