Bimber moj kuzyn pedzi na ryzu. Sake :) No i nieraz znajomi przyniosa jak spuszcza dzadkom z gasiora to tez sie lyknie na rozluznienie. Tez nie slyszalem zeby ktos sprzedawal.
Jeszcze niedawno piłam sklepowe, ale tanie - Starogardzka, czy najgorszy - Konsument z Lidla (chyba 12 zł za pół litra - strasznie po nim brzuch mnie bolał), ale i z tego zrezygnowałam.
Ale samogonu bym się napiła - ale porządnego, bo tak jak napisał humite - po takim podobno nie ma kaca (chociaż ja i tak rzadko miewam nieprzyjemnego kaca).
gynoid pisze: napiłam się jakiejś rosyjskiej czy ukraińskiej wódki (podobno 20 zł za litr) - na drugi dzień zrobiła mi się jakaś dziwna ranka na twarzy, która ślad pozostawiła do dziś...
...
gdy napiłam się jakiejś rosyjskiej czy ukraińskiej wódki (podobno 20 zł za litr) - na drugi dzień zrobiła mi się jakaś dziwna ranka na twarzy, która ślad pozostawiła do dziś... I od tamtej pory zrezygnowałam z wszelkich alkoholi nieznanego pochodzenia...
...
Ale samogonu bym się napiła - ale porządnego, bo tak jak napisał humite - po takim podobno nie ma kaca (chociaż ja i tak rzadko miewam nieprzyjemnego kaca)...
Może nie ma kaca po takiej bo to pije się kilka kielichów i gotowe.
Zapraszam w takim razie na przemycaną ruską wódkę do siebie, czasem sama jestem w szoku, że smakuje jak polska, ...
Jeśli jest oryginalna ze sklepu to powinno być wszystko ok. Jeśli była to wódeczka ze spirytusu wschodniego to nie dziwię się Twojemu przypadkowi Gynoid.
A teraz pytanie a propos spirytusu polskiego:
Kto ma dostęp do takowego i w jakich cenach?
korkorio pisze: A widzisz. Tak to jest ze wschodnimi trunkami. Nie dość, że agresor łapie człowieka to jeszcze pamięć resetuje.
A do resetu pamięci wcale nie są mi potrzebne wschodnie trunki. Wystarczą jakiekolwiek ]
Jeszcze trochę i zaproszę na swoją gorzałkę. Miejmy nadzieję, że kaca nie będzie.
Może nie ma kaca po takiej bo to pije się kilka kielichów i gotowe.
[/quote]
To hm... no, czekam. Daj znać :cheesy:
Jeśli jest oryginalna ze sklepu to powinno być wszystko ok. Jeśli była to wódeczka ze spirytusu wschodniego to nie dziwię się Twojemu przypadkowi Gynoid.
A teraz pytanie a propos spirytusu polskiego:
Kto ma dostęp do takowego i w jakich cenach?
Co do spirytusu - polski podobno kosztuje około 40 zł za pół litra, ale np. w Czechach - dobry, sprawdzony można dostać w cenie 35 zł za litr.
...
Co do spirytusu - polski podobno kosztuje około 40 zł za pół litra...
Mi chodzi, zgodnie z tematem topicu, o spirol przemycany z jakiejś gorzelni. Czasem chciałbym zrobić jakąś naleweczkę lub gorzałkę smakową. Takie truneczki to nie czysta. Degustacja musi być, więc ruski produkt definitywnie odpada.
Gdzie w Polsce są najbardziej znane fabryki? Polmos?
Lublin? Białystok? Jelenia Góra?
Z tych miejscowości ludzie powinni wiedzieć co nieco.
Ciekaw jestem w jakich cenach można tam załatwić czysty materiał?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.