5 lata temu jechałem z alprą bardzo grubo, bardzo długo.
Hapyendem się to nie skończyło, myślę że do dziś dnia odczuwam tego skutki.
Jednak nie zniechęciło mnie to od zakupu z apteki dwóch słoików dwójek.
Od kilku lat nie jestem w temacie, poza tym zażywam inne gabajebacze;pregabalina, baklofen, fenibut. W różnych dawkach, odstępach, fazach księżyca.
Pytanie zasadnicze brzmi, jak często na 7 dni tygodnia mogę to bezkarnie wpierdalać by nie powrócić do piekła które przechodziłem?
Biorąc pod uwagę krótki okres półtrwania, takie 2 dni w tygodniu podczas których pójdzie łącznie 6-8mg nie powinny doprowadzić do zależności psycho-fizyczej, czy to myślenie życzeniowe?
Alpra niestety niezbija objawów odstawiennych substancji oddziałujących na GABA-B, jednak skutecznie maskuje fobie i lęki które są mi najbardziej dokuczliwe.
Jestem otwarty na wasze empiryczne doświadczenia, internet jest mi znany.
Generalnie w innych słowach skonskumowałeś mój post.
Dalej nie wiem, czego mogę się spodziewać po dwudniowej przyjaźni z alprą.
Dobrze byłoby się po tych dniach rozstać, na kolejne dni zawziąć inne przyjaźnie i wrócić do kontaktu po czasie.
Pytanie brzmi, z jakimi skutkami?
Wszak w zasadzie, dwa dni w tygodniu wyczerpuje znamiona ulotkowej reguły "doraźnie" które nie powinny szkodzić.
I ci z całego serca polecam Tiocolis. Wydaje mi się (to już są moje teorie ale wydaje mi się że mają sens), że pregabalina upreguluje receptory gaba, to samo robi tiocolis (jest antagonistą jak flumazenil).
Ja testowałem Tiocolis i jestem bardzo zadowolony, dawka 2mg 1-1-1 w ciągu tygodnia naprawdę znacząco zmniejszyłam mi tolerancję na benzo.
Z kolei pregabalina działa na kanały wapniowe przez co receptory gaba jakoby nie działają, negative feedback i dochodzi do upregulacji. (ale tego pewien nie jestem, wydaje mi się że tak to działa, czytałem że na gaba-b tak działało chyba).
Więc żeby twoje narkomańskie zapędy zaspokoić polecałbym ci następujący system.
1 dzień alpra, 2 dzień nic, 3 Tiocolis 2gm 1-1-1 + 75mg pregabaliny 1-0-1, czwarty to samo, 5 ja bym się do Tiocolisu ogrnaiczył, 6 nic, 7 patrz punk 1.
Bo alpra jest chyba poza lorazepamem najbardziej uzależniającym benzo, a dawki 8mg to całkiem sporo, oraz szansa że na trzeźwo dasz radę 6 dni w tygodniu to mała jest. Bo oczywiście jak zamarzy ci się jakiś fenibut albo piwo to tolerka rośnie znów.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Czy będę musiał wrzucić 0,5 czy 5 mg by poczuć się dobrze - nie robi mi różnicy.
Cholerną różnice robi mi zależność od substancji.
Dlatego też zadałem pytanie, jak często można bezkarnie (w kwestii uzależnienia) używać alpry bez skutków odstawiennych, uzależnienie psychiczne swoją drogą.
Wszak wobec obniżonego nastroju zaradze inną substancją bądź przecierpię.
Podnosząc jeszcze kwestię tolerancji.
Mimo że wiele lat nie brałem alpry, w zasadzie żadnych benzodiazepin.
A użytkując fenibut, pregabaline, baklofen i alkohol, byłem przekonany że zmiecie mnie 0.5mg.
Jednak potrzebowałem dwójki by osiągnąć jako taki efekt.
Odpowiadając jeszcze na pytanie @serotoninowy, planuje stronić od innych substancji w alpra-day.
W pozostałe dni ich używać bądź też nie.
Ucieszyłem się jak dziecko po wykupieniu recepty, jednak to nie to samo co kiedyś.
Powiedziałbym namiastka.
Jednak samo posiadanie pod ręką dobrze działa na psychikę osoby z zaburzeniami lękowymi.
Świadomość ukojenia lęku po 20 minutach wobec kilku godzin w przypadku fenia/baklo/pregi samo w sobie robi robotę.
Biore alpr doraznie od 3 lat .Czasem 1 raz w tygodniu ,czasem 2 x czasem przerwa 1 miesiac .Nigdy nie wjebałem sie fizycznie w benzo .Ale coraz cześciej myśle o benzo ,brom ,alpr To moje hity .Cały czas trzymam sie żelaznej zasady Doraznie ! Tolerancja urosła z 0,5 do 1,5 aby było si .Czyli rosnie ,nie piję alk ,preg czasem ,balko zero od dawna .
Ja Ci to mówię z autopsji, mam podobny problem od ponad 5lat brałem klona raz lub 2 razy w tygodniu żeby się rozluźnić czy jak lęki miałem, do tego też alko raz w tygodniu, trochę pregi też poszlo z wyskokami powyżej 1g. To tylko pogorszyło sprawę.
Skoro już masz zaburzenia lękowe, to biorąc dalej te wszystkie gaba wynalazki tylko odraczasz wyrok. Zostaw sobie alpre i bierz ja tylko w razie lekow, pomoze szybko jak wspomniałeś. A resztę odstaw.
Przechodziłem już przez trazdon, esci, sertre, wortio przez ostatnie 8 lat.
Szczerze, jebią mnie te antydepy po całości, to wszystko już jest za mną.
Paro wchodzi w grę ewentualnie, jednak odciągam tą decyzję.Raczej się nie zdecyduję.
Znalazłem prosty a jednak niezwykle skuteczny sposób na moje lęki i czarnowidztwo - ciężka praca, dzięki niej pieniądze.
Gdy ciężko pracuje, nie mam czasu na zmartwienia czy lęki, autentycznie idą w niepamięć.Wracam wykończony wieczorem, nie mam nawet potrzeby zarzucać coś na sen.
Dobrze zarabiam, więc nie martwię się o jutro.
Dodatkowo mam pod ręką alpre, która mnie ukoi w razie potrzeby. Jest kołem ratunkowym psychiki z którego korzystam z rozwagą co kilka dni.
Wcześniej propagowałem sport podczas odstawki różnych substancji, jednak w moim przypadku ciężka praca sprawdza się lepiej, do tego naturalna satysfakcja.
Weź też pod uwagę, że biorąc klona 2-3 razy w tygodniu jesteś pod jego wpływem znamienitą ilość tygodnia.
Zupełnie bez porównania.
Pomijam już fakt, że na mnie już żadne ilości leków nie działają rekreacyjnie. To w zasadzie błogosławieństwo jak i przekleństwo.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
Marihuana może pomóc zwalczyć chorobę Alzheimera
Nowe badania sugerują, że w chorobie Alzheimera równie ważne jak nagromadzenie białek (amyloidu i tau) może być zwalczanie stanu zapalnego w mózgu.
Narkotyki schował w atrapie Biblii. Wpadł po policyjnym pościgu
W trakcie ucieczki uszkodził swój pojazd, a badania wykazały, że mógł być pod wpływem alkoholu i narkotyków. W jego aucie policjanci znaleźli atrapę stylizowaną na Biblię z ukrytymi narkotykami, w tym mefedronem i kokainą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu i usłyszał już zarzuty.
