Każdy szpital jest chyba inny, nie dowiesz się jak nie pójdziesz.
Z własnej woli. jak nie będzie Ci się tam podobać to w każdej chwili możesz się przecież wypisać.
Jeżeli zapytasz lekarza co to za lek, to on musi Ci powiedzieć co to.
Jak trafisz na dobrych lekarzy to może nie będzie złe.
Nie ma się czego bać, psychiatryki i mają zła reputację przez ludzi, którzy nigdy tam nie byli.
13 kwietnia 2023london5 pisze: Wiesz co, ja to sam bym poszedł do jakiegoś z własnej woli.
Pogadaj z lekarzem, żeby wypisał Ci skierowanie na leczenie w szpitalu, ale na tzw. dziennej terapii. Przychodzisz po południu, spotykasz normalnych ludzi a nie odklejonych psycholi. Szpitale to nie to, co sobie wyobrażasz.
BTW. detoks to nie to samo co leczenie psychiatryczne.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.