Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
napisałem połowę tylko bo nie miałem dzisiaj czasu, ale postaram się ukazać drugą część za jakiś czas.
https://neurogroove.info/trip/kwas-ukaz ... -swoj-g-ow
metgecko pisze: Ogródki działkowe, które nas otaczały przypominały bajkowe domki.
metgecko pisze: Udało nam się wspiąć na tory. O KURWA, JEDZIE POCIĄG!!! Przebiegliśmy przez tory i wbiegliśmy w krzaki.
metgecko pisze: Gdy tam doszliśmy to zauważyłem piękne graffiti pod mostem. Koniecznie musiałem tam pójść.
No ale co do tematycznych tripów to miałem na myśli ukierunkowanie umyślnie tripa na dane tory. Można to osiągnąć nie tylko dzięki temu że ,,karmimy nasz mózg sztuką, muzyką, filmami czy ideami." jak to dobrze w słowa ująłeś, ale również samym settingiem można się wprowadzić w odpowiednią tematykę chociażby poprzez zaplanowanie punktów trasy powiązanych z tematyką którą chcemy ustawić. Oczywiście w głowie na tripie dzieje się dużo więcej niż to co sobie człowiek zaplanuje i to o czym pisałeś zachodzi w pewnym stopniu za każdym razem.
Poza tym że sztuką i kulturą karmimy nasze mózgi to jeszcze robimy to za pomocą używek. Jak 20 kwietnia sobie zrobiłem tripa mj+DXM to miałem w pewnym momencie jakbym chodził w jaskini własnej czaszki jakbym mógł w półmroku własne neurony oglądać. Może nie były to zbyt wybitne CEVy ale więcej tam się działo na innym poziomie. Po prostu widziałem że to podróż dosłownie po własnym umyśle. Była to jakby kontynuacja kwasowego tripa ale od drugiej strony. Kwasowy trip pokazał mi jeszcze więcej piękna świata niż normalnie widziałem, przez co zachęcał do trzeźwości. Tamten trip na DXM i mj pokazał, że to miejsce które zwiedzałem na tripie też jest tym lepsze im bardziej się o trzeźwość zadba. Tak więc skoro niezależnie czy celem jest codzienność czy tripy to trzeźwe fundamenty na jedno i drugie pozytywnie wpływają. 2 dni po tym tripie przy okazji urodzin przyjaciela zrobiłem sobie potencjalne pożegnanie z alko i się schlałem do odciny. Potem przerwa od używek żeby oczyścić umysł przed meskaliną i tamten trip mnie jeszcze bardziej utwierdził w tej decyzji, dlatego robię teraz dłuższą przerwę od alkoholu, a jeśli jeszcze kiedyś będę pić to nie zamierzam już tak jak to wyglądało do tej pory, bo pomimo, że trzymałem się tego, że piłem średnio 2 razy na miesiąc to szło to w złą stronę i coraz częściej kończyło się na urwanym filmie.
Trochę odbiegłem od tematyki twojego TR i tematycznych tripów, ale miałem potrzebę napisania jakiegoś strumienia świadomości, a to był dobry punkt wyjściowy który utrzymał wszystko w tematyce okołokwasowej więc myślę, że to nie był offtop.
@omertse fakty, zwłaszcza psychodeliki potrafią ukazać czy żyjemy w harmonijnym życiu lub zaburzonym alkoholem i innym ścierwem. Zdarzyło mi się na moich urodzinach przez głupotę zmieszać LSD z alko. Po tamtym razie miałem baaardzo długi detoks od wszelakich używek. Możliwe że był także cegiełką która spowodowała, że dzisiaj wybieram się do specjalisty od uzależnień. Nie dlatego, że jestem wjebany w jakąś używkę po uszy a bardziej po to żeby poznać inną perspektywę odbiegającą od tego czym kieruje się większość moich znajomych. Mam nadzieję, że lekarz będzie ogarnięty i nie będzie pierdolił boomeriady. Możliwe, że również odbiegłem od tego co miałeś na myśli aczkolwiek uznałem, że będzie to w miarę wartościowa wypowiedź
Każdy trip przybliżał po kawałku do tej niechęci do innych używek, jednak mam wrażenie że właśnie LSD najmocniej zniechęca do substancji które nie są psychodelikami, dysocjantami lub kofeiną.
Na dysocjacyjne tripy też jest mniejsza ochota, choć fajnie one dopełnieniaja psychodeliczne tripy więc są fajną odmianą.
Myślę żeby do 230ug dorzucić drugie prawie tyle. Tylko zastanawiam się czy to nie będzie zbyt duża dawka.
Niestety połówki nie wchodzą w grę, bo to nie kartony tylko kostki cukru, tak to bym celował w około 300ug, jedna jest trochę nadkruszona więc nie ma tam tyle co w drugiej, ale myślę że gdybym wziął obie to byłoby tego około 400-450ug. Czego można się po takiej dawce spodziewać i czy przy obecnym doświadczeniu* nie byłoby to zbyt mocne przeżycie?
*Moje obecne doświadczenie to grzyby 2g, 3g, kwas 230ug, meskalina 0.5g, 2C-B pare razy w tym raz bardzo grubo było jak poszedł sniff około 20mg + kilka tripów na mj i DXM zarówno osobno jak i na raz i parę innych rzeczy które raczej nie mają znaczenia w kontekście tego pytania.
I nie, więcej nie mogę wziąć..
Jesli tam jest naprawde 230 - dla mnie starczy. ~270 bralem raz, i to bylo bardzo mocno. Ni chuja nie przeskoczylbym z 230 na 460.
Na Twoim miejscu tez nie. Jesli sie zdecydujesz, to zycze powodzenia. Zdaj trip raport dla potomnych.
Nie miałem po poprzednim tripie niedosytu, jednak chciałbym urządzić sobie mocnego tripa, bo po takich na dłużej podobno ma się dosyć, a przez 3 miesiące będę mieć sporo pracy i niezbyt dobre warunki do tripowania.
Chciałbym również ponownie przeżyć śmierć ego, bo mam przeczucie, że to co przeżyłem na 2C-B kiedy przesadziłem z dawką mogłoby być jeszcze pełniejszym przeżyciem przy użyciu głębszego psychodelika, ale może do heroicznej dawki lepsze będą grzyby lub meskalina niż kwas?
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii
Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy
Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.
