Ja mam pełną obstawę personelu, moja Kochana Pani terapeutka od uzależnień, Pani psycholog, mój Kochany Pan psychiatra oraz moje Kochane pastylki.
Nic już nie ćpam i nic już nie piję.
Życie jest piękne. Tam po drugiej stronie nie ma nic, to dopiero jest GÓWNO.
Jeśli mod uzna to za oftop to niech da znać przestanę o tym pisać
Nie ma ludzi niezniszczalnych, można być High Functioning Addict pracować mieć DOM, prace, rodzine a do tego tez mieć rozjebana wątrobę i płuca, nadciśnienie itp nawet sobie nie zdając sprawy nie chodzić do lekarza ale jedno jest pewne - jak ktoś ciśnie melanż dzień w dzień to prędzej czy póżniej jakieś bezpieczniki w główce sie przepala a wtedy jakość życia delikatnie sie nam pogarsza.
Przede wszystkim byc szczerym wobec własnej osoby albo leci sie dalej i fuck the system albo sie ogarniasz proste i oczywiste mam ten sam jebany problem ale ide niedługo do psychiatry po pomoc i chuj nie poddaje sie są lepsze rzeczy do roboty niż cpanie, just never give up
Z reszta uzależnienie już dawno przed sobą uświadomiłem
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.