Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 68 • Strona 2 z 7
  • 853 / 262 / 0
Wiadro to niszczyciel światów ale tylko co jakiś czas. Cenię sobie różnorodność i wspaniałym uczuciem jest w ciągu dnia palenia wodospadów walnąć sobie pomiędzy nimi wiaderko. Czujesz jak dym wpompowany zostaje w twoje płuca, nogi miękną, stopy ciągnie do podłoża. Ciało przeszywa dreszcz i w konwulsjach wycharkujesz brązowe gluty zmieszane ze śliną. <3
23 października 2020Dualizm22 pisze:
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
:halu:
  • 823 / 143 / 0
Ediblesy zdecydowanie najmocniejsze, na 2 miejscu bongo i wiadro. Po ciastkach mam tak czerwone oczy jak jakiś wampir, faza potrafi być za mocna aby wyjść z domu.
  • 2532 / 602 / 0
05 stycznia 2023Termos789 pisze:
Wiadro to niszczyciel światów ale tylko co jakiś czas. Cenię sobie różnorodność i wspaniałym uczuciem jest w ciągu dnia palenia wodospadów walnąć sobie pomiędzy nimi wiaderko. Czujesz jak dym wpompowany zostaje w twoje płuca, nogi miękną, stopy ciągnie do podłoża. Ciało przeszywa dreszcz i w konwulsjach wycharkujesz brązowe gluty zmieszane ze śliną. <3
No i aż zęby drętwieją,jakby bolą trochę czy coś xd
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3 / / 0
Jakiś czas temu odkryłam, że są w sprzedaży olejki CBD, które zmiatają z planszy. Wystarczy kupić taki jeden mały i go wypić. Są obrzydliwe w smaku (przynajmniej te czekoladowe - innych nie próbowałam), ale faza po nich jest mega. Podejrzewam, że podobne odczucia można mieć po konsumpcji jedzenia z dodatkiem THC (niestety nigdy nie próbowałam żadnych ciasteczek z dodatkiem zioła ani innych podobnych rzeczy).

Drugim takim "zmiataczem" jest oczywiście wiadro. Dawno tego nie paliłam, zwykle sięgam jednak po lufkę/waporyzator. Bongosa w tej chwili nie mam żadnego, a palenie blantów jest fajne w towarzystwie - na co dzień to marnowanie tematu (nie mówiąc już o tym, że... nie umiem ich zwijać 😆. Zawsze mi jakieś potwory wychodziły xD).
  • 45 / 12 / 0
Bongos to mega killer.. jak dobrze chmura wejdzie to szybko sie odpada...

Kiedyś znajomek częstował dabem, ale tam są już w ogole w tych żywicach chore ilości THC. Tam dwie chmury i nogi zabrało :D
  • 3 / / 0
Najmocniej: wiadro.
Mój ulubiony sposób do tej pory: lufka.
  • 176 / 11 / 0
Najbardziej zmiata jedzonko z THC, a jeśli chodzi o palenie to wiadro, ale z wiaderek już wyrosłem, najbardziej lubię palić z bongo... Pięknie oddaje smak i fajnie wchodzi na głowę.
  • 1 / / 0
Ostatnio skręciłem jointa a potem pomyślałem, żeby go wsadzić do cybucha od bonga.
Taka faza po tym była, że masakra. Nigdy nie miałem takiej fazy. Nazwałem ten wynalazek
"Boniobomba".
  • 3 / 1 / 0
Na mnie to chyba joint. Za szybko sie go pali niż np z lufki czy waporyzatora
  • 497 / 297 / 0
W całej mojej karierze palacza najbardziej zmiotło mnie combo: super mocny hasz z bonga. Ale tylko raz się taki materiał trafił i miażdżące działanie utrzymywało się przez mniej niż godzinę.

Normalnie, to bym powiedział, że najmocniej działają edibles + zerowa tolerancja. Wspomniane wyżej olejki, w ilości 20 ml i w takim układzie sił, potrafią mnie wręcz niszczyć, a co dopiero gdybym wychylił na raz 100 ml (całość)? Nie chcę próbować, gdzie trzeba pamiętać, że to zabawa na długi dystans.
Pokażę Wam to, czego nie ma.
ODPOWIEDZ
Posty: 68 • Strona 2 z 7
Artykuły
Newsy
[img]
Przemycali dzieci przez granicę z Meksykiem. Podawano im narkotyki, by były spokojniejsze

33-letnia obywatelka Stanów Zjednoczonych Dianne Guadian przyznała się do udziału w siatce przemytniczej zajmującej się nielegalnym przewozem dzieci z Meksyku do USA. Według prokuratury dzieci były odurzane słodyczami zawierającymi THC, aby łatwiej przeprowadzić je przez granicę. Kobiecie grozi od pięciu do 15 lat pozbawienia wolności.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów

Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.