Pierwszy raz jest zawsze najlepszy, bo jest to coś nowego i jest efekt WOW. Potem może być kiedyś nawet i mocniej, ale jednak wie się już, czego się spodziewać i pogoń za powtórzeniem tego pierwszego razu może wydawać się bezowocna. Ja też zastanawiałem się, czy przez branie SSRI mefedron działa u mnie słabiej, ale wydaje mi się, że porównawczo nie ma znacznej różnicy. To jest już też kwestia indywidualna. Ja mefa brałem znacznie więcej razy z SSRI, gdyż moje "leczenie" rozpoczęło się krótki czas po rozpoczęciu przygody z beta-ketonami. Nie patrz na ten pierwszy raz, bo nie zadowolisz się fazką. Co do kokainy to empirycznie nie wiem, gdyż nigdy jej nie spożywałem, ale jestem raczej zdania, że leki nie powinny przeszkadzać w jej zadziałaniu, gdyż mechanizm wypierdalania kokainy jest złożony i obejmuje między innymi poza serotoniną znaczne blokowanie wychwytu zwrotnego dopaminy i noradrenaliny oraz antagonizm NMDA. Podobnież zresztą w przypadku mefedronu - agonizm trójki najpopularniejszych receptorów (dopamina, serotonina i noradrenalina). Lekkie zmiany w działaniu serotoninowym nie powinny zepsuć działania, reszta to nadrabia. A co do twojej kokainy, to myślę, że znacznym jej procentem była lidokaina czy jakiś inny syf, bo po prostu byś ją poczuła.
Ryzyko jest nikłe. Zresztą mogę stwierdzić - nie ma co bać się brać ketonów podczas przyjmowania SSRI. Najwyżej to mogą zadziałać inaczej lub słabiej. Sulpiryd w zespole serotoninowym ci nie pomoże, ale zresztą nie nakręcaj się na niego, bo potem się tylko poschizujesz, a nic ci nie będzie. Ze swojego doświadczenia to jedynie szczególnie uważałbym na DXM podczas przyjmowania SSRI.
Przeniesiono do odpowiedniego tematu ~ Atro
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.