Ja po DHC zawsze żygałem, po kodzie nie. Taka wersja dla ludzi, których na prawdę może coś boli a nie zrobią ekstrakcji tylko tracą czas na wizytę u lekarza.
Fuzja - D5
A jeszcze dodam, dokańczając tamtą myśl, że DHC jest uwodorniona przy dwóch podstawnikach. Popatrz sobie na wzór strukturalny. Generalnie, zastosowanie jest to samo, przeciwbólowe. Dla ćpuna zgrzeing. A dla geeka to już przepastna różnica. Taki opiatowy rc. Staje się bardziej ksenobiotyczna już, stąd wymioty. Ale zapewne przy dłuższym stosowaniu zajdą mutacje i wytworzą się enzymy i ktoś nauczy się lepiej to przyswajać. Ja tam jestem zwolennikiem klasyki i jakby się dało to waliłbym tylko opium.
I thought I was someone else, someone good
27 lutego 2023MentalStefan pisze:Fluo nie osłabia działania kody, przynajmniej z moich doświadczeń tak wynika. Kiedyś brałem fluoksetynę i to w ogóle nie osłabiało kody.26 lutego 2023lady in the radiator pisze: Jak biorę fluoksetynę, to osłabi ona działanie kodeiny, czy całkowicie skasuje?
Zreszta kazde moje doswiadczenie z koda tak wygladalo. 30 minut dzialania maksymalnie, no ale wczesniej walilem z antidolu to myslalem ze moze cos nie tak z ekstrakcja szlo.
Tutaj twardo 480 mg i lipa.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
