Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
1. Jak/czy (i jakim środkiem) dezynfekujecie przyrząd do wciągania (u mnie to jest kawałek słomki) i powierzchnię z której wciągacie (ekran telefonu) ?
2. Jaki czas po wciągnięciu można/należy wydmuchać nos / przepłukać go roztworem soli morskiej?
3. Jak długo może leżeć feta zawinięta w sreberku, to w odpowietrzonej samarce, a to włożone do słoika (np. po xanach); temperatura pokojowa. Co po tym czasie się dzieje z fetą - tylko słabnie, czy coś jeszcze?
1- jak na prawilnego ćpuna przystało, nigdy takich rzeczy nie robiłem
2- jak spłynie co ma spłynąć, czyli, chuj wie, będziesz wiedział
3- dosyć długo, nawet do paru miesięcy wciąż będzie klepać jak powinna,
nie ma znaczenia w co ją wpierdolisz, zależy od ilości, choć sreberko bym pominął
aby było szczelnie, bez wilgoci, możesz wrzucić do lodówki, tylko jej nie zamroź
08 marca 2023bigfkinglizzy pisze: @karolkarolak01
2- jak spłynie co ma spłynąć, czyli, chuj wie, będziesz wiedział
Na pewno nie jest to kwestia rozjebanego ćpaniem nosa, bo wciągam jakiekolwiek proszki (a konkretnie tylko fetę) od dokładnie tygodnia; no i na początku (4-5 dni temu) spływ jakiś był, ale też bardzo słaby.
Btw ta feta jest dziwna: nie drażni nosa (łezka leci, ale bardzo słabo czuję to pieczenie i tylko przez chwilę), ale na drewnianym biurku, na którym odbywa się przesypywanie śniegu pojawiała się malutka ciemnozielona plama, której chyba wcześniej nie było (podejrzewam, że to ta feta zostawiła taki ślad na drewnie).
Mam po niej czasem (rzadko) dziwne objawy gastryczne, uczucie jakby coś mi się poruszało w żołądku/jelitach.
No i mój nos jest minimalnie bardziej blady niż zwykle.
Po tym ostatnim kilkudniowym ciągu miałem dziwne wkrętki psychiczne:
1. wydawało mi się, że skóra na całym ciele ma dziwny kolor, przetłuszcza się, że cały organizm reaguje tak na toksyny no i wpadłem w lekką panikę (ale miałem świadomość, że to najprawdopodobniej psychoza po fecie)
2.jak już zasnąłem ostatniego dnia ciągu (po kwetiapinie nie było z tym problemu) to obudziłem się kilka godzin później w środku nocy, serce mi biło zdecydowanie za mocno i jakieś dziwne odgłosy za oknem (jakieś szuranie, pewnie zwierze albo wiatr) sprawiały, że leżałem w łóżku sparaliżowany strachem przez dobre 15 minut (myślałem, że ktoś mi się próbuje włamać do domu/ czyha na mnie pod oknem/ sam nie wiem co i bałem się nawet minimalnie poruszyć); ta wkrętka była totalna - tzn. nie myślałem wówczas racjonalnie i z dystansem, że to najpewniej krótka psychoza od fety. Po tym kwadransie wkrętka przeszła sama, a mocne bicie serca przeszło dopiero po xanie (każdy feciarz powinien mieć jakieś benzo w pogotowiu!).
w takim razie to nie jest amfetamina, lub mało amfy w ,,amfie'', słaby spływ <<<
po dobrej, w miarę czystej fecie ściek katujesz dobre parę/paręnaście minut,
i ten zjazd ze schizami, wiadomo, po dobrym locie może być ciężka psychoza,
ale nieco inaczej to wygląda w praktyce z rzekomym materiałem
jak na moje towar masz bełtany, ewentualnie przy amfetaminie to nawet nie leżało
i diler wpycha Ci jakieś rc/dop, zmień dostawcę bo nie wygląda to za ciekawie
nie przyjmuj tego jako zaczepki w Twoją stronę, może nie znam dzisiejszych
standardów, ale swego czasu trochę tego przejadłem i co do legitności
materiału byłem i jestem pewien, upewnij się i nie daj się jebać, pzdr
Dzięki, po takie właśnie info jak w twojej odpowiedzi zacząłem tutaj pisać moje pytania. Wcale nie odbieram twojego komentarza jako zaczepki, zresztą nie rozumiem tej zależności między ego a jakością zażywanego materiału (w sensie "jestem zajebisty, bo wciągam świetny towar" - no iks-kurwa-de xD; niektórzy mają takie jebane ćpuńskie ego niestety).
A po czym wnioskujesz, że to nie feta/ bełtana? Na pewno to nie może być "70% czystości mordo, najlepszy sort w mieście", bo wciągnąłem tego już z 0,8g w ciągu kilku godzin i jakoś nie jestem na SORze. xD
Ale też akurat teraz w końcu osiągnąłem na tym materiale zajebisty stan, którym się rozkoszuję (+ jasne jest dla mnie, że to "coś" działa jak solidny stymulant, bo nie spałem kilka dni i dalej zupełnie nie czuję zmęczenia). Trochę musiałem wyczuć o co w tym chodzi, ale teraz zauważam i doceniam działanie. Tym razem nie miksowałem z niczym, nawet z kawą, no i działanie okazało się super, chociaż subtelne. Brak uboków.
A BTW dostałem prawie pół gieta więcej niż kupiłem (niedokładnie zważył na moją korzyść) + jeszcze gram innego sortu w gratisie (ale to jest chyba jakaś niedziałająca mąką, bo nie ma w ogóle zapachu; jeszcze nie próbowałem; dokonywany zakup był takiej średnio-dużej ilości fety+ sporo MPH, więc ten bonus mnie jakoś bardzo nie zdziwił).
Nie jestem naiwny, typ trochę zbyt "przyjazny" mi się wydaje. Ale ma też dostęp do legitnego Medikinetu, dlatego trochę bardziej ufam, że ma jakieś dobre dojścia (więc może i do dobrej fety). Chociaż nietrudno jest mi sobie wyobrazić, że typ wymyśla przekonywujące historie (to chyba taki typ człowieka, tak na moje intuicyjne wyczucie: zbyt dobra gadka, zbyt "przyjazne" zachowanie, "twarz nosząca znamiona regularnego wykrzywiania jej w przyjazne, dobrze odbierane przez otoczenie grymasy" niezręcznie parafrazując Dostojewskiego xD). Strasznie zachwala ten swój towar (towar jest "prosto od dziadka-chemika z latami doświadczenia w temacie, najlepszy w mieście", pierwszy sort miał "tylko taurynę jako wypełniacz", obecny ma "tylko glutation", czyli samo zdrowie, żadnego syfu, "nie dałby mi trucizny"), co też jest raczej niepokojące.
Nawet pisał ze mną dość obszernie kilka razy po spotkaniu dzieląc się swoimi radami jak oczyszczać nos, jak dawkować itp. Z drugiej strony może dba o mnie jako o dobrego, stałego klienta? A może po prostu to taki fajny, kontaktowy człowiek?
Dziwne dla mnie jest, że ten "speed" się nie rozpuszcza w wodzie; ale deal twierdzi że to taki rodzaj amfetaminy (no i dalej niestety nie rozwija, jaki dokładnie xD). Podobno nie jest robiona na BMK.
Dziwne jest też, że jeden z sortów który sprzedał (bo z jakiegoś powodu dał kilka różnych, ale wyglądających bardzo podobnie) to dwie grudy ważące dokładnie 2g, ale bez żadnych śladów cięcia/ kruszenia. No kurwa jak on to zrobił? Specjalnie dla mnie przeprowadził syntezę dwóch gramów? xD Może odmierzył sobie dokładnie te 2g jakiejś mieszanki proszków i ulepił z tego grudki? Grudki są twarde, więc to chyba nie jest takie proste do zrobienia. Ale jak to inaczej wytłumaczyć?
To i tak miała być tylko krótka przygoda z tą fetą, może nie narobiłem sobie jeszcze rozpierdolu w organizmie. Nawet czysta feta brana regularnie jest niszcząca, a mi jeszcze zależy na zdrówku.
Chociaż efekt mi się zaczął podobać, to jednak ta "feta" nie pomaga mi w pracy/nauce tak dobrze jak MPH. Raczej hedonistyczna faza, "impreza" a nie produktywna stymulacja. Ciągi porno (bo do seksu za duża wazokonstrykcja, wiadomo o co chodzi panowie) zamiast ciągów produktywnego, satysfakcjonującego "pracoholizmu".
Widać, że te moje posty pisane na jakimś stimie, bezmyślnie się wkręcam w każdą czynność, którą akurat wykonuję i potem wychodzi taka ściana tekstu. Zaznaczyłem kolorami główne tematy, żeby szybciej/łatwiej się było połapać.
już sama jego gadka zniechęciłaby mnie do zakupu czegokolwiek niezależnie od ciśnienia tbh,
większość pierdoli, że ma najlepszy towar w mieście, tylko nie Ci których faktycznie te słowa dotyczą
solidną amfę poznasz przedewszystkim po zapachu, dobrze zrobiona ma ten swój intensywny, specyficzny zapach
ma być w GRUDZIE, grudę mieszaną od prawdziwej rozróżniasz tym, że prawdziwa jest cięższa i przy kruszeniu wydaję specyficzny dźwięk pęknięcia, mieszana lżejsza i łatwo się rozkłada, temat nie powinien być sypki, tylko taki, kurwa grubszy, pulchniejszy (?)
barwa śnieżnobiała, ewentualnie lekki róż (KOCUR), jakikolwiek inny kolor to zanieczyszczenia
no i spływ, ma być GORZKI, tylko i wyłącznie, z reguły jak pieczę/pali w gardło = syf, przy takim ścieku materiał zawsze zawodził
czysta feta dobrze się wchłania, część trafia do żołądka, jeśli po dokładnym skruszeniu jakiś czas po kresce wysmarkujesz zlepiony temat, to spłucz to w kiblu, ewentualnie zwróć pakiecik tam skąd go wziąłeś
to chyba tyle, pzdr
Ja czytałem, że sole amfetaminy są bardzo dobrze rozpuszczalne, a wolna zasada ma postać cieczy. Ale nie upieram się, może coś źle zrozumiałem?
Smak jest gorzki, odczuwalny nawet w mikroskopijnych dawkach (ale nie "wykręcający ryja" tak jak np. xanax). Zapach taki "chemiczny", ostry, ale słodkawy (coś jak tanie perfumy, ale to też słabe porównanie).
Jak już opisywałem rzeczywiście działa stymulująco, ale np. jak się kładłem na plecach po kresce (bo podobno tak należy robić przez jakieś 10-15min?), to odczuwałem mega wyczilowanie, a w połączeniu ze stymulacją (głównie brakiem zmęczenia i wysokim poziomem energii) miałem coś w rodzaju "radości", takiej spokojnej antycypującej przyjemność ekscytacji, uczucie dużej energii ale jednoczesnego pełnego ogaru.
Brak gonitwy myśli/ uczucia że jest "za szybko". Raczej brak okruchów tematu w smarkach (chyba 3-4 drobinki się jednak trafiły, ale to mały % tego co wciągnąłem), prawie w ogóle brak skrzepów krwi.
Jeśli to nie feta, to i tak fajnie działa (w dawkach 0,5-0,6g na noc). Tylko wtedy nie wiem, czym się truję i jak bardzo.
Mój pot zaczął pachnąć też "chemicznie", trochę jak ta feta.
09 marca 2023bigfkinglizzy pisze: @karolkarolak01
już sama jego gadka zniechęciłaby mnie do zakupu czegokolwiek niezależnie od ciśnienia tbh,
większość pierdoli, że ma najlepszy towar w mieście, tylko nie Ci których faktycznie te słowa dotyczą
solidną amfę poznasz przedewszystkim po zapachu, dobrze zrobiona ma ten swój intensywny, specyficzny zapach
ma być w GRUDZIE, grudę mieszaną od prawdziwej rozróżniasz tym, że prawdziwa jest cięższa i przy kruszeniu wydaję specyficzny dźwięk pęknięcia, mieszana lżejsza i łatwo się rozkłada, temat nie powinien być sypki, tylko taki, kurwa grubszy, pulchniejszy (?)
barwa śnieżnobiała, ewentualnie lekki róż (KOCUR), jakikolwiek inny kolor to zanieczyszczenia
no i spływ, ma być GORZKI, tylko i wyłącznie, z reguły jak pieczę/pali w gardło = syf, przy takim ścieku materiał zawsze zawodził
czysta feta dobrze się wchłania, część trafia do żołądka, jeśli po dokładnym skruszeniu jakiś czas po kresce wysmarkujesz zlepiony temat, to spłucz to w kiblu, ewentualnie zwróć pakiecik tam skąd go wziąłeś
to chyba tyle, pzdr
Jak mam fetę bez zapachu wysoloną to nie feta co ty chłopie za głupoty wypisujesz.
Intensywny zapach ma wolna zasada, jak jest dobrze wysolona i odparowana to ma słaby lub lekko wyczuwalny zapach.
I nie musi być w grudzie.
Za to musi być hydroskopijna.
Chłopaki miejskie legendy eehhh
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
